Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Pijaki

Ilość postów: 57 | Odsłon: 3984 | Najnowszy post | Post rozpoczynający
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 28
              ⓘ

              Odp.: Pijaki

              Sprawa dotyczy burmistrza Sanoka Tomasza Matuszewskiego i podejrzenia związanego z propozycją korupcyjną. Trzeba jednak rozróżnić kilka kwestii: zatrzymanie przez CBA, przedstawienie zarzutów, zawieszenie w pełnieniu funkcji oraz prawomocne stwierdzenie winy — to odrębne etapy i nie oznaczają tego samego.

              Burmistrz, zgodnie z przytoczoną informacją, kwestionuje zarzuty i zamierza zaskarżyć decyzję.

              ## Co wiadomo na 16 października 2026 r.?

              Według oficjalnego komunikatu Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie i informacji CBA:

              - Zatrzymanie: 12 października 2026 r. funkcjonariusze CBA zatrzymali burmistrza w jego miejscu zamieszkania.

              - Przedmiot zarzutów: śledczy podejrzewają przekroczenie uprawnień oraz obietnicę udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej w związku z pełnieniem funkcji publicznej.

              - Opis podejrzenia: według prokuratury 9 stycznia 2025 r. burmistrz miał zaoferować radnemu zatrudnienie w miejskiej spółce w zamian za poparcie w głosowaniach oraz pozyskanie głosu kolejnego radnego.

              - Środki zapobiegawcze: dozór policji, zakaz kontaktu ze wskazanym świadkiem, zakaz opuszczania kraju, poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł i zawieszenie w wykonywaniu obowiązków burmistrza.

              - Stanowisko podejrzanego: nie przyznał się do zarzucanego czynu i zapowiada zaskarżenie decyzji prokuratury.

              Oficjalne źródła:

              - [Komunikat Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie]

              https://www.gov.pl/web/po-rzeszow/13102026-1

              - [Komunikat Centralnego Biura Antykorupcyjnego]

              https://cba.gov.pl/pl/aktualnosci/5342,Samorzadowiec-z-Sanoka-uslyszal-zarzuty.html

              https://radio.rzeszow.pl/364265/burmistrz-sanoka-odsuniety-od-obowiazkow-tomasz-matuszewski-zapowiada-walke-w-sadzie/

              Ważne: na tym etapie są to zarzuty w trwającym postępowaniu, a nie prawomocny wyrok skazujący. Zawieszenie burmistrza nie przesądza o jego winie.

              ---

              ## Sanok: polityczne tło sprawy burmistrza

              Najważniejszy kontekst: zarzuty wobec Tomasza Matuszewskiego pojawiły się w momencie ostrego konfliktu z radą miasta i na miesiąc przed referendum w sprawie jego odwołania. To sprawia, że sprawa ma znaczenie nie tylko prawne, ale również polityczne.

              ### 1. Wielomiesięczny konflikt z radnymi

              Spór nie zaczął się od postępowania CBA. Już w 2025 r. w Sanoku narastały napięcia dotyczące zadłużenia miasta, programu naprawczego i współpracy burmistrza z radą. W czerwcu 2026 r. radni stosunkiem głosów 14 do 6 nie udzielili Matuszewskiemu wotum zaufania ani absolutorium.

              ### 2. Referendum zmienia polityczną stawkę

              Głosowanie w sprawie odwołania burmistrza wyznaczono na 15 listopada 2026 r. Zatrzymanie 12 października i późniejsze zawieszenie w obowiązkach nastąpiły więc w szczególnie newralgicznym momencie. Sprawa może wpłynąć na debatę referendalną, argumenty przeciwników burmistrza i mobilizację jego zwolenników.

              ### 3. Dwie sprzeczne narracje

              - Perspektywa śledczych: według prokuratury zatrudnienie radnego w spółce komunalnej miało być powiązane z oczekiwaniem politycznego poparcia w radzie.

              - Perspektywa burmistrza: Matuszewski odrzuca zarzuty i przedstawia sprawę jako element walki politycznej.

              Te interpretacje nie są jednak równoważne z ustaleniami sądu: zarzuty wymagają weryfikacji dowodowej, a twierdzenie o politycznym ataku samo w sobie nie dowodzi, że postępowanie jest motywowane politycznie.

              ### 4. Co to oznacza dla lokalnej polityki?

              Możliwe są trzy konsekwencje:

              - Osłabienie burmistrza: przeciwnicy mogą wskazywać na sprawę jako kolejny argument za jego odwołaniem.

              - Mobilizacja jego zwolenników: zarzuty o polityczną inspirację mogą wzmocnić przekaz o konflikcie z radą.

