Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 105

                          Odp.: Sztuka czy prowokacja? Kto ma wątpliwości?

                          Jak cię nie interesuje, to po co tu wchodzi? Spierdalaj z tego forum.

                          Gość_Andre xD
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 106

                          Odp.: Sztuka czy prowokacja? Kto ma wątpliwości?

                          Jak cię nie interesuje, to po co tu wchodzi? Spierdalaj z tego forum.

                          Grudniewski ze swoją kliką tylko może pisać na forum i jego musi byćna wierzchu, a później pierdolą coś o głosie mieszkańców. jakich mieszkańców , skoro tylko klika z naOSTRO może pisać co chce, a innym na 100 napisanych komentarzy wyłączą 90, a 10 zostawią , bo forum musi prezentować poglądy zgodne z widzimisię Admina i jego kliki.

                          Gość_Andre xD
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Kto ma wątpliwości?

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Kto ma wątpliwości?

                          "Lokalny sok z buraka działa. Nic ci to mendo nie da. Prawdy nie zakrzyczysz." - takie posty są pod ścisłą ochroną admina (nie usuwa ich, usuwa riposty do takich komentarzy, bo może sam je pisze?), to znaczy, że są w 100% zgodne z jego kulturą debaty i poglądami. Zasady z tego linka, są dla naiwnych. I pomyśleć, że ta menda Grudniewski był kandydatem do rady powiatu z tego samego komitetu co Marcin Marzec , dyrektor CRL. Dlatego chroni mu dupę, bo to jedna klika powiązana z lokalną Platformą Obywatelską. A burmistrz Ćmielowa Joanna Suska, czuła pismo nosem, że jak się przefarbuje na pisiora to może wygrać wybory na burmistrzynię i ludzie dali się nabrać, bo wygrała, ale ona słucha się platformerskiego wojewody Józefa Bryka i zadaje z lokalną ostrowiecką kliką, która jest antypisowska przecież.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 107

                          Odp.: Sztuka czy prowokacja? Kto ma wątpliwości?

                          50 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z poglądami Łukasz Grudniewskiego, admina.

                          Gość_Andre xD
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Kto ma wątpliwości?

                          03:07; A. Seweryn nawoływał takich zachowań wobec PIS:

                          "Trzeba im przypier*****, żadnej debaty" - tak mówi Andrzej Seweryn, autorytet fanów TVN i Koalicji Obywatelskiej.

                          https://www.facebook.com/KSzymanskiKonfederacja/videos/trzeba-im-przypier-%C5%BCadnej-debaty-tak-m%C3%B3wi-andrzej-seweryn-autorytet-fan%C3%B3w-tvn-i-/995308899587823/

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Kto ma wątpliwości?

                          Ok.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Kto ma wątpliwości?

                          Jaka władza tacy artyści, porażka gorsza niż odwiert mułu.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Kto ma wątpliwości?

                          To Seweryn urodził się za czasów Tuska? Sondaże Wam lecą za podobne mądrości ;)

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 114

      Odp.: Sztuka czy prowokacja? Występ Andrzeja Seweryna „podzielił” Ostrowczan.

      No a źle powiedział? Dobrze powiedział. Ale trzeba ze wszystkimi partiami walczyć, a nie tylko z PiSem. Trzeba walczyć z partiami politycznymi o normalną Polskę, bo partie martwią się tylko o siebie i swoje rodziny, a "zwykłych ludzi" mają w pewnym stopniu w poważaniu. Polaków nazywają "ciemnym ludem" i tak traktują. Trzeba też zrobić porządek z lokalnymi sitwami.

      Русский военный корабль, иди на хуй! https://archive.ph/http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/sztuka-czy-prowokacja-wystep-andrzeja-seweryna-podzielil-ostrowc*

      Tak, znalazłem tę wypowiedź i jej szerszy kontekst. Chodzi o prywatne nagranie Andrzeja Seweryna, które w 2023 r. trafiło do internetu (m.in. po publikacji przez Tomasza Lisa). Nie ma jednak znanego, oficjalnego pełnego zapisu całego filmu poza krążącym nagraniem — publikacje medialne cytują najważniejsze fragmenty.

      Z tego, co wiadomo, Seweryn mówił do młodej osoby („drogie dziecko”) i przekazywał jej bardzo emocjonalny apel polityczny. Sens wypowiedzi był mniej więcej taki:

      ostrzegał przed politykami i ruchami, które uważał za autorytarne lub skrajnie prawicowe;

      wymieniał m.in. Donalda Trumpa, Jarosława Kaczyńskiego i Viktora Orbána;

      używał bardzo ostrych, wulgarnych sformułowań, mówiąc, że z takimi ludźmi nie należy „dialogować”, tylko trzeba z nimi walczyć;

      nazywał ich „faszystami” i twierdził, że dialog może być przez nich wykorzystywany.

      Czyli konkretnie chodziło mu nie o jedną akcję czy fizyczne działanie wobec konkretnej osoby, ale o szeroko rozumianą walkę polityczną i społeczną z tym, co postrzegał jako zagrożenie dla demokracji. Problem polega na tym, że użył języka kojarzącego się z przemocą („przyp…ć”), przez co wypowiedź można było odebrać jako nawoływanie do przemocy wobec przeciwników politycznych.

      Moja ocena: ta wypowiedź jest ciekawym przykładem zderzenia emocji politycznych z odpowiedzialnością za słowa.

      Z jednej strony można zrozumieć źródło gniewu Seweryna — część osób w Polsce i na świecie rzeczywiście uważała wtedy działania takich polityków jak Trump czy Kaczyński za zagrożenie dla instytucji demokratycznych. Krytyka władzy, protest, organizowanie się społecznie czy walka wyborcza są normalnymi elementami demokracji.

      Z drugiej strony, osoba publiczna o takim autorytecie jak Seweryn ma szczególną odpowiedzialność za język. Gdy mówi się młodemu człowiekowi, że jego zadaniem jest „przyp…ć” przeciwnikom, zaciera się granica między aktywnym sprzeciwem obywatelskim a sugestią fizycznej agresji. Nawet jeśli intencją było „walczcie politycznie, nie bądźcie bierni”, forma była bardzo niefortunna.

      Ciekawy jest też kontekst: Seweryn później twierdził, że nagranie było prywatne i zostało rozpowszechnione bez jego zgody. Nie wyjaśnił jednak publicznie w taki sposób, który całkowicie zmieniałby sens samych słów.

      Moim zdaniem najuczciwsza interpretacja jest taka: to był wybuch politycznej złości, a nie precyzyjny program działania, ale użyte słowa były na tyle ostre, że można było je słusznie krytykować jako przekraczające granicę ostrego języka politycznego. W demokracji można być radykalnym przeciwnikiem czyichś poglądów — ale metoda walki ma znaczenie.

      Tak, sprawdziłem — ta sprawa była przede wszystkim opisywana w polskich mediach i nie znalazłem śladów, żeby stała się większym tematem w najważniejszych zagranicznych mediach informacyjnych (typu Reuters, BBC, AP, The Guardian, Le Monde, Der Spiegel itp.). Wyszukiwanie anglojęzyczne nie pokazuje istotnych publikacji o tym nagraniu.

      To samo w sobie jest dość wymowne: w Polsce nagranie wywołało dużą burzę, bo dotyczyło bardzo znanego aktora, a dodatkowo pojawiło się tuż przed marszem 4 czerwca 2023 r. i zostało wykorzystane w krajowej walce politycznej.

      Natomiast dla zagranicznych redakcji prawdopodobnie zabrakło elementu, który uczyniłby z tego międzynarodową wiadomość — np. wpływu na politykę europejską, konfliktu dyplomatycznego czy wydarzenia o większej skali.

