Znalazłam psa
Pies mlody podobny do labrdora miły i spokojny.Zostawilam w bloku gdzie 105 na Rosochach,Proszę tam pytać ludzi od Rastiego(pies)
Bezczelność tej pani nie zna granic. Zostawiła pani psa twierdząc, że należy go przyprowadzić do mnie bo ja będę wiedziała co z nim zrobić, że jest pani moją koleżanką. Jutro przyprowadzę pani psa do pani domu a następnym razem zgłoszę na policje za nękanie.
No tak , jak widać najłatwiej jest być "miłośnikiem zwierząt" ale cudzymi rękami.
Zaprowadzić psa pod blok i już spełniony obowiązek.
Brawo droga pani.
Jak pani chciała pomóc to trzeba się było nim zaopiekować, szukać domu a nie po chamsku podrzucić komuś i niech się buja...
jAK TO ZOSTAWIAŁA GO PANI W BLOKU? u JEGO WŁAŚCICIELI BO NIE ROZUMIEM...
Nie u właścicieli tylko u ludzi .którzy znają dziewczynę ,która czasem pomaga(z własnej woli, niezrzeszona i robi to za własna kasę)
Zatem jak dziewczyna ma dobre serce to jej dowalić problemów a samemu czuć się w porządku ,że się psu "pomogło". Co za kołtuneria i zaścianek....
Zabardzo nie rozumiem tego co zostało tutaj napisane.
Czy psa zostawiono w bloku właściciela zwierzęcia, czy po prostu psa zostawiono tam bez przyczyny? Dlaczego akurat pies został zostawiony akurat w tym miejscu?
Wyjaśniam sytuacje - pani (dane już posiadam, przyszła do sąsiadów przedstawiając się jako moja koleżanka Gosia z bloku 101 i stwierdziła, ze ja wiem o wszystkim i będę wiedziała co z psem zrobić. Nie należę do żadnej organizacji pro=zwierzęcej, pomagam zwierzakom w miarę możliwości. Nie oznacza to, ze można mi podrzucać zwierzaki bo nie pozwolę zrobić z siebie zbieraczki bezdomnych zwierząt. Byłam u tej pani ale nie zostałam wpuszczona więc uprzedzam - Zgłaszam sprawę na policję o porzuceniu psa, co zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt jest karalne a przynajmniej objęte kara grzywny. Osoba prywatna która chce oddać psa do schroniska musi wnieść opłatę 500 zł. Pani Gosiu następnym razem zanim pani podrzuci komuś psa może się pani zastanowi. Więcej na ten temat pisać nie będę. Nie żartuje. jutro jestem umówiona na policji.
Pani opiekująca się zwierzętami z dobrego serce tak samo z resztą jak jej koleżanki są przykładem tzw. Dobrych Pań, które to potrafią się chwalić czego to one nie zrobiły i jakie są te zwierzęta biedne a w rzeczywistość nie robią nic. Zawsze byłem przeciwnikiem takich aktywistek ,które nie mają bladego pojęcia o tym co robią. Dlatego nie dałem i nigdy nie dam złamanej złotówki na TOZ, Straż dla zwierząt itd.organizacje zrzeszające dziwnych ludzi...
Ponadto proponuję dobrze zapoznać się z wymienioną ustawą o ochronie zwierząt, ponieważ w tej sytuacji nie ma znamion porzucenia,gdyż pies ten nie był własnością tej Pani. Został on przez nią znaleziony i doprowadzony do Pani, która chełpisię tym, że prowadzi dom tymczasowy dla porzuconych zwierząt.
Dodatkowo pragnę wspomnieć, że za pomówienie też można odpowiadać przed sądem.
Odpowiadam na ten post ponieważ to ja jestem osobą do której przyprowadzono pośrednio psa. Nigdy nie prowadziłam żadnego domu dla porzuconych zwierząt. Mieskzam w bloku mam tylko swoje dwa psy./ To, ze pomagam zwierzakom to moja sprawa i robię to za swoje pieniądze. Miejsce w hotelu dla psów kosztuje 300 zł.Pani która przyprowadziła psa do sąsiadów twierdząc, ze ja będę wiedziała co z nim zrobić, przedstawiła się jako Gosia z bloku 101 na Rosochach. Ponieważ ustaliłam dane i sąsiad do którego pani psa przyprowadziła chce być świadkiem, sprawę już zgłosiłam. W Ostrowcu nie ma TOZ od czterech lat. Nie wiem czyją własnością był ten pies, na pewno nie moją. Sąsiad panią rozpozna. Prosze nie wypisywać bzdur bo ja potraktowałam sprawę bardzo poważnie i nie ograniczę się do wypisywania postów. Za to co pani robi poniesie pani odpowiedzialność. Bardzo chętnie spotkam się w sądzie. Na początek jednak panią odwiedzi straż miejska.
Rozmawiałam przed chwilą ze strażą miejską. Poradzono mi złożenie powództwa cywilnego. Nie jestem pieniaczem i miałam dać sobie spokój ale po dzisiejszym poście, że do mnie można zwierzaki przyprowadzać bo prowadzę dom dla zwierząt, składam sprawę z powództwa cywilnego. Pani Małgorzata która nie wpuściła mnie do domu i ratuje zwierzaki posługując się kłamstwem nauczy się odpowiedzialności. To mój ostatni post w tej sprawie.
A z tego co wiem pani ,która przyprowadziła psa jest właśnie taką "ratującą" zwierzęta Dobrą Panią. Tak było z Borką,prawda pani Gosiu? Wyratowała ją pani...Nie dało się czyimiś rękami to jej pani sama nie pomogła.
W Ostrowcu nie ma TOZ , nie ma osób ,które w myśl pani G. pomagają bezinteresownie zwierzętom...i niech pani g. tak myśli. Może przestanie przyprowadzać i podrzucać psy ludziom.
A osoba do której podrzucono psa słusznie robi zgłaszając sprawę na policję. Ma świadka i może to oduczy niektórych idiotycznych zachowań .
Widzę, że Pani nie ma bladego pojęcia o przepisach prawa obowiązującego w Polsce, więc polecam lekturę niektórych ustaw i do edukowanie się. Pani groźby niestety są tylko bzdurami wypisywanymi na forum. Powództwo może sobie Pani wnosić i tak sprawa zostanie umorzona a Pani obciążona kosztami sprawy.
Boże chroń chroń zwierzęta przed takimi aktywistkami jak ta Pani i jej koleżanki w szczególności tą z końca ulicy Ogrodowej. Takie osoby są najgorszą zarazą i to one wyrządzają najwięcej krzywdy zwierzętom.
I wiem co mówię bo z takimi osobami mam styczność prawie codziennie.
To nie są groźby. Proszę się nie martwić kosztami które poniosę. Pani przyprowadziła do sąsiada psa posługując się kłamstwem i twierdząc, ze wcześniej ze mną to uzgadniała. Zamiast przeprosić wypisuje pani jeszcze dalsze bzdury. Sąsiad na szczęście zgodził się być świadkiem. Pozdrawiam.
Nie Pani tylko Pan proszę czytać z uwagą końcówki czasowników z poprzednich postów :)
Zamiast przeprosić za swoje głupie zachowanie i przyznać, ze podrzucanie komuś psa jest zwyczajnie nie w porządku, pani brnie dalej ze swoją bezczelnością i arogancją. Nie mamy o czym rozmawiać.
Kobieto, zamiast się użerać za głupoty to weś se wyjaśnij z tą kobitką co ci na sercu leży, a kasę zamiast na rozprawę to do schroniska daj i psa oddaj. Będziesz miała kolejny dobry uczynek na swoim koncie, a uwierz mi że w tym zgniłym świecie tylko to się liczy. Pozdrawiam. I pamiętaj "WYLUZUJ".
głupią sprawę? To niech ona tobie tego psa przyprowadzi i ty go oddaj do schroniska. I wyluzuj;)