              - Dalsza polaryzacja miasta: debata o finansach i zarządzaniu Sanokiem może zostać zdominowana przez sprawę karną.

              To możliwe scenariusze, a nie przesądzone skutki.

              ## Wniosek

              Sprawa Matuszewskiego jest osadzona w głębszym kryzysie relacji między burmistrzem a radą miasta. Najistotniejsze pytanie polityczne brzmi, czy mieszkańcy potraktują zarzuty jako argument za odwołaniem burmistrza, czy uznają je za element konfliktu politycznego. Odpowiedź zależy między innymi od wiarygodności przedstawionych dowodów i rozwoju postępowania.

              Warto przy tym oddzielić dwie kwestie: odpowiedzialność karną, którą rozstrzygają organy wymiaru sprawiedliwości, oraz polityczną ocenę działalności burmistrza, którą mieszkańcy mogą wyrazić w referendum.

              [1] https://radio.rzeszow.pl/364265/burmistrz-sanoka-odsuniety-od-obowiazkow-tomasz-matuszewski-zapowiada-walke-w-sadzie/

              [2] https://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/burmistrz-sanoka-zatrzymany-przez-cba-prokuratura-odsunela-go-od-wladzy/e8d2z0h

              [3] https://krosno.kbw.gov.pl/wybory-i-referenda/wybory-samorzadowe-i-referenda-lokalne/wybory-i-referenda-w-toku-kadencji/kadencja-2024-2029/referenda-w-sprawie-odwolania-organu-rady-lub-wojta/referendum-gminne-w-sprawie-odwolania-burmistrza-miasta-sanoka-przed-uplywem-kadencji-wyznaczone-na-

              [4] https://radio.rzeszow.pl/331494/radni-podjeli-decyzje-burmistrz-sanoka-bez-absolutorium-i-wotum-zaufania/

              [5] https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/spor-radnych-z-burmistrzem-paralizuje-sanok-miastu-grozi-zarzad-komisaryczny

              [6] https://radio.rzeszow.pl/229418/spor-o-finanse-sanoka-radni-obwiniaja-burmistrza-komitet-referendalny-chce-ich-odwolac/

              [7] https://wiadomosci.wp.pl/burmistrz-sanoka-z-zarzutami-zabral-glos-7339978940226016a

              ---

              Krótko — w Sanoku nie ma prostego podziału wyłącznie na partie ogólnopolskie. W wyborach samorządowych w 2024 r. startowały też komitety lokalne.

              - Tomasz Matuszewski, burmistrz — komitet Stowarzyszenie „Łączy nas Sanok”; nie jest to tożsame z partią ogólnopolską.

              - Demokraci Ziemi Sanockiej — lokalny komitet, 7 mandatów według wyników wyborów.

              - Prawo i Sprawiedliwość (PiS) — 7 mandatów.

              - Łączy nas Sanok — 3 mandaty.

              - Niezależni Sanok — 2 mandaty.

              - Inicjatywa Sanocka — 1 mandat.

              - Nasze Miasto Sanok — 1 mandat.

              Ważne: to podział według wyników wyborów w 2024 r.; późniejsze zmiany w składzie rady lub przynależności klubowej mogą wpływać na aktualny układ.

              Kluby Radnych Rady Miasta Sanoka IX kadencji: https://sanok.biuletyn.net/?bip=1&bsc=N&cid=385

              https://atlaspolityczny.pl/gmina/sanok-miasto

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • ⓘ

                Odp.: Pijaki

                ## Zadłużenie Sanoka — jak rosło?

                Według danych przytaczanych na podstawie dokumentów miasta i RIO zadłużenie wzrosło z około 93 mln zł w 2020 r. do 143 mln zł na koniec 2024 r.

                | Rok | Zadłużenie na koniec roku |

                | 2020 | 93,1 mln zł |

                | 2021 | 102,9 mln zł |

                | 2022 | 104,8 mln zł |

                | 2023 | 128,6 mln zł |

                | 2024 | 142,9 mln zł |

                Źródła: dane RIO i sprawozdanie z wykonania budżetu miasta.

                W ciągu czterech lat dług wzrósł o około 50 mln zł. Szczególnie duży skok nastąpił w latach 2023–2024.

                ## Jakie kredyty i pożyczki zaciągano i na co?

                - Obligacje komunalne w latach 2017–2024 — służyły m.in. finansowaniu deficytu budżetu i spłacie wcześniejszych zobowiązań. W 2024 r. miasto wyemitowało obligacje za 20 mln zł.

                - Kredyty bankowe — finansowały zobowiązania miasta; część zadłużenia była konsolidowana.