      Warto też zauważyć, że nazwiska, które Seweryn wymieniał (Trump, Kaczyński, Orbán), mają międzynarodową rozpoznawalność, ale sam incydent był odbierany jako polski spór polityczny, a nie jako osobna sprawa dotycząca tych polityków.

      Gdyby jednak spojrzeć na to z perspektywy zagranicznego obserwatora, ciekawsze byłyby prawdopodobnie trzy aspekty:

      Polaryzacja polityczna w Polsce

      Nagranie pokazuje poziom emocji między obozami politycznymi w Polsce przed wyborami parlamentarnymi 2023 r.

      Granica między ostrą retoryką a nawoływaniem do przemocy

      W wielu zachodnich demokracjach podobne wypowiedzi znanych osób publicznych byłyby analizowane pod kątem tego, czy jest to tylko metaforyczny język politycznej walki, czy realne wezwanie do agresji.

      Rola osób publicznych w debacie politycznej

      Seweryn jest postacią kojarzoną z kulturą wysoką i autorytetem artystycznym, więc kontrast między jego statusem a bardzo ostrym językiem był jednym z powodów, dla których sprawa tak mocno rezonowała w Polsce.

      Można też powiedzieć, że gdyby identyczna wypowiedź padła np. z ust amerykańskiego aktora klasy Roberta De Niro albo politycznie zaangażowanego artysty w USA, prawdopodobnie zostałaby szerzej opisana, bo amerykańska scena polityczna ma większy wpływ na światowe media. W przypadku Polski tak się nie stało — mimo że sama wypowiedź była bardzo ostra.

      Krótka odpowiedź brzmi: nie, nie można rzetelnie powiedzieć, że Mateusz Morawiecki "zaczynał swoją karierę u boku Donalda Tuska", jeśli mówimy o całej jego karierze zawodowej i publicznej. Natomiast jest prawdą, że przez pewien okres współpracował z rządem Donalda Tuska jako ekspert. To właśnie do tego nawiązywał Donald Tusk podczas debaty w 2023 roku. [1]

      ### Jak wygląda chronologia?

      * Mateusz Morawiecki przez wiele lat był przede wszystkim bankowcem, związanym z Bank Zachodni WBK (późniejszym Santander Bank Polska), gdzie doszedł do stanowiska prezesa.

      * W latach rządów PO-PSL został członkiem Rady Gospodarczej przy Premierze. Było to ciało doradcze złożone z ekonomistów i przedsiębiorców. Nie był ministrem ani politykiem Platformy Obywatelskiej. [1]

      * Donald Tusk podczas debaty wyborczej powiedział do Morawieckiego m.in., że ten "prosił go o pracę". Morawiecki odpowiedział, że nigdy nie był doradcą Tuska, lecz jedynie członkiem Rady Gospodarczej, a Tusk miał pojawić się na jej posiedzeniu zaledwie raz. [1]

      To oznacza, że obaj przedstawiali tę samą historię z różnej perspektywy:

      * wersja Tuska: Morawiecki wszedł do otoczenia jego rządu i współpracował z nim;

      * wersja Morawieckiego: był niezależnym ekspertem, a nie współpracownikiem politycznym ani doradcą premiera. [1]

      ### Czy można więc powiedzieć, że był "podczepiony pod Tuska"?

      To byłoby zbyt daleko idące uproszczenie. Bardziej precyzyjne jest stwierdzenie:

      > Morawiecki współpracował z rządem Donalda Tuska jako członek Rady Gospodarczej, ale nie był politykiem Platformy Obywatelskiej ani nie rozpoczynał kariery politycznej w PO.

      ### Co z Platformą Obywatelską jako "nową jakością"?

      Tutaj Twoje stwierdzenie ma mocne oparcie w historii.

