Jest już wynik sekcji zwłok . To dziecko w Kutnie zmarło bo w domu połknęło jakąś część od długopisu i wpadła mu do oskrzeli i to spowodowało uduszenie . Było już dzień po tym , jak go szpital nie przyjął i stało się w domu czyli ZAWINILI RODZICE bo nie dopilnowali co dziecko wkłada sobie do buzi. To był nieszczęśliwy wypadek i nie ma to żadnego związku ze szpitalem. Ale oczywiście najlepiej oskarżyć lekarzy - szybko i bez zastanowienia wydać wyrok.
Ale jak się to ma do zaniedbań w Ostrowcu i po co piszesz o Kutnie? tU RODZICE nie zaniedbali nic, przyjechali bardzo szybko a lekarz kazał podawać glukozę.... Po co te banały?
Ten post ( z 18:41) jest odpowiedzią na wcześniejszy , który nawiązywał do sprawy z Kutna.
No wina rodziców, tyle, że nie da się zawsze upilnować dziecko. Rodzice chyba nie wiedzieli o tym? Nie wiem, ale lekarze nic nie zauważyli? Dziwne to bardzo.