19:34 to odpowiedź na 19:07.
Tym razem zgodze sie z Felice 123. Napisala bardzo madrze.
18:41. Pochwała mądrej wypowiedzi Feli, oczywiście pochodzi od Feli. Zapomniałeś o brawach:)
Tym razem sama Felice sie nie pochwalila dlatego nie bylo braw.
19:23. Masz rację pochwalił ją ciemniak(tym razem z gościa), jej stwórca i przewodnik duchowy. Następnym razem Fela pochwali ciemniaka i też z konspiracji, jako gość. Ale się fajnie bawisz ciemniaku. Zastanawia mnie jedno, czy ty boisz się wychodzić na ulicę, boisz się ludzi? Taka piękna pogoda, a ty od rana do wieczora na forum. Można doznać zlasowania mózgu, co ewidentnie widać po twoich wpisach. Nie szkoda ci życia? A na "redachtora" i tak się nie nadajesz, bo niestety talentu i umiejętności brak.
W tym watku juz jest zaklamanie . Ja pisze ze Felice nie pochwalila sie sama-
a oni ze klamie. To jak napisac prawde aby byla prawda a nie klamstwem.
To kolejny przyklad ze nie ma wyrozumialosci wsrod ludzi.
Ludzie zawsze dopisza sobie teorie.
Pisanie na forum to jednak nie rozmowa i trzeba sobie zdawać sprawę z pewnych ograniczeń. Przecież normalnie nikt by nie chciał kontynuować rozmowy z kimś, kto przy temacie o tym czy lepsze są jajka od chłopa ze wsi czy z marketu, twierdził, że jajka są niezdrowe i najlepiej w ogóle ich nie jeść. Tak widzę sens wypowiedzi "Nawiedzonej123".
A ja uwazam ze Felice czasami ma racje.
Czasami fakt pisze sprzecznie lub zaprzeczajac sobie.
Ale wlasnie po to mamy rozum aby rozroznic.
Na tym polega zycie w prawdzie ze jak ktos pisze
cos madrego to nalezy mu przyznac racje, nawet jakby to byla
Felice lub inna nawiedzona.
Mądrze niekoniecznie oznacza na temat. Jej poglądów nie neguję tylko nie zgadzam się na sprowadzanie wszystkiego do jednego. Wtedy żadna dyskusja nie ma racji bytu.
Ale wlasnie Ona zyje w prawdzie a nie zaklamaniu.
Taka jest i oczekuje szacunku, a co ja spotyka.
Tylko, że to działa też w drugą stronę. Felice 123 na siłę wciska swoje trzy grosze, mimo że ktoś wyraźnie sobie tego nie życzy.
Odpowiadając na temat wątku. Niezależnie od tego kim jesteśmy interesuje nas życie innych w mniejszym bądź większym zakresie. Często wynika to poprostu z czystej ciekawości, nawet wścibstwa, a nie życzliwości, chęci wsparcia, czy pomocy innej osobie. Dlatego nie dziwi mnie fakt, że ludzie ukrywają swoje problemy za maską uśmiechu.
Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie mam aż takiego parcia żeby udzielać się w każdym wątku :) i komentować prawie wszystko i wszystkich. Zwróciłam tylko uwagę na pewną prawidłowość, którą zaobserwowałam śledząc wpisy i wątki na forum. Lubisz jak widać prowokować a ja daleka jestem od wdawania się w tego typu dyskusje.
Ps. Mimo odmiennych poglądów doceniam Twoją cierpliwość w stosunku do niektórych komentujących.;)
Zaraz, zaraz. Zdaje się, że pisząc swój post kierowany do mnie, o coś pytałaś? . A ja grzecznie na pytanie ci odpowiedziałam :)) Chyba że wciskasz teraz swój nos do konwersacji prowadzonej z innymi osobami - wciskasz Kamo?
Bo ją jak wykopiesz przez drzwi, to wróci jeszcze bardziej podniecona przez okno.