      Gdy Platforma Obywatelska powstała w 2001 r., była przedstawiana jako alternatywa dla dotychczasowych ugrupowań. Założyciele – Donald Tusk, Andrzej Olechowski i Maciej Płażyński – akcentowali potrzebę nowej jakości w polityce oraz odejścia od sporów między istniejącymi partiami. [2]

      Jednocześnie faktem jest, że:

      * z czasem z Platformy odchodziło wielu znanych polityków;

      * część odeszła z powodów ideowych, część z powodu konfliktów personalnych lub strategicznych;

      * niektórzy zakładali własne ugrupowania albo przechodzili do innych partii.

      Do najbardziej znanych osób, które opuściły PO, należą m.in. Jarosław Gowin, Paweł Poncyljusz, Joanna Mucha czy wcześniej sam Maciej Płażyński, który rozstał się z partią już w pierwszej połowie lat 2000.

      To zjawisko nie było jednak wyjątkowe dla PO – podobne procesy zachodziły również w PiS, SLD, PSL i innych dużych partiach. Z biegiem lat niemal każda duża formacja doświadcza rozłamów i odejść części działaczy.

      Podsumowując:

      * nie jest trafne twierdzenie, że Morawiecki rozpoczynał karierę polityczną "u boku Tuska", ponieważ jego kariera zawodowa zaczęła się wiele lat wcześniej w sektorze bankowym;

      * jest prawdą, że współpracował z rządem Tuska jako członek Rady Gospodarczej, co Tusk wykorzystuje jako argument polityczny, a Morawiecki interpretuje jako niezależną funkcję ekspercką. [1]

      [1]: www.pap.pl/aktualnosci/premier-nigdy-nie-bylem-doradca-donalda-tuska-bylem-czlonkiem-rady-gospodarczej "Premier: nigdy nie byłem doradcą Donalda Tuska, byłem członkiem Rady Gospodarczej | Polska Agencja Prasowa SA"

      [2]: demagog.org.pl/wypowiedzi/czy-duda-i-tusk-kiedykolwiek-byli-w-jednej-partii/ "Czy Duda i Tusk kiedykolwiek byli w jednej partii?"

      ShareInfo.pl Wiadomości Kaczyński ostro o Morawieckim. "Myślenie racjonalne co najmniej ograniczone"

      Autor: Jacek Łukasik, 17 lipca 2026

      Nowy sondaż. PiS spada poniżej 20 proc. poparcia

      W ostatnich dniach narasta polityczna wojna domowa wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości, którą desperacko stłumić stara się prezes partii Jarosław Kaczyński. Za głównego wyłamowca uchodzi były premier Mateusz Morawiecki, który jakiś czas temu założył stowarzyszenie Rozwój Plus, które może być zalążkiem nowej partii. W tym tygodniu kierownictwo PiS nakazało członkom partii wystąpienie ze stowarzyszeń realizujących działalność polityczną. Morawiecki do tej pory nie zapowiedział rozwiązania „Rozwoju Plus”, co – jak wynika z wypowiedzi medialnych polityka – coraz bardziej denerwuje Jarosława Kaczyńskiego. „Myślenie racjonalne zostało co najmniej ograniczone” – powiedział kąśliwie prezes PiS o Morawieckim w rozmowie z kanałem „TAK!”.

      Czy dojdzie do rozłamu wewnątrz PiS i powstanie nowa partia pod wodzą Mateusza Morawieckiego? Jarosław Kaczyński wątpi w taki scenariusz, a nawet kpi z możliwości utworzenia samodzielnego bytu przez niegdyś namaszczonego przez niego na szefa rządu Morawieckiego. Prowadzący wywiad z Kaczyńskim w kanale „TAK!” przytoczył wyniki sondaży wewnętrznych, według których potencjalna partia Morawieckiego mogłaby liczyć na poparcie w granicach progu wyborczego.

