Na os. Rosochy w okolicach bloki 87- 102 błaka się pies z obrożą i założoną na niej kłódką. Pies jest bardzo wychudzony. Trzęsie sie z zimna. Skóra i kości. Wyraźnie przyjaźnie nastawiony do ludzi. Dzis zaczęły go dokarmiać dzieci, które zainteresowały się jego losem. To one proszą o pomoc dla porzuconego pieska. Może ktoś przygarnie biedaka. Ja mam już psy. Dzieciaczki też maja swoje zwierzaki. Mogę jedynie go dokarmiać.
wrażliwość wrażliwością, ale gdzie rozum w tym wszystkim? masz internet, wystarczy znaleźć numer do animalsów , zabiorą go, będzie chociaż miał ciepło w ten mróz, cóż z tego że go dokarmisz skoro umarznie na dworze albo samochód go potrąci...
No jakie to proste, a animalsi to niby gdzie mają sobie go wziąć ? Zastanowiłeś się ? Tacy sami ludzie jak ty tylko z większą wrażliwością. Najlepej mieć problem z głowy, a dałeś jakiś grosz na ich działalność, czy liczysz że jakoś to jest.
No weź go przygarnij, jak możesz być aż tak znieczulona na cierpienie biednego pieska.
Chyba od tego są, tak samo jak schronisko w kunowie. Robią zbiórki, oddaje się im 1 % podatku. Skoro pies ma obrożę to może po prostu się zgubił i warto dać ogłoszenie, najprościej siąść przed komputerem i jojczyć na ''znieczulicę'', nie informując konkretnie nikogo o tym psie żeby faktycznie mu pomóc. Ani ogłoszenia, ani opisu, ani kontaktu do autorki, nawet jak ktoś chciałby przygarnąć to nikt nic nie wie. No ludzie. Szkoda psa ale zamiast zakładać wątki na których i tak w ostrowcu rozpocznie się tylko gównoburza to można coś zrobić konkretnego.
No i jak z tym pieskiem? Byłam tam dziś niedawno,szukałam, ale go nie widziałam. Szkoda że nie napisałaś jakiego jest umaszczenia, byłoby łatwiej. A może jest już w Animals?
Dziewczyna jakas dala ogloszenie na fb ze znalazla psa ktory pasowal by do rysopisu ktory podala autorka watku.piesek obecnie przebywa u tej dziewczyny
Miło mi że jeszcze tacy ludzie jak Kasandra są kulturalni i nie oceniają nie znając szczegółów sprawy . Skad wiesz agresywna, napadająca Gabi czy nie interweniowałam w Animalsach zaraz oceniasz i zniechęcasz innych do wrażliwości na takie przypadki. Psa już nie widze spacerowałam wokół bloków dzieci również go nie spotkały. Pozdrawiam nie agresywnych typu Gabi.