Ja jestem żoną żołnierza od 12 lat. Jestem z nim szczęśliwa i jest najwspanialszym mężczyzną jakiego spotkałam w życiu. Te negatywne cechy, które wymieniłaś to stereotypy :) Każdy człowiek jest inny, charakter człowieka nie zależy od wykonywanego zawodu :)
Sandra to bardzo ładne imię. Jesteś intrygująca...
Trochę mnie zaintrygował ten temat na forum i postanowiłem sie wypowiedzieć. Jestem żołnierzem zawodowym z 15 letnim stażem i mogę potwierdzić niestety to co napisała J. Pracuje w jednostce w W-wie i zdarzają sie imprezy w piatki po pracy oraz imieniny. Wódka leje się strumieniami zwłaszcza że solenizant stawia i pije sie za darmo. Takie imprezy są zamknięte i nic poza nie wychodzi i zony raczej nic nie wiedzą co tam sie wyprawia a dzieje sie oj dzieje.Zwłaszcza jak koleżanki z pracy są chętne a jak nie to pije się na umór. A ci którzy nie piją to albo cioty albo donosiciele. Oczywiście nie wszyscy zostają na takich imprezach nikt nikogo nie zmusza. Ja nie raz musiałem przepraszać żonę bo miała focha jak wróciłem z pracy koło 12 dnia nastepnego. Więc potwierdzam że sie pije i różnie bywa a żona wie to co jej powiem
A co do wierności żono żołnierza to wiem co się dzieje na poligonach. Na tygodniu są ćwiczenia praca itd ale weekendy sa wolne i wtedy wyjście na dyskotekę albo piwo a jak jest kasa to i panny są a za mundurem panny sznurem i widzę co wyczyniaja panowie zonaci po 10,15 lat. Jak urwani z łancucha a później wracaja do domu i zony nawet nie mają pojęcia jaki ich mąż jest romeo. Ale mam nadzieję że twój mąż jest taki za jakiego go uważasz
To on! Dziewczyno, trzymaj się z daleka... On ma żonę i 2 dzieci.
Zgadzam się z żoną żołnierza 23.12 sama też mam męża żołnierza kontraktowego wszystko tkwi w człowieku nie w zawodzie ale musisz jedną rzecz wziąć pod uwagę za mundurem panny sznurem i to święta prawda koło mojego męża ciągle się kręcą panienki puki co jest ok ale pokusy są zawsze tak było jest i będzie.
Coś w tym środowisku jest... Ja byłam 3 lata z oficerem policji. Teraz robi karierę jako nadinspektor. Wydawałoby się... porządny, wykształcony człowiek z dobrego domu, nauczony szacunku i mający wszelkie morale. Nic bardziej mylnego. Jak się na koniec dowiedziałam, od początku miałam rogi. Zakrapiane imprezy z kolegami po fachu odbywał regularnie. Kłamał jak z nut. W pewnym momencie zaczął stosować przemoc psychiczną... Kiedy wreszcie się postawiłam pobił mnie tak, że nie mogłam leżeć, siedzieć i bez okularów przeciwsłonecznych chodzić... Minęło wiele lat. Żałuję, że nigdzie tego nie zgłosiłam... W każdym razie, od tamtej pory stronię od mundurowych na odległość...
Dodam, że kuzynka ma męża, który jest dość wysoko postawionym człowiekiem w więziennictwie... Ten sam schemat, co powyżej... Niestety, ona nie ma siły odejść.
trenuje ale na d.
no tak, na d. trenuje muay thai, jamnika ma--- to ten?
a do tej co to niby cały dzień u fryzjera siedzi haha myślisz ze żony to zdesperowane kopciuchy puknij sie w czoło dwa razy zanim cos napiszesz to nie te czasy....wez sie obudz z letargu
no i po związku. Bylismy ze sobą prawie rok on w wawie ja w ostrowcu. Chciałam do niego jechać znaleźć sobie pracę i poważnie myślałam o związku on mówił ze też myśli o slubie itd ale ciągle było coś co przeszkadzało żebym się tam przeprowadziła. I pewnego dnia kiedy poszedł biegać zadzwoniła kobieta odebrałam telefon a ona się pyta gdzie moje kochanie ja do niej a kto pyta itd. Od słowa do słowa oszukiwał nas obydwie. Szkoda tylko ze zmarnowałam prawie rok czasu z takim dupkiem
alkohol zniszczył nie jeden zwiazek. czy żołnierz jest bardziej narażony? nie. taki sam problem może mieć lekarz prokurator czy biznesmen albo strażak. to samo tyczy zdrad
czego schowałeś żołnierzu wątek i skasowałeś ,jeteś idealnym mężem i nie boisz się ,że żona przeczyta/jest wyłączony z wyświetlenia/