Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

zmiana miejsca zamieszkania kota

Ilość postów: 6 | Odsłon: 1148 | Najnowszy post
  • zmiana miejsca zamieszkania kota

    pilnie potrzebuje porady, pomocy, jestem w rozpaczy, musiałam dzis zawieźć kota na działke na wsi, gdyz mieszkam przy ruchliwej szosie, by uchronic go od smierci, przebywa teraz tam w domku zamkniety, ma swoją kuwete, jedzenie, picie, kocyk, ale jak go przyzwyczaic, ze jak wyjdzie, ma wrócic...;((((( a tam sa jeszcze 2 psy, niegroźne i kot... z góry dziękuje za zrozumienie, i prosze, tylko nie głupie komentarze, ale powaznie potraktowac mój problem gdyz, serce mi pęka, boje sie, ze zagnie, albo, ze tak bedzie sie błakał, a bardzo lubi wychodzic na dwór, łowić myszy i inne gady...

    Gość_kasia
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: zmiana miejsca zamieszkania kota

      Marna prowokacja:)

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 3

      Odp.: zmiana miejsca zamieszkania kota

      Kiedy będziesz go Kasiu wypuszczać,ważne jest, abyś było koło niego,niej.Kotek wyjdzie i będzie poznawał terytorium. Staraj się wołać ją jego co jakiś czasz. Kotek powinien wracać do Ciebie, da sobie radę spokojnie, nie masz się czym przejmować, ale ważne żebyś była koło niego.Powodzenia i proszę się nie bać.

      Gość_michał.
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4

      Odp.: zmiana miejsca zamieszkania kota

      Opowiem Ci historię mojego kota. Od małego mieszkał w mieszkaniu w wieżowcu i był kotem niewychodzącym, jednak los chciał, że musiałam przygarnąć go na jakiś czas do siebie do mieszkania na parterze (dodam, że na osiedlu przy ulicy). Na początku przez 3 dni czuł się nieswojo, potem się przyzwyczaił, lubił patrzeć przez okno na ludzi, ptaki. Po około miesiącu udało mu się czmychnąć niepostrzeżenie gdy wchodziłam do mieszkania i zwiał na dwór. Wrócił po 3 dobach, co najlepsze wskoczył na parapet z drugiej strony bloku. Od tamtej pory jest kotkiem wychodzącym. Na osiedlu już zdobył "szacun" innych kotów, kilka razy miał spięcie z psem ale nic mu się nie stało :) Nie martw się więc, koty zawsze wracają.

      Gość_mi
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: zmiana miejsca zamieszkania kota

        To skoro tak kochasz kotka i bałas się o jego życie to trzeba było go trzymać w swoim domu, a nie wywozić na dzialkę. To ciekawe kto go tam karmi i te pozostałe zwierzeta. Bo jakoś to wszystko kupy się nie trzyma. Z jednej strony troska, a z drugiej brak zwykle draństwo. Jak można zwierze zamknąć w pustym pomieszczeniu bez kontaktu z otoczeniem. To jest znęcanie się nad zwierzęciem.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 6

        Odp.: zmiana miejsca zamieszkania kota

        Dziekuje ślicznie za słowa otuchy.... Pozdrawiam serdecznie...

        Gość_kasia
        Zgłoś
        Odpowiedz
1 post w tym wątku został wyłączony z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tym postem.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:Dodaj firmę