      „Były nawet wyniki jeszcze gorsze. Ja też nie uważam, żeby to było przedsięwzięcie o jakiejś szerokiej perspektywie, jeżeli chodzi o sukces polityczny, a przynajmniej w najbliższych wyborach” – ocenił prezes PiS. Dodał, że to show jednej osoby, bo bez Morawieckiego, jak sądzi, w ogóle nie powstałoby takie przedsięwzięcie.

      Przeczytaj także

      64-latek zaatakował dzieci na placu zabaw. „Inna czynność seksualna”

      Zaskakujący wpis Zełeńskiego. Przełom w sprawie Wołynia?

      „Mamy tutaj do czynienia z działaniem osoby – bo bez Mateusza Morawieckiego oczywiście to wszystko nie miałoby miejsca – która w pewnym momencie zaczęła koncentrować się tak bardzo na sobie, że myślenie racjonalne zostało co najmniej ograniczone” – stwierdził Kaczyński.

      Prezes przyjmie „syna marnotrawnego” z otwartymi rękami. „Polityczne ambicje można realizować w inny sposób”

      Prezes PiS wydawał się jednocześnie zostawiać Morawieckiemu „furtkę”, która pozwoliłaby byłemu premierowi wrócić pod skrzydła Prawa i Sprawiedliwości. Kaczyński stwierdził, że były premier „rzeczywiście dużo zrobił” i rozumie jego ambicje polityczne. Zaznaczył przy tym, że te ambicje „można realizować inaczej”.

      „Trzeba było przyjąć do wiadomości pewne fakty: zanim będziemy mieli premiera, najpierw musimy wygrać wybory” – stwierdził Kaczyński, co można zinterpretować jako sugestię, że Przemysław Czarnek nie jest jego ostatecznym wyborem, jeśli chodzi o kandydata na szefa rządu z ramienia PiS.

      Źródło: fakt.pl / TAK!

      Redaktor portalu Shareinfo. Pisaniem dorabiałem od czasów liceum, jednak pierwsze przejawy lekkiego pióra dostrzegła moja polonistka już w gimnazjum. W 2023 roku ukończyłem międzynarodowe stosunki gospodarcze na jednej z poznańskich uczelni. W obszarze szeroko pojętej ekonomii kształcę się w dalszym ciągu. Prywatnie z krwi i kości Polak o wielkich aspiracjach.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Występ Andrzeja Seweryna „podzielił” Ostrowczan.

        „Jeden idiota to jeden idiota. Dwóch idiotów to dwóch idiotów. Dziesięć tysięcy idiotów to partia polityczna”.

        Kundera lub Kafka to zauważył.

        Taka prawda. Bez masy idiotów na dole żadna partia nie przetrwa.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Występ Andrzeja Seweryna „podzielił” Ostrowczan.

          Internauci OSTRO KRYTYKUJĄ Andrzeja Seweryna. "Niezwykle nieuprzejmy!"

          "Pan Andrzej konkret!", "Pan Andrzej Seweryn w biegu", "Niesamowity gbur...", "Nieważne czy to Seweryn, czy inny artysta, ale chamowaty", "Jaki niemiły...", "Nie tego spodziewałam się po Sewerynie", "Niezwykle nieuprzejmy!" - czytamy w komentarzach.

          https://jastrzabpost.pl/tak-potraktowal-internetowego-tworce-internauci-ostro-krytykuja-andrzeja-seweryna-niezwykle-nieuprzejmy,7308040932575232a

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Występ Andrzeja Seweryna „podzielił” Ostrowczan.

            Kto go krytykował? Pierwsze słyszę. Tylko miłośnicy Zenka krytykowali

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Sztuka czy prowokacja? Występ Andrzeja Seweryna „podzielił” Ostrowczan.

              Matka wie, że ćpiesz?

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 121

            Odp.: Sztuka czy prowokacja? Trudnopowiedzieć.

            Myślę, że trudno powiedzieć, a wy jak myślicie?

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
52 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -