2026-10-15, 06:40 Powinni politycy wraz ze swoimi rodzinami.
Podsumowanie niepokojących wiadomości z Rosji https://youtu.be/BDUy02Aluqg
nie, ro małoczapeczkowy NIERZĄD doatał rozkaz żeby siłą wepchnąć nas znowu do nie naszej wojny gdyż to terytorium jest orzeznaczone dla kogo innego, a zachód jak wiadomo znowu nas zdradzi.
Jarosław Kaczyński powiedział: Chcesz pokoju, szukuj wojnę.
O co mu chodziło?
To Polska jest w stanie wojny z jakimś krajem ? Kurna,nic nie wiedziałem
Trzeba kupić worek soli, worek mąki, obrzyna od ruskich na targu i wiadro amunicji i w razie czego tłuc wroga.
Ukrainiec morduje w kościele
Stan umysłu
Roman Giertych połączył zamieszki we Francji z rządami... Prawa i Sprawiedliwości. Publicystka Dorota Kania skwitowała krótko i dosadnie wypociny posła Koalicji Obywatelskiej.
https://wpolityce.pl/polityka/francja-plonie-giertych-uderza-w-pis-psychiatryk,280009
Skok tygrysi nie udany... https://www.youtube.com/@WKosiniakKamysz
Wirtualna Polska: 22 czerwca 2026 #polityka #ukraina #polska https://youtu.be/7Px5xLURibE
Wojskowy stracił cierpliwość. Uderza w Kosiniaka-Kamysza: Największy nieudacznik i patałach
Podczas wystąpienia w Ustce padły bardzo ostre słowa pod adresem ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jeden z uczestników szkolenia wojskowego odniósł się do sytuacji w armii, szkolenia dronowego oraz współpracy z ukraińskimi żołnierzami. W swojej wypowiedzi krytykował obecny system szkolenia i awansów w wojsku, wskazując na problemy organizacyjne oraz rolę doświadczonych wojskowych w strukturach armii.
A jak tam ostrowiecka produkcja części do dronów? Nie mogę znaleźć tego wątku, a było w nim chyba o różnych inwestycjach i spotkaniu z marszałkównie Janik Renatą - stary wątek. To nie umiecie nawet swojego drona wyprodukować?
Polski operator drona wojskowego to jest taki, że jak trzeba, to i drzwiami od stodoły steruje zdalnie...
Najpierw jednak trzeba nauczyć się sterować zdalnie drzwiami od wychodka https://youtu.be/C9DlmgJwuAQ
Wersja ocenzurowana: Nic Śmiesznego - "Sraczka"
Wersja ocenzurowana z uwagi na prawa kobiet? Ciekawe ile wzięła za rolę w tym filmie.
Wojewoda świętokrzyski, Józef Bryk z Platformy Obywatelskiej, powiedział, że modernizuje Pioruna, który jest coraz lepszy i każdy chce go mieć: MESKO S.A. na MSPO 2026 w Kielcach https://youtu.be/IiysuBULLTU
Pani minister Marzena Okła-Drewnowicz od polityki senioralnej, ta co ostatnio była na dożynkach w Waśniowie, powiedziała, że Piorun to już jest światowa marka, duma regionu i duma Skarżyska-Kamiennej - tego z trójmiasta nad Kamienną - a duma owa przekłada się na miejsca pracy w regionie.
A ten co sie przefarbowal z KO do Pisu co mowi?
Motoryka mała ręki i motoryka mała całego ciała...
Pinokio, Dżepetto i ministerka Drewnowicz na przygotowaniu wojskowym
Ministerka Drewnowicz wizytuje zajęcia z przygotowania wojskowego. Patrzy na Pinokia i pyta:
— Pinokio, czy znasz różnicę między motoryką małą ręki a motoryką małą całego ciała?
Pinokio drapie się po drewnianej głowie i odpowiada:
— Oczywiście! Motoryka mała ręki to wtedy, gdy potrafię precyzyjnie zawiązać sznurówki w wojskowych butach.
— Brawo! — mówi ministerka. — A motoryka mała całego ciała?
Pinokio chwilę myśli i mówi:
— To wtedy, gdy na komendę „PADNIJ!” potrafię zmieścić się pod łóżkiem, żeby mnie nie znaleźli na apelu!