                - Pożyczka ratunkowa z budżetu państwa — 134,5 mln zł, przyznana w grudniu 2025 r. Jej celem było uporządkowanie zadłużenia, wcześniejszy wykup obligacji, spłata kredytów i sfinansowanie części deficytu. Według władz miała obniżyć koszty obsługi długu o ponad 5 mln zł rocznie.

                Najważniejszy wniosek: problemem Sanoka nie jest wyłącznie wielkość długu, lecz także koszt jego obsługi i trudność w terminowym regulowaniu zobowiązań. Pożyczka ratunkowa ma przede wszystkim poprawić płynność i zastąpić część wcześniejszego, droższego zadłużenia — nie jest więc po prostu dodatkowym budżetem na inwestycje.

                Załącznik do Uchwały Nr XX/100/25 Rady Miasta Sanoka z dnia 30 stycznia 2025r. Program postępowania naprawczego Gminy Miasta Sanoka na lata 2025-2027 https://esanok.pl/wp-content/uploads/zalacznik_do_Uchwaly_Nr_XX.100.25.pdf

                Zarządzenie Nr 25/03/2025 Burmistrza Miasta Sanoka z dnia 31 marca 2025r. w sprawie przedstawienia sprawozdania rocznego z wykonania budżetu miasta Sanoka za rok 2024 https://sanok.biuletyn.net/fls/bip_pliki/2025_04/BIPF631B762685F66Z/sprawozdanie-z-wykonania-roczne-2024.pdf

                https://esanok.pl/2024/sanok-rio-sporzadzi-raport-dotyczacy-finansow-miasta-realne-zagrozenie-00e4kl.html

                https://esanok.pl/2024/sanok-rio-sporzadzi-raport-dotyczacy-finansow-miasta-realne-zagrozenie-00e4kl.html

                https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/samorzad-sanoka-otrzymal-z-budzetu-panstwa-1345-mln-zl-pozyczki-ratunkowej

                Uchwała Nr XXVI/155/25 Rady Miasta Sanoka z dnia 16 czerwca 2025 r. w sprawie zaciągnięcia długoterminowej pożyczki z budżetu państwa w ramach programu postępowania naprawczego dla Miasta Sanoka https://sanok.biuletyn.net/?bip=2&cid=468&id=1409

                https://samorzad.pap.pl/kategoria/dofinansowanie/wydluzono-nabor-wnioskow-o-dofinansowanie-tworzenia-lokalnych-centrow

                ---

                09.09.2026 Ponad 5.5 kilogramów marihuany i nielegalna plantacja. 3-miesięczny areszt dla dealera z gminy Sędziszów Małopolski

                Sąd Rejonowy w Ropczycach, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Ropczycach, zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy wobec Dariusza Ś. Mężczyzna został zatrzymany po tym, jak policjanci ujawnili przy nim oraz na terenie jego nieruchomości łącznie ponad 5,5 kilograma suszu roślinnego oraz plantację konopi innych niż włókniste.

                Akcja policjantów z Sędziszowa Małopolskiego i zabezpieczone narkotyki

                Postępowanie zostało zainicjowane działaniami funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Sędziszowie Małopolskim, którzy ustalili że jeden z mieszkańców może posiadać przy sobie marihuanę. W toku przeprowadzonych czynności przeszukania i weryfikacji operacyjnej mundurowi ujawnili, że 39-letni mieszkaniec Sędziszowa Małopolskiego, Dariusz Ś. posiadał zabronione substancje bezpośrednio przy sobie, w miejscu swojego dotychczasowego zamieszkania, a także na terenie altany działkowej zlokalizowanej w jednej z miejscowości położonej na terenie gminy Sędziszów Małoplski.

                Łącznie policjanci zabezpieczyli susz roślinny o wadze brutto aż 5587,52 grama. Wstępne testy i badania fizykochemiczne jednoznacznie wykazały, że zabezpieczona substancja to ziele konopi innych niż włókniste (marihuana). Ponadto w wyniku szczegółowych oględzin terenu śledczy ujawnili nielegalną plantację, zabezpieczając 19 żywych roślin konopi w różnej fazie wzrostu, które zostały przekazane do dalszych specjalistycznych ekspertyz laboratoryjnych.

                Zarzuty karne i przyznanie się do winy

                W dniu 4 września 2026 roku prokurator przedstawił Dariuszowi Ś. dwa zarzuty z ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii:

                • posiadania znacznej ilości środków odurzających (art. 62 ust. 2),

                • prowadzenia nielegalnej uprawy mogącej dostarczyć znacznej ilości takich środków (art. 63 ust. 3).

                Przesłuchany w charakterze podejrzanego Dariusz Ś. w pełni przyznał się do popełnienia obu zarzucanych mu czynów przestępczych.

                Wniosek o izolację w całości uwzględniony

                Mając na względzie wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynów przez podejrzanego, prokurator podjął decyzję o konieczności natychmiastowego zabezpieczenia prawidłowego biegu postępowania karnego. Formułując wniosek o trzymiesięczny areszt, oskarżyciel publiczny wskazał na realną obawę ukrycia się podejrzanego, ryzyko matactwa procesowego oraz surową karę pozbawienia wolności, która realnie grozi mężczyźnie.

                Sąd Rejonowy w Ropczycach w dniu 4 września 2026 roku w całości podzielił argumentację zawartą we wniosku prokuratora i odizolował Dariusza Ś. od społeczeństwa na okres 3 miesięcy. Śledztwo ma charakter rozwojowy, a za popełnione czyny podejrzanemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

                Rzecznik Prasowy

                Krzysztof Ciechanowski https://www.gov.pl/web/po-rzeszow/09092026-1

                ---

                Susz i ekstrakt marihuany medycznej

                W aptekach, na podstawie recepty lekarskiej, dostępne są preparaty medycznej marihuany w postaci suszu oraz ekstraktów. Są to surowce farmaceutyczne przeznaczone do sporządzania leków recepturowych, standaryzowane pod względem zawartości głównych kannabinoidów – THC i CBD. Poszczególne odmiany suszu różnią się nie tylko stężeniem tych substancji, lecz także profilem terpenowym, co przekłada się na ich właściwości farmakologiczne. Oprócz suszu dostępne są również ekstrakty – w formie olejów do stosowania podjęzykowego lub preparatów przeznaczonych do waporyzacji (extractum purum).

                https://www.gdziepolek.pl/kategorie/susz-i-ekstrakt-marihuany-medycznej/

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 18
        ⓘ

        Odp.: Pijaki

        05:07. Ch.j cię obchodzi ale spytać zawsze możesz.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • ⓘ

          Odp.: Pijaki

          9.35 dobrze mowisz, nie obchodzi mnie twoj ojciec tłuku

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • ⓘ

            Odp.: Pijaki

            10:51. Tłuk to cię zrobił na próbę , po porodzie lekarz zamiast w dupę to w głowę cię pier.olnął i takie są efekty do dziś.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • ⓘ

              Odp.: Pijaki

              11.22 znowu cytujesz swojego ojca debilu

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 24
              ⓘ

              Odp.: Pijaki

              11.22 nie przypominam sobie zebysmy mieli wspolnego ojca tłuku

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • ⓘ

                Odp.: Pijaki

                14;40. Powtarzasz się szczylu. Jednak uraz poporodowy u ciebie robi swoje.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • ⓘ

                  Odp.: Pijaki

                  8.38 byl rozkaz zebys wychodzil z kojca u otwieral dupe tluku??

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • ⓘ

                    Odp.: Pijaki

                    Hahaha

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 25
              ⓘ

              Odp.: Pijaki

              Ci menele pijackie to już nają zniszczone mózgi.

              Dołączają do nich narkomani.A jest ich..Wóda i narkotyki zniszczyła rozum i jeszcze dostaną rentę,a chory człowiek nie.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • ⓘ

                Odp.: Pijaki

                Narkotyki to dopiero wejdą na polski dziewiczy rynek..bo to takie modne europejskie

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 32
      ⓘ

      Odp.: Pijaki

      Cytat z niniejszego posta / artykułu prasowego:

      "(...) Rzeczywiście lider PO podczas spotkania w Fundacji Batorego nie miał wątpliwości: — Jeśli obywatel upada na ulicy, pogotowie musi odwieźć go do szpitala, nie pytając o typ ubezpieczenia. Nie ma żadnego zwolnienia z obowiązków państwa w tej dziedzinie.

      Kontrastuje to z poglądami ortodoksyjnych liberałów, którzy — jak Janusz Korwin-Mikke — zwykli raczej opowiadać anegdotę o tym, że nikt nigdy nie słyszał, by gdy ktoś zemdleje na ulicy, przechodnie wołali: "służby zdrowia". Co najwyżej wzywają lekarza.

      Nie szukający śmiesznych historyjek Tusk reprezentuje liberalizm w wersji "soft", nie "hard". Wskazując na potrzebę opisania koszyka gwarantowanych usług medycznych zastrzega, że nie on będzie ten koszyk układał (...)"

      https://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-i-kaczynski-sa-rywalami-ale-nie-wrogami/lms4l

      Tusk i Kaczyński są rywalami, ale nie wrogami - 27 września 2005

      Lech Kaczyński obiecuje, że jeśli zostanie prezydentem, postara się zapobiec naruszeniu równowagi społecznej. Donald Tusk ogłasza, że nowoczesny patriotyzm powinien być nacechowany bezinteresownością w życiu publicznym. Po raz pierwszy Polacy wybierają spośród kandydatów, których dzieli rywalizacja, ale nie wrogość.

      Nie jestem socjalistą, proszę mnie tak nie nazywać — zarzeka się Lech Kaczyński, przedstawiający w Fundacji Batorego swoją wizję państwa. "Szeryf" z Warszawy przebojem wdarł się na salony. Sama jego obecność w miejscu, gdzie za wyrocznię uchodzi "Gazeta Wyborcza", zaś za ulubioną kandydatkę na prezydenta Henryka Bochniarz — dowodzi jak wiele się zmieniło od "wojny na górze" sprzed piętnastu lat, kiedy to te same środowiska, które dziś z uwagą słuchają słów założyciela PiS stworzyły negatywny stereotyp "spoconych w pogoni za władzą" braci Kaczyńskich.

      Gdy kilkanaście dni wcześniej swoją koncepcję państwa prezentował prowadzący w prezydenckich sondażach Donald Tusk — Ewa Kulik-Bielińska spytała go niespodziewanie, dlaczego nic nie mówi o społeczeństwie obywatelskim i co sądzi o subsydiarności. Zapadło kłopotliwe milczenie, jakby ktoś użył brzydkiego słowa. Slang debat politycznych ostatnich lat, mało zrozumiały dla opinii publicznej, nie pasuje zupełnie do tegorocznej kampanii, w której — od momentu wymuszonego przez opinię publiczną wycofania się Włodzimierza Cimoszewicza — faworyci wreszcie zaczęli przemawiać ludzkim głosem. Lech Kaczyński i Donald Tusk ani na mityngach, ani podczas zamkniętych spotkań klubowych nie obiecują gruszek na wierzbie, operują klarownymi sformułowaniami i odwołują się do tej samej tradycji wielkiej Solidarności.

      — Jeśli zaś chodzi o Polskę Ludową, to ten okres jest mniej więcej podobnie oceniany przez obu kandydatów i oba ugrupowania, które aspirują do władzy — ocenia Lech Kaczyński.

      Inaczej, niż w 1990 r., kiedy to Włodzimierz Cimoszewicz integrował na powrót rozsypujący się po klęsce z czerwca '89 elektorat milicyjno-wojskowych osiedli, a Stanisław Tymiński zdobywał punkty na nostalgii za PRL, czy w latach 1995 i 2000, gdy Aleksander Kwaśniewski, wykorzystujący błędy posierpniowej polityki, zamaskował obronę tradycji PRL gładkim "wybierzmy przyszłość", podpowiedzianym przez specjalistów od marketingu politycznego.

      Po raz pierwszy od 15 lat Polacy mogą wybierać programy i osobowości kandydatów. Wybory to konkurs na wizję przyszłej Polski, a nie plebiscyt między Polską nową a Ludową. W jakimś sensie to pierwsze normalne wybory, w których skupić się możemy na walorach kandydatów i programów.

      Państwo solidarności społecznej

      Lech Kaczyński opowiada się za "państwem solidarności społecznej". Nie tylko musi ono zapewnić obywatelom bezpieczeństwo osobiste, ale także ma pewne zadania związane z bezpieczeństwem socjalnym obywateli. — Nie chcemy państwa omnipotentnego, nie ma takiego zagrożenia z naszej strony — zapewnia kandydat PiS. Jednak "państwu liberalnego eksperymentu" przeciwstawia konsekwentnie "państwo zinstytucjonalizowanej solidarności".

      — Solidarność to cnota, zaś zinstytucjonalizowana solidarność przejawia się w dzieleniu odpowiedzialności i instytucjach opiekuńczych. Zinstytucjonalizowana solidarność powinna pozwolić również na solidarność serc — wyłuszcza Artur Zawisza z PiS. Rekomenduje, że zaletą wizji Lecha Kaczyńskiego jest "szersza perspektywa teoretyczno-filozoficzna". — Przejawia się w niej sposób patrzenia na świat, a nie tylko zestaw haseł, co arcyrzadkie — podkreśla polityk PiS.

      Związki zawodowe zostały przesadnie zmarginalizowane — uważa Lech Kaczyński. Komplementuje Solidarność jako związek "nieporównanie bardziej profesjonalny niż 14 lat temu" (wówczas kandydując na przewodniczącego Kaczyński przegrał z Marianem Krzaklewskim, obiecującym trzymanie związku z dala od polityki). Przyświeca mu wizja solidaryzmu społecznego: — Oba interesy godne są poparcia: pracowników, żeby otrzymywać godziwą płacę, oraz przedsiębiorcy, żeby odnieść zysk — twierdzi kandydat PiS na prezydenta.

      Konkrety to obietnica wspierania ustawy o wzmocnieniu nadzoru nad stosunkami pracy, przy czym inspekcja pracy podlegałaby znów rządowi, a nie jak teraz sejmowi. Zdaniem PiS sejmowa kuratela nad inspektorami jest fikcją. Liberalizacja kodeksu pracy to nic innego, jak zwiększenie władzy pracodawcy nad pracownikiem — przestrzega Lech Kaczyński. Wskazuje również, że postulowane przez Tuska stopniowe znoszenie przymusowych ubezpieczeń społecznych to model nieznany w USA i krajach Europy Zachodniej.

      Prospołeczne przekonania i deklaracje założyciela PiS przekonały Komisję Krajową NSZZ Solidarność do poparcia kandydatury Lecha Kaczyńskiego w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Zyskał także wsparcie Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego (skupionego wokół Jerzego Kropiwnickiego) oraz rolniczej Solidarności.

      Siła wolności

      Lech Kaczyński wdarł się w tej kampanii tam, dokąd go dotychczas nie zapraszano, ale równie mocno zaskoczył nas Donald Tusk. Dotychczasowego lekkoducha, bon-vivanta, wiecznego chłopca i miłośnika piłki nożnej zastąpił mąż stanu, z powagą odwołujący się do tradycji i historii.

      — Dla pierwszej Solidarności charakterystyczne było kryterium bezinteresowności — charakteryzuje Donald Tusk, który określa siebie jako "jednego z wielu anonimowych uczestników" Sierpnia '80.

      Ubolewa nad poczuciem zagubienia "tego, co było powodem zaangażowania w politykę tysięcy przyzwoitych ludzi", które nie miało ideologicznego zabarwienia. Zadaniem głowy państwa powinno być "odblokowanie mechanizmów permanentnej debaty publicznej". Nowoczesny patriotyzm, zdaniem kandydata PO, musi być nacechowany bezinteresownością w życiu publicznym.

      — Praktyka Solidarności potwierdziła, że w polityce wolność i siła nie muszą być w konflikcie — uwypukla Tusk.

      Silne przywództwo, przejrzyste reguły, odpowiedzialność instytucji — to jego prezydencka triada. Głównym zadaniem pozostaje przywrócenie przyszłej władzy politycznej skuteczności i siły.

      Podczas gdy Kaczyński opowiada się za silnym zaangażowaniem państwa w gospodarce, przeciwnego zdania jest Tusk. Obok podatków to najważniejszy punkt sporu między głównymi kandydatami.

      — Państwo ma być silne i skuteczne, jeśli ma być gwarantem wolności obywateli — powtarza Donald Tusk. — Silne i skuteczne państwo to państwo ograniczone w swoich prerogatywach. Państwo może być silne i skuteczne w obronie praw ludzi, kiedy zajmuje się ograniczoną sferą.

      Jednak tylko jako "socjalne złudzenie" określa Tusk przekonanie, że w mocy władzy pozostaje poprawa sytuacji każdego obywatela. Nazywa to tylko "zbożnym zamiarem". Kandydat Platformy jest przekonany, że sprawujący władzę mają ograniczone możliwości zaspokojenia ludzkiego głodu "pieniędzy, prestiżu, szacunku i pracy".

      Wojny domowej nie będzie

      Próba nalepiania ideologicznych etykietek kandydatom razi polityków, przekonanych, że tegoroczna kampania wyborcza — przynajmniej od chwili wycofania się Cimoszewicza — stanowi doświadczenie wyjątkowe, nowe i jedyne w swoim rodzaju. Nie opisują go stare kategorie akademickiej politologii ani publicystyczne ogólniki.

      — Dychotomiczny podział na socjałów i liberałów jest fałszem. Zaś wizja Polski solidarnej nie jest socjalistyczna ani bynajmniej lewicowa — zastrzega Artur Zawisza z PiS. Niemal to samo mówi szef sztabu PO Paweł Graś: — Nieadekwatny staje się ostry podział "liberalny-socjalny". Przymiotnik "liberalny" traci znaczenie, takiej łatki nie można już przypiąć Donaldowi Tuskowi — uważa Graś.

      Rzeczywiście lider PO podczas spotkania w Fundacji Batorego nie miał wątpliwości: — Jeśli obywatel upada na ulicy, pogotowie musi odwieźć go do szpitala, nie pytając o typ ubezpieczenia. Nie ma żadnego zwolnienia z obowiązków państwa w tej dziedzinie.

