Masz rację w pełni gościu! Liczą się dobre uczynki! Podaj mi swój adres bo na SienniNskiej błąka się parę psów to ci któregoś przyprowadze do domu. A może od razu dwa ? Będziesz miał kolejny dobry uczynek na swoim koncie, a uwierz mi że w tym zgniłym świecie tylko to się liczy. Pozdrawiam. I pamiętaj "WYLUZUJ".
Bo trudniej jest znaleźć dom dla psa. Łatwiej jest zadzwonić na straż miejską albo podrzucić komuś kto naprawdę tym zwierzętom pomaga.
jasna labradorka lata po ilzeckiej kolo groszka przy prusa
To zaprowadż gościu z henrykowa ta labradorkę do pani gosi ze 101 :)
Rzeczywiście trzeba miec tupet i chamstwo we krwi zeby do kogoś przyprowadzić psa i jeszcze wypisywac o tym na forum. Tez bym zgłosił na policje. Powinna pani publicznie podać dane tej osoby żeby było wiadomo kogo unikać bo tez mieszkam na Rosochach!
W Ostrowcu znalezionego psa można zaprowadzić do hoteliku w Denkówku ale tam ta pani musiałaby zapłacić 10 zł za dobę, więc lepiej niech zapłaci kto inny, co? W ostrowcu nie ma od lat TOZ, jest tylko Animals. Chroń nas panie Boże przed takimi pomagaczkami co zwierzęta innym podrzucają. Może zgłoszenie na policję ją czegoś nauczy. podajcie jej dane tutaj bo pewnie podrzuca ludziom zwierzaki od dawna
No to jak ta pani są taka zła to czemu pani zaprowadziła tam tego psa? U pani chyba by miałby lepiej? proponuje wszystkie znalezione psy w Ostrowcu zaprowadzać do tej pani ze 101 co psa zaprowadziła do 105 właścicieli Rastiego! Ona je uratuje!
Ja bym nie popuścił takiego zachowania jakby ktoś mi psa podrzucił. jak są świadkowie to bym zgłosił.
Przypominam, że na to jest paragraf. Ustawa o ochronie danych :)
Na przyprowadzanie psów do obcych domów tez się znajdzie paragraf mądralo. Moze ktoś cię czegos nauczy
Przykro mi ale takowego nie ma. Proszę doczytać i wtedy zabierać głos i straszyć ludzi poprzez forum:)
Mieszkam również na Rosochach i czytając całą dyskusję mam pomysł: skoro można bezkarnie przyprowadzać znalezione zwierzęta do domu osób prywatnych to proponuję wszystkie znalezione , biedne przyprowadzać do pani Gosi z bloku 101.Podobno taki dobry człowiek z wielkim sercem dla zwierząt......
"Uratowała Borkę".....
Czytając posty widzę, że sprawa nieźle rozbuchana. Wszyscy znają się na wszystkim jak to w Polsce i obrzucają się błotem. Szkoda tylko, że żadna z osób zaangażowanych nie ma odwagi podać imienia i nazwiska.
A tak z ciekawości zapytam co stało się z psem?
Jak widzę to tylko pani która psa do kogoś zaprowadziła obrzuca innych błotem. Tylko nie rozumiem jednego jeżeli jest taka wspaniała i tak się zna na prawie i ratowaniu zwierząt to dlaczego nie zajęła się psem sama tylko nie dość , ze komuś podrzuciła to potem wyzywa te osoby? Dziwne jakieś...
Właśnie co z psem?
Właśnie dlaczego pani która miała odwagę podrzucić komuś do domu psa, napisać gdzie go porzuciła nie ma odwagi podać swojego imienia i nazwiska tylko jeszcze wyzywa tych których psem uszczęśliwiła? odwagi proszę pani, chcemy wiedzieć kot w taki wspaniały sposób ratuje zwierzęta?
Właśnie jeszcze ktoś pomyśli że to o mnie chodzi .
P. Małgosiu proszę się podpisać przy następnym poście także nazwiskiem.
Może ktoś mi wreszcie wytłumaczy jak można podrzucić psa komuś do mieszkania?