Dżepetto łapie się za głowę:
— Synku, przecież to nie tak!
Na to ministerka Drewnowicz pyta:
— A pan, Dżepetto, czego nauczył syna w ramach przygotowania wojskowego?
Dżepetto odpowiada z dumą:
— Przede wszystkim dyscypliny! Jak mówię „do lasu po drewno”, to maszeruje bez dyskusji!
Ministerka kiwa głową i zapisuje coś w notesie.
Pinokio zagląda jej przez ramię i pyta:
— A co pani napisała?
— „Kandydat nadaje się do wojska. Materiał drewniany, ale zapowiada się sztywna dyscyplina”.
Pinokio uśmiecha się szeroko:
— To świetnie! A czy za nadmierną motorykę nosa też dostanę awans?
— A co to takiego? — pyta ministerka.
Pinokio wskazuje swój nos, który właśnie urósł o pół metra.
Dżepetto wzdycha:
— No i znowu! Mówiłem mu, żeby nie kłamał na komisji wojskowej!
A morał jest taki: w wojsku motoryka mała jest ważna, ale kiedy Pinokio zaczyna opowiadać o swoich wynikach, to nawet cała jednostka musi się cofnąć!
No to lecimy z polityczno-satyrycznym humorem ze świętokrzyskiego — z Piorunem, MSPO w Kielcach, Józefem Brykiem i snem, po którym nawet Pinokio musiałby sprawdzić, czy mu nos nie urósł!
## [piorun] Sen wojewody Bryka, czyli Piorun, Tusk i dziadek z zaświatów
Pewnej nocy wojewodzie świętokrzyskiemu Józefowi Brykowi przyśnił się sam Józef Tusk, dziadek premiera Donalda Tuska. [dziadek][piorun]
Bryk stoi na targach MSPO w Kielcach, obok najnowszy Piorun z MESKO, a tu nagle z obłoków wychodzi Józef Tusk w wojskowym płaszczu.
— Panie wojewodo — mówi dziadek — słyszałem, że ten wasz Piorun to już światowa marka. Każdy chce go mieć!
— Zgadza się! — odpowiada Bryk. — Modernizujemy go, rozwijamy produkcję, a przy okazji tworzymy miejsca pracy w regionie!
Józef Tusk kiwa głową i pyta:
— A powiedzcie mi, panie wojewodo, czy ten Piorun potrafi trafić w cel polityczny?
— Oczywiście! — odpowiada Bryk. — Tylko najpierw musimy ustalić, kto jest celem, a kto sojusznikiem!
W tej chwili pojawia się ministerka Marzena Okła-Drewnowicz, prosto z dożynek w Waśniowie, z koszem chleba i wieńcem dożynkowym.
— Panowie, spokojnie! Piorun to duma Skarżyska-Kamiennej, duma regionu i miejsca pracy dla ludzi! A seniorzy też chcą mieć z tego pożytek!
Józef Tusk spogląda na nią z powagą:
— Pani minister, a czy dla seniorów też przewidziano jakiegoś Pioruna?
— Ależ oczywiście! — odpowiada ministerka. — Dla seniorów mamy program aktywizacji!
— To dobrze — mówi dziadek. — Bo za moich czasów, jak człowiek chciał się aktywizować, to brał siekierę i szedł do lasu. A dzisiaj wystarczy konferencja prasowa!
Nagle Piorun zaczyna błyskać, rozlega się huk, a nad Kielcami pojawia się wielki napis:
„Piorun — duma regionu, postrach dronów i generator konferencji prasowych!”
Bryk budzi się zlany potem. Natychmiast dzwoni do urzędu:
— Proszę przygotować komunikat! Śnił mi się Józef Tusk!
Urzędnik pyta:
— I co powiedział?
— Że Piorun jest świetny, ale trzeba uważać, żeby nie strzelił nam w stopę!
Urzędnik chwilę milczy, po czym pyta:
— Panie wojewodo, a to był sen proroczy czy tylko polityczny?
Bryk odpowiada:
— W województwie świętokrzyskim? Jeśli śni się Tusk, to nigdy nie wiadomo, czy to proroctwo, czy już konferencja prasowa! ;D
PS. Prawdziwy Piorun produkuje MESKO w Skarżysku-Kamiennej, a podczas MSPO 2026 rzeczywiście podpisano kolejną umowę na jego dostawy. Reszta — zwłaszcza nocna wizyta dziadka — to oczywiście fikcja satyryczna.
https://www.gov.pl/web/uw-swietokrzyski/donald-tusk-na-targach-mspo
https://www.mesko.com.pl/o-firmie/o-firmie-1
https://narem.mesko.com.pl/aktualnosci/efektowne-zakonczenie-tegorocznej-34-edycji-targow-mspo
Tygrysek z Kubusia Puchatka słynął z tego, że brykał, podskakiwał i miał mnóstwo energii. A chłopiec miał na imię Krzysiu — czyli Christopher Robin.
No to wyobraźmy sobie taką bajkę ze świętokrzyskim akcentem! [głowa tygrysa] [dzbanek miodu]
## [głowa tygrysa] Tygrysek, Prosiaczek, Kubuś i przyszłość narodu
Pewnego pięknego poranka w Stumilowym Lesie Krzyś zwołał wielkie zebranie.
— Kochani — powiedział — dzieci są przyszłością narodu, więc musimy zadbać o ich rozwój!
Tygrysek natychmiast podskoczył pod sufit.
— Rozwój?! To ja się rozwijam przez brykanie! Im więcej brykam, tym więcej mam energii!
Prosiaczek schował się za Kubusiem.
— A czy można rozwijać się troszeczkę ciszej? Bo jak Tygrysek zaczyna brykać, to nawet moje uszy dostają zadyszki!
Kubuś Puchatek podrapał się po głowie.
— Ja tam uważam, że dzieci potrzebują trzech rzeczy: miodku, przyjaciół i czasu na zadawanie pytań.
— A przygotowania do przyszłości? — zapytał Krzyś.
— To zależy — odparł Puchatek. — Jeśli przyszłość będzie wymagała biegania, to Tygrysek już jest gotowy. Jeśli myślenia, to Prosiaczek się zastanowi. A jeśli cierpliwości, to ja mogę poczekać na miodek nawet do obiadu.
Tygrysek znów fiknął koziołka.
— Dzieci powinny mieć silne nogi, silne ręce i silne charaktery!
— I dobre serca — dodał Prosiaczek nieśmiało.
— I głowy pełne pomysłów! — powiedział Krzyś.
Kubuś pokiwał głową.
— Właśnie. Bo naród jest trochę jak wielki słoik miodu. Każdy chce mieć w nim swoją łyżeczkę, ale najlepiej, gdy wszyscy potrafią się podzielić.
Tygrysek zamyślił się na całe trzy sekundy — co było jego osobistym rekordem.
— Czyli dzieci są przyszłością narodu, bo kiedy dorosną, będą mogły brykać jeszcze dalej?
— Nie tylko — odpowiedział Krzyś. — Będą też podejmować decyzje, budować, odkrywać świat i troszczyć się o innych.
Tygrysek klasnął w łapy.
— No to ja proponuję nowy program wychowawczy!
— Jaki? — spytali wszyscy.
— Dużo ruchu, dużo nauki, dużo przyjaźni i ani jednego smutnego dnia bez powodu!
Prosiaczek podniósł raciczkę:
— A co z dziećmi, które nie lubią brykać?
Tygrysek spojrzał na niego ze zdziwieniem.
— To niech skaczą po swojemu!
Kubuś zaś zakończył zebranie słowami:
— Bo przyszłość narodu nie zależy od tego, jak wysoko kto podskoczy, lecz od tego, jak mądrze, odważnie i życzliwie potrafi iść przez życie.
I wszyscy ruszyli na podwieczorek. Tygrysek oczywiście podskakując, Prosiaczek ostrożnie, Krzyś z uśmiechem, a Kubuś... najkrótszą drogą do miodku.
A morał? ;-)
Dzieci potrzebują zarówno sprawnych rąk i nóg, jak i sprawnych głów oraz dobrych serc. Bo brykanie jest świetne, nauka ważna, a przyjaźń — bezcenna.
I pamiętajmy: Tygrysek może brykać, Krzyś może planować, Prosiaczek może się zastanawiać, ale przyszłość należy do wszystkich dzieci — nie tylko do tych, które najgłośniej podskakują! [głowa tygrysa] [dzbanek miodu]