      Kontrastuje to z poglądami ortodoksyjnych liberałów, którzy — jak Janusz Korwin-Mikke — zwykli raczej opowiadać anegdotę o tym, że nikt nigdy nie słyszał, by gdy ktoś zemdleje na ulicy, przechodnie wołali: "służby zdrowia". Co najwyżej wzywają lekarza.

      Nie szukający śmiesznych historyjek Tusk reprezentuje liberalizm w wersji "soft", nie "hard". Wskazując na potrzebę opisania koszyka gwarantowanych usług medycznych zastrzega, że nie on będzie ten koszyk układał.

      Górnicy nie mają na co liczyć w wypadku zwycięstwa Tuska w wyborach prezydenckich, skoro kandydat już teraz powiada: — Złotówka zainwestowana w polskie górnictwo nie daje zwrotu, w edukację daje wielokrotny zwrot.

      Stanowiąca wyborczą armię Tuska PO nie wyrzekła się pomysłów prywatyzacji służby zdrowia czy również telewizji publicznej. Co najwyżej wskazuje, że ten drugi pomysł nie jest "na dziś".

      Zabiegający o szerokie poparcie opinii publicznej Donald Tusk zaczął w kampanii prezydenckiej dystansować się nawet od własnego ugrupowania. Ku zdumieniu obserwatorów przy roztrząsaniu szans przyszłej koalicji mówi teraz: "przy wszystkich wadach Platformy i PiS-u" (w Fundacji Batorego 6 września). Sugeruje nawet (na tym samym spotkaniu), że koledzy z partii sprzeciwili się postulowanej przez niego jawności rozmów koalicyjnych, co koneserzy odebrali jako zawoalowany przytyk pod adresem samego Jana Rokity, szefującego platformerskiemu "gabinetowi cieni".

      Z kolei Lech Kaczyński odżegnuje się od etatyzmu równie gorliwie, jak Tusk od bezdusznej wersji liberalizmu. Kandydat PiS zaznacza, że znany z najbogatszych krajów Zachodu model państwa dobrobytu "się przegrzał".

      Szef sztabu PO Paweł Graś spostrzega szerszą tendencję: — Ludzie przestają wierzyć w puste hasła, obietnice bez pokrycia. Patrzą na realia i skuteczność, szukają kandydatów, władnych coś zrobić. Liczy się wiarygodność, a nie gruszki na wierzbie...

      Wytrawny antykomunista Mariusz Kamiński z PiS precyzuje: — Z Platformą potrzebna jest polaryzacja, ale nie wojna. Tej nie chcemy.

      Wojny nie chce z pewnością Lech Kaczyński, który obiecuje, że jeśli zostanie prezydentem — postara się zapobiec naruszeniu równowagi społecznej "przy różnych eksperymentach". Zastraszającym przykładem pozostają dla niego społeczeństwa latynoamerykańskie, gdzie zamożność decyduje o możliwościach korzystania z dobrodziejstw demokracji.

      Data utworzenia: 27 września 2005 / Onet /

      Dziś Jarosław Kaczyński mówi, że Donald Tusk to czyste zło, a Artur Zawiesza będąc posłem i gościem w programie telewizyjnym u red. Gozdyry zwyzywał Rafalalę od najgorszych, aż oblał(a) go wodą ze szklanki i ...

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • ⓘ

        Odp.: Pijaki

        Żule z pułanrk

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 35
      ⓘ

      Odp.: Pijaki

      19.54 pisz do niego na fb a nie ujadasz anonimowo na forum

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 36
      ⓘ

      Odp.: Pijaki

      Słowo Ludu 2001, nr 46 (magazyn) - 23.11.2001

      strona nr 3: "Nie boimy się szalonych krów, tylko pijanych działaczy SLD"

      ___

      Reklama :: Supermarket - Lider MARKET

      - kiełbasa zwyczajna 1 kg - 5,99 zł

      - sok Owocowy Czar 1 litr pomarańczowy - 2,49 zł

      - brzoskwinie w puszcze 850 gram - 2,69 zł

      - podpaski Always Classic 10 sztuk - 1,99 zł

      Promocja trwa od 23.02 do 25.92 lub do wyczerpania zapasów w sklepach w Kielcach, Starachowicach...

      ---

      15 maja 1997 r. - PUBLICYSTYKA

      Bardziej lewicowi niż SLD

      Rozmowa z posłem CEZARYM MIŻEJEWSKIM, zwycięzcą Prawyborów "Echa Dnia"

      * Był pan działaczem opozycji antykomunistycznej, a teraz współpracuje pan z postkomunistami. Startuje pan z listy SLD. Jak pan to wytłumaczy? - Walczyliśmy oto, aby każdy miał prawo do wyboru. Kiedy tę wolność uzyskaliśmy, wtedy wybrałem... Ludzie nie dzielą się według życiorysów na tych, którzy byli w PZPR i tych, którzy byli w "Solidarności". Wtakim przypadku musiałbym być w jednym obozie z Zygmuntem Wrzodakiem. Natomiast obecnie zaczynają odgrywać ważniejszą rolę poglądy na problemy polityczne, społeczne i gospodarcze. Pod tym względem bliżej jest mi do SLD niż do ZChN, które się wywodzi z opozycji demokratycznej.

      * Spoiwem związku Polskiej Partii Socjalistycznej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest ideologia? - Tak. W parlamencie współpracowaliśmy w bardzo wielu sprawach. Oczywiście różniliśmy się w poglądach, bo jedni są bardziej, inni mniej lewicowi.

      * Kto jest bardziej lewicowy? - My jesteśmy bardziej lewicowi.

      * Czy czujecie się odpowiedzialni za obecne rządy? - Przynajmniej w pewnej części. Przypomnę, iż w roku 1994 zostaliśmy usunięci z klubu SLD za głosowanie przeciwko budżetowi, który był prostą kontynuacją budżetu liberalnego. To się oczywiście zmieniło... W słusznych postulatach wspieraliśmy rząd, krytykowaliśmy go natomiast w negatywach. Na przykład obiektem naszej krytyki była i jest polityka mieszkaniowa prowadzona przez minister Blidę.

      * Co zrobił pan dla regionu radomskiego i co zamierza pan jeszcze zrobić? - Działałem na rzecz spraw mieszkaniowych i spraw socjalnych. Będę to nadal kontynuował, jeśli tak zechcą wyborcy. Obecnie moje wysiłki są skupione na przygotowaniu projektu regionalnej umowy społecznej, budowaniu kontraktu regionalnego. Nasze województwo, położone w centrum kraju, znajduje się na szarym końcu listy województw pod różnymi względami. Mamy tu najniższe płace, wysokie bezrobocie. To trzeba zmienić, ale potrzebna jest do tego zgoda wszystkich sił społecznych w województwie.

      * Z kim jest pan w stanie współpracować? - Z każdym będę współpracował, jeżeli tylko będzie chciał. Mogę współpracować nawet ze swoimi przeciwnikami z prawej strony sceny politycznej, o ile oczywiście przestaną być takimi "betonami" i nie będą już nas oskarżać o zdradę, o "Targowicę".

      Tomasz STYCZVŃSKI

      ---

      Artyści z domów pomocy

      Wczoraj zakończył się w Kielcach trwający od poniedziałku Świętokrzyski Festiwal Twórczości Artystycznej Mieszkańców Państwowych Domów Pomocy Społecznej. W trzydniowym przeglądzie zaprezentowali się mieszkańcy czterdziestu pięciu placówek z siedmiu województw.

      W tym czasie przez scenę Wojewódzkiego Domu Kultury przeszło około 500 pensjonariuszy i ich opiekunów, którzy głównie śpiewali

      i grali. Równolegle w Domu Pomocy przy ul. Jagiellońskiej, będącym organizatorem imprezy, szykowano wystawę prac plastycznych wykonanych przez podopiecznych PDPS. Ekspozycję zakończyła giełda, na której można było kupić m.in. malowanki, wycinanki, kilimki,

      patchworki.

      W WDK można było m.in. zobaczyć jak powstają gliniane kogutki piszczałki.

      ---

      Polscy potentaci z "listy 500" -- CPN, "Petrochemia", "Energetyka"

      "Tytoniówka" najwyżej

      W gronie 500 największych polskich przedsiębiorstw znajduje się 20 firm z naszego regionu - wynika z najnowszego rankingu ogłoszonego przez tygodnik "Polityka". W pierwszej "setce" uplasowały się Zakłady

      Przemysłu Tytoniowego SA w Radomiu, Zakład Energetyczny Okręgu Radomsko-Kieleckiego

      SA w Skarżysku-Kamiennej oraz Huta "Ostrowiec" SA w Ostrowcu Świętokrzyskim. (...)

      https://sbc.wbp.kielce.pl/Content/43991/Echo_Dnia_1997_nr_110ocr.pdf

      https://sbc.wbp.kielce.pl/dlibra/publication/34514/edition/33995/content?ref=desc

      ---

      https://sbc.wbp.kielce.pl/dlibra/results?q=dziemianowicz&action=SimpleSearchAction&type=-6&p=0

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • ⓘ

        Odp.: Pijaki

        Z sld to byla ta kandydatka na prezydentową pis ogorkowa?

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • ⓘ

          Odp.: Pijaki

          Akcyza na wóde i papierochy 30 procent do gory

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
7 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -