Członek zarządu pewnej spółdzielni mieszkaniowej złożył oświadczenie na piśmie, że rezygnuje ze stanowiska v-ce prezesa. Oświadczenie zostało upublicznione w Internecie. Pan v-ce podziękował wszystkim za współpracę. Rezygnacja v-ce została uznana za skuteczną przez Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny. Jednak v-ce, jak gdyby nigdy nic się nie stało, nadal zasiada w zarządzie, pomimo swojej skutecznej rezygnacji potwierdzonej wyrokami sądowymi, przychodzi do spółdzielni,podejmuje decyzje, podpisuje dokumenty. Czy tak powinno wyglądać respektowanie prawomocnego wyroku? Czy osoba, która wyrok sądu lekceważy jest osobą wiarygodną i może nadal zasiadać na stanowisku, z którego sama skutecznie zrezygnowała, a sądy to potwierdziły?
Czy jest to osoba z zarządu tej spółdzielni, z której niedawno zrezygnowała pani prezes oraz przewodniczący Rady Nadzorczej i jego zastępca? Jeśli tak, