Pierwszy raz pragnę (a nawet muszę) się podzielić opinią na temat organizacji wycieczek przez Związek Emerytów Rencistów i Inwalidów. Niestety organizacyjnie polegli na ostatniej wycieczce do Berlina. Program wycieczki nie został należycie dostosowany do wieku uczestników. Organizator w mało subtelny sposób motywował do dalszego przemarszu. Mimo, że każdy uczestnik uiścił wpłatę na tzw. "wejściówki" w wysokości 45 euro, to ciągle słyszeliśmy wytłumaczenie, że należało wcześniej zrobić rezerwację i nie ma biletów. A tekst kilkukrotnie powtórzony: "wejdą Państwo jak przyjadą tu prywatnie" delikatnie mówiąc był mocno niestosowny. Nie po to jedzie się na wycieczkę zorganizowaną by usłyszeć coś takiego. Mija się to z celem. Cały wyjazd można podsumować jednym stwierdzeniem "polizaliśmy cukierka przez szybkę". Nie polecam poznawać w takim stylu nowych destynacji.
12.02 xxi wiek a babki wlócza sie po jakichs fb xd
Lubu dubu,łubu dubu i łańcuch adoracyjny pękł z kretesem.
Pięknie to wygląda jak się człowiek zapisuje do związku. Później jest dokładnie tak jak piszą ludzie. Atrakcyjne wyjazdy są dla znajomych pana Prezesa i żony prezesa. A wogole zachowanie żony pana Prezesa jest skandaliczne. Ciekawe czy żona płaci składki i ponosi koszty wyjazdu? A Pan Prezes związek ma jak prywatną instytucje.
To prawda. Zgadzam się
To jest arogancja.
Rzeczywiście, popieram. Brak transparentności i kryteriów kwalifikacji ludzi na wyjazdy. Czy tak powinno być? Chyba nie!!!!!!
To zmienić prezesa !
A ta wypowiedź jest skandaliczne!
Nikt się nie będzie wypisywać tylko trzeba rebelię zrobić i dokonać zmian na lepsze!
Lata PRL-u i straszenie dawno sie skończyło!
Wypisz się ty...ten co tak napisał najlepiej niech się wypisze i zamilknie .
Właśnie z Malwy oglądam wiele zdjęć i zastanawiam się, jak to możliwe.... Jedne i te same, i ciągle wycieczki krajowe, zagraniczne, zabawy, żarcie...Dużo znajomych twarzy.
Angielskie słowo destination oznacza cel podróży albo miejsce docelowe – czyli miejsce, do którego ktoś zmierza.
Przykłady:
- Paris is my dream destination. – Paryż to mój wymarzony cel podróży.
- What’s your final destination? – Jakie jest twoje miejsce docelowe?
Niemieckie słowo „Reiseziel” oznacza cel podróży albo miejsce docelowe – czyli miejsce, do którego ktoś zmierza. Przykłady:
- Paris ist mein Traumreiseziel. – Paryż to mój wymarzony cel podróży.
- Was ist dein endgültiges Reiseziel?* – Jakie jest twoje miejsce docelowe?
„Jestem Berlińczykiem” po niemiecku to: Ich bin Berliner.
To już nie ten Zwiazek jak nie ma sekretarki Ani... Klimat PRL zachowany co jest atutem. Godziny pracy pon-czw 9-12. Pisanie na maszynie, kawa w szklankach z koszyczkiem. Brak strong www czy Facebooka.
Droga Ewuniu, jak chcesz klimatu PRL, to poproś jakiegoś milicjanta emeryta, może wyciągnie z szafy starą milicyjną pałę (gumę) i przyrżnie ci nią po PUPie. Będziesz miała PRL-owski klimat..., tak jak lubisz, stara komunistko! A może ty sama jesteś małżonką milicjanta / ORMOwca, co?
Wiecie, kto był pierwszym milicjantem? Adam, bo chodził z gołą pała. Kto był pierwszym elektrykiem? Ewa, bo ciągnęła druta.
MOPSowska klika z czasów komunisty Fiolika była na kilkudniowej wycieczce w Paryżu?