Chyba pójdę na to spotkanie chociażby przekonać sie co powie na temat swojej pracy i wogóle. Widzę na forum różne opinie ale najlepiej przekonać się samej jakim jest człowiekiem. bbn czemu pytasz o imię? może on gra na kilka frontów i szuka naiwnej?
No mylisz się gościu z 14:22, żołnierz zawodowy ma umowę na stałe a kontraktowy ma podpisany kontrakt na czas określony. Nie sądzę aby od tego zależało jakim jest prywatnie człowiekiem, czy pije alkohol i wyrywa panienki. Poza tym uważam tą dyskusje za dosyć zabawną :) Tylko żołnierze zdradzają, piją alkohol itd? Mężczyźni pracujący w hucie, w supermarkecie, na koparce czy w biurze dają gwarancję szczęśliwego małżeństwa? A może lekarz, prawnik czy prezes jakiejś dużej czy mniejszej firmy, kierowca autobusu albo pan ze stacji benzynowej to najlepszy kandydat na męża? :)
Magdo, spotkaj się i sama oceń czy facet Ci pasuje, raczej po pierwszym spotkaniu Cię o rękę nie poprosi więc nie musisz już teraz go odrzucać bądź nie. Poznaj człowieka i wtedy podejmij decyzję. Powodzenia :)
Weszłam w ten wątek z ciekawości bo też znam jednego zawodowego kaprala z Warszawy. Szkoda, że admin wyłączył post, w którym ktoś o nim pisze. Też go znam. Niech zgadnę...poznamy na jednym z portali randkowych? Sportowiec?
To on! Dziewczyno, trzymaj się z daleka... On ma żonę i 2 dzieci.
To może być ten sam! Pochodzi ze Starachowic? Wysoki brunet, 27 lat?
Ja jestem starszy kapral,ale nie zawodowy.
kapral zawodowy buahahahha to ci żołnierz zawodowy. W wojsku traktują ich jak cieci.
Absolutnie nie wybielam. Jestem w tym środowisku 20 lat, mam znajomych w różnych jednostkach w całej Polsce, wiadomo, po promocji koledzy męża poszli w Polskę. I powiem tak, wszystko zależy od jednostki, człowieka i tego co ma na pagonach. Nie mam wśród znajomych ludzi nałogowo pijących, nadużywających alkoholu. Może to kwestia jednostki. W siłach powietrznych muszą być w gotowości cały czas, tu nie da się być na służbie i być wczorajszym.
Bo jesli jego imie jest na litere I i ma 25 lat to znam
Każdy mundurowy ma problemy z psychiką i życie z takim człowiekiem jest ciężkie. Zastanów się czy tego właśnie chcesz.
Zgadzam się z żoną żołnierza 23.12 sama też mam męża żołnierza kontraktowego wszystko tkwi w człowieku nie w zawodzie ale musisz jedną rzecz wziąć pod uwagę za mundurem panny sznurem i to święta prawda koło mojego męża ciągle się kręcą panienki puki co jest ok ale pokusy są zawsze tak było jest i będzie.
Magdo ja jestem żoną żołnierza zawodowego ale jżz niedługo bo jesteśmy w trakcie rozwodu i powiem ci że nie żałuję że odchodzę. Byłam ze swoim mężem 10 lat w tym 8 jesteśmy(jeszcze) małżeństwem. Wcześniej był wspaniałym kochającym człowiekiem alkohol jedynie gdy byliśmy na imprezach ogólnie super mąż. Niestety odkąd zaczął pracować w wojsku wszystko sie zmienilo, nie od razu oczywiście ale stopniowo. W domu on o wszystkim decydował ja nie miałam nic do powiedzenia bo jak on postanowi to zawsze jest dobrze o wszystkim chciał decydować moje zdanie powoli przestało sie liczyć a wcześniej wszystko ustalaliśmy razem. Został dowódcą w wojsku i swoje rządy przeniósł również do domu. Zaczął mocno nadużywac alkoholu spotkania z kolegami imprezy a ja musiałam siedzieć w domu i czekać na wielmożnego pana. Doszło do tego że po alkoholu wrócił do domu a mnie nie było nie czekałam tylko wyszłam na spotkanie z kolezankami. Wróciłam pokłóciliśmy się i mnie uderzył. Miałam dość odeszłam i nie żałuję. Błagał żebym wróciła ale dla mnie to koniec wiem że już się nie zmieni. tak więc nie uważam że męża wojsko zmieniło nie. Uważam że pokazało jaki jest naprawdę. Teraz układam sobie życie bez niego wyprowadziłam się a on nadal pije bardzo dużo imprezuje itd. Zastanów się zanim podejmiesz decyzje
Coś w tym środowisku jest... Ja byłam 3 lata z oficerem policji. Teraz robi karierę jako nadinspektor. Wydawałoby się... porządny, wykształcony człowiek z dobrego domu, nauczony szacunku i mający wszelkie morale. Nic bardziej mylnego. Jak się na koniec dowiedziałam, od początku miałam rogi. Zakrapiane imprezy z kolegami po fachu odbywał regularnie. Kłamał jak z nut. W pewnym momencie zaczął stosować przemoc psychiczną... Kiedy wreszcie się postawiłam pobił mnie tak, że nie mogłam leżeć, siedzieć i bez okularów przeciwsłonecznych chodzić... Minęło wiele lat. Żałuję, że nigdzie tego nie zgłosiłam... W każdym razie, od tamtej pory stronię od mundurowych na odległość...
Dodam, że kuzynka ma męża, który jest dość wysoko postawionym człowiekiem w więziennictwie... Ten sam schemat, co powyżej... Niestety, ona nie ma siły odejść.
Ale uważasz, ze gdyby twój mąż był bibliotekarzem, to były abstynentem? Bzdura. O nałogu człowieka i tym jak traktuje kobiety, nie świadczy zawód, lecz wychowanie i to w jakim środowisku się obracał od dziecka. Jak ktoś ma geny ''pijaka'' to wcześniej czy później zacznie pić i nie zmieni tego jego zawód. Piją lekarze, prawnicy, księża. I tu nie chodzi o pokusę, tylko o charakter. Jak ma ciebie zdradzić to zrobi to, idąc do parku na spacer z psiakiem, bo przecież inne laski też z psami spacerują.
Jak to mawiałam moja babcia, bardzo mądra kobieta, z dużym życiowy doświadczeniem. ''Jak chłop ma w domu dupę i zupę, to do obcej kuchni nie wejdzie''. I tak jest w życiu ze wszystkim. Osobiście uważam, ze jak małżeństwo jest zgodne, wierna i szanujące siebie wzajemnie, to na boku okazji nie szuka żaden z małżonków. Jak coś jest, nie tak, to już po pól roku można sie rozwodzić i nie ma znaczenia jaki zawód się wykonuje.
"Jak chłop ma w domu..." I to jest mądrość życiowa, na podstawie jakiej cię wychowano? I ty się tym kierujesz? Gwarantuje ci, że twój partner chodzi na boki... Jakie to puste... Aż uwierzyć nie mogę.
a ja ci gwarantuję, ze jesteśmy sobie wierni, ani przez chwile nie myślimy o tym aby skakać w bok. Jeśli mężczyzna szuka czegoś lepszego na boku, to nie dlatego, ze jest bardzo szczęśliwy w związku, tylko dlatego, ze czegoś mu brak, albo ma w nadmiarze .....gderania sfrustrowanej małżonki, która do południa chodzi w szlafroku, nie spełnia się zawodowo, marudzi, ze jej nudno i ogląda telenowele od rana do wieczora.
I wice wersa żony także odwdzięczają się tym samym a ci zagonieni żołnierze za kochankami nawet tego nie zauważają,oddaj za oddaj
gosc 12;29 ty to masz uklady:) a smoki tez byly w tej bajce?ludzie ...ile ludzi tyle charakterow,a co inne zawody nie pija?no tak wogole.pozdrawiam normalnych.