Znaleziono psa rasy beagl.Rudy,biale lapki w rude kropki.Troche czarnego na plecach.Czarna obroza. 530-608-600.
Ten beagle jest takim łazikiem:) Lubi sobie samotnie pohasać po mieście.
Wiktoria i Natalia to są dla mnie bohaterki dzisiejszego dnia.Wspaniałe dziewczynki z Rosoch znalazły pod blokiem jednej z nich tego własnie pieska.Przyczepiły mu smycz i szukały pomocy dla zmęczonego psinki.Pytały ludzi,były w 2 gabinetach weterynaryjnych na Stawkach,oszły do slepu zoologicznego P.Kamila.Tam ich spotkałam i już włączyłam się do pomocy.Wiktoria wskazała adres Pani z Animalsu na stawkach i tam się udałyśmy.Pani w b.szybki sposób zareagowała.Zrobiła psu zdjęcie,dzwoniła do osób,którym zaginęły psy tej rasy i umieściła wątek na internecie.Mówiła,że jeśli nie znajdzie się właściciel zwierzę będzie umieszczone w hotelu dla piesków.Bardzo Pani dziękuję za pomoc,prosiła mnie Pani o nie ujawnianie imienia,więc dziękuję całej organizacji Animals,na która,ak się dzisiaj przekonałam zawsze w takich sprawach można liczyć.A czemu to wszystko opisuję?Bo wzruszyła mnie i zadziwiła pozytywnie postawa tych dziewczynek.Powiedziały,że nigdy nie oddadzą pieska do schroniska.Miały takie smutne minki,nie mogłam tych dzieci zostawić samych.Pytały też,czy możemy pomóc innym bezdomnym pieskom.Rodzice Natalki i Wiktorii,gratuluję Wam wychowania swoich pociech na tak wrazliwych ludzi,z których płynie tyle miłosci,empatii i ciepła.A właściciele pieska niech go dokładniej pilnują,miał takie smutne oczy.