Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Życie w zakłamaniu

Ilość postów: 107 | Odsłon: 3412 | Najnowszy post
  • Życie w zakłamaniu

    Czy nie uważacie, że dość dużo ludzi żyje w zakłamaniu? Udają, że wszystko jest pięknie i cudownie, podczas gdy dużo spraw im się wali. I jeszcze mają na to wytłumaczenie, że tak ma być. Po co to?

    Z kolei ci, którzy są naturalni i szczerzy w sprawach zarówno pozytywnych jak i negatywnych bywają postrzegani jako dziwni.

    Przecież nie można udawać całe życie. Czy szczerość przynosi więcej pożytku czy szkody?

    Gość_trutka
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Życie w zakłamaniu

      No chyba nie sądzisz że ludzie będą się obnosili ze swoimi nieszczęściami? To nie jest załamanie jak nic się nie mówi.

      Mało jest takich osób że idą przez życie z uśmiechem na twarzy, podczas gdy w sercu jest rana? Nie uważam tego za załamanie. Po prostu większość nie chce mówić o swoich problemach.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Życie w zakłamaniu

        *zakłamanie miało być. Sory, autokorekta.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4

        Odp.: Życie w zakłamaniu

        18:03. Bardzo słusznie. Ludzie dowartościowują się czyimś nieszczęściem i wtedy czują się lepsi, wygrani,wspaniali. Nie warto mówić o swoich problemach, bo ani na pomoc, ani na współczucie nie można liczyć, a wszyscy, którzy czuli się kiedyś od nas gorsi, będą mieli okazać nam upokorzenie. Wiem, co mówię i nie chcę wracać do tych wspomnień. Nie ma takiego problemu, którego nie da się rozwiązać, ale ostatnią rzeczą jest prosić o pomoc dawnych "przyjaciół", którzy czerpali pełnymi garściami z przyjaźni z nami. Jeśli w biedzie ktoś wyciągnie pomocną rękę, to zupełnie obcy ludzie. Tak to jest z przyjaźnią i nie należy byle kogo takim mianem nazywać.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Życie w zakłamaniu

          * będą mieli okazję okazać nam upokorzenie. Przepraszam, brakło słowa okazję, ale to ze wzruszenia. Wróciły koszmary sprzed lat.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Życie w zakłamaniu

            Tak tak, zonka daje na boku a na fejuniu fotki jacy to szczesliwi.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Życie w zakłamaniu

              A może 18.26 mąż na boku łajdaczy się, a na Fejsie udaje dobrego mezusia i tatusia??

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 8

            Odp.: Życie w zakłamaniu

            To racja, że nikt nie chce się dzielić problemami. Ale to stałe ukrywanie do niczego nie prowadzi. Żeby być wolnym trzeba nie mieć nic do ukrycia. Oczywiście niekoniecznie mówić o tym codziennie, ale jak przyjdzie czas to tak.

            Gość_trutka
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Życie w zakłamaniu

              To dawaj, pisz o sobie wszystko bez ukrywania niczego, a my będziemy sędziami. Śmiało.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Życie w zakłamaniu

                Nie chodzi o to, żeby mówić wszystko obcym ludziom. Niestety takie rzeczy dzieją się wśród znajomych i rodziny.

                Zgadzam się z Mają 18:42. Najpierw samemu trzeba być otwartym, żeby oczekiwać tego od innych.

                Gość_trutka
                Zgłoś
                Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 10

              Odp.: Życie w zakłamaniu

              Ludzie sa wolni i chca tak zyc i maja pelne do tego prawo. Kazdy przezywa radosci i smutki na swoj sposob.

              Wedlug mnie ludzie sa bardzo wscibscy i lubia kims dyrygowac, z

              roznych powodow i dlatego tez wmawiaja swoje racje.

              Kazdy ma prawo do swojego zycia i sposobu jego przezycia i nikomu nic do tego.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Życie w zakłamaniu

                "Im bliżej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta" a już po wprowadzeniu przez PIS podziału ludzi na SORTY nie wierzę w NIC!

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 12

                Odp.: Życie w zakłamaniu

                Ja uważam, że ludzie za bardzo interesują się innymi zamiast pilnować swoich spraw. Wścibstwo wielu niestety poraża :) A to czy ktoś udaje, że jest cudownie podczas gdy życie mu się wali to jego sprawa. Nikt za nikogo tego życia nie przeżyje a nie każdy lubi się obnażać ze swoich prywatności, bo potem może tego żałować.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Życie w zakłamaniu

                  Mysle, ze jesli bedziemy zawsze zakladac maske i udawac, ze wszystko jest cacy to nigdy nie bedziemy miec prawdziwych relacje z ludzmi. Tylko sztuczne i zaklamane. Jestem za szczeroscia choc to wymaga odwagi.

                  Gość_Maja
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Życie w zakłamaniu

                    18:42. Wal śmiało, co cię boli, gnębi i czekaj na wsparcie.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Życie w zakłamaniu

                      Jednak niektóre moje posty są publikowane. Mam zatem pytanie, czym sobie trzeba zasłużyć, by być inwigilowanym na tym forum dzień i noc i kto o pozbawianiu mi moich praw obywatelskich decyduje?

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 17

                    Odp.: Życie w zakłamaniu

                    A ja jestem za prawem do prywatnosci i zycia wedlug swoich zasad.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 18

                    Odp.: Życie w zakłamaniu

                    Odpowiedz sobie na proste pytanie, np. czy jezeli uslysz ze

                    osoba bliska jest chora na raka to jestes w stanie ja uzdrowic.

                    Nie!

                    Ktos nie chce litosci. Kazdy ma prawo przezywac swoje cierpienie na swoj sposob.

                    To nie jest zadna maska.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -