no musisz mirka spytać moze coś zmieni,ale po co z kasy wypłacać przecież możesz odliczyć od czynszu i nie ma problemu kasa ci zostaje.
08;54 , 08;54 STOP !. Aby było weselej , to spytam - a gdzie odsetki od leżącej nadpłaty?. Spółdzielnia nie może zarabiać na poszczególnych członkach!. Nadpłata leży , odsetki dla członka.
Na lewo Betty, partnerka premiera Grecji a potem już tylko ściana
Mieszkają - Jedna z najbardziej zatłoczonych dzielnic Aten – Kipseli. Skromny, pomalowany na kremowy kolor, siedmiopiętrowy blok z płaskim dachem. Wokół chwasty, wydeptane ścieżki. Charakterystyczny dla Grecji bałagan. Tu mieszka pierwsza para Grecji. Cipras i Batziana, nazywana „Czerwoną Betty”. Nie są małżeństwem, bo odmówili ślubu w kościele, czego wymaga greckie prawo. Mają dwóch synów. Jeden z nich ma na drugie imię Ernesto. Tak, na cześć Che Guevary, jednego z przywódców komunistycznej rewolucji na Kubie.
Betty przechodziła przez te same organizacje, co jej partner. Choć to raczej on szedł tam, gdzie ona. Również należała do komunistycznej młodzieżówki, brała udział w protestach przeciw ministrowi edukacji, chodziła na manifestacje, należała do Synaspismos, a nawet ma DYPLOM tej samej uczelni co Cipras, choć potem jeszcze ukończyła inżynierię elektryczną i komputerową na Uniwersytecie Patraskim. PRACUJE jako informatyczka. Nie lubi chodzić na zakupy, do fryzjera, nie lubi wydawać pieniędzy na ubrania. Grecki „Vogue” zalecał jej, żeby zaczęła się porządnie ubierać, porzuciła wyciągnięte z zeszłej dekady kolory i wzory. Sugerował też, że powinna zmienić wizerunek na nieco cieplejszy. Bo słowo ciepły, to chyba ostatni przymiotnik, jakim można Betty określić.
Profesor, który przeszkadzał jej w pisaniu pracy doktorskiej Betty, trafił przed sąd. Betty pozostaje tak samo bezkompromisowa w polityce. Jest twardogłową komunistką. Komunistką niemalowaną, dosłownie i przenośnie. Siedzi na lewo od Ciprasa, a na lewo od niej jest już tylko ściana. Gdy Cipras próbuje dogadać się z wierzycielami i iść na ustępstwa, dostaje od Betty połajankę. Prezydent Francji François Hollande, cytowany przez francuski „Le Canard Enchaîné”, powiedział, iż usłyszał od greckiego premiera, że „jeśli przyjmie zbyt wiele żądań trojki, będzie ryzykował nie tylko utratę poparcia swojej partii, ale i utratę partnerki, która jest o wiele bardziej lewicowa od niego”. O słowach Ciprasa donosił też brytyjski „The Times”.