Czy według Was coś takiego jak związek na odległość ma sens? Czy wytrzymuje próbę czasu? Czy dzielący dystans (np. około 200-300km) i nieczęste weekendowe spotkania nie podkopują takiego związku? Jakie są Wasze doświadczenia z tym związane?
mój niestety nie przetrwał próby odległości. Ja w ostrowcu zostałam on dostał dobrą pracę w warszawie. Na początku oczywiście było super długie rozmówy codziennie przez telefon zapewnienia ze się kochamy itd bo tak było. Z czasem niestety rozmowy stały się krótsze on opowiadał o firmie był zachwycony ja o swojej pracy ale okazało się że żyjemy juz w 2 innych światach.
Postanowiliśmy zerwać i zostać przyjaciółmi i tak jest. Żadne z nas nie ma pretensji do drugiego poprostu stało się i koniec oddaliliśmy się od siebie. Ja mam super faceta on dziewczynę zycie toczy się dalej. Ale życzę Tobie powodzenia
Wyszłam za człowieka z którym spotykałam się ponad 3 lata. Widywaliśmy się tylko w weekendy. Wydawał się idealny. Niestety poślubie okazało się że nie jest. Ciężko poznać prawdziwe oblicze człowieka w takiej relacji.
to nie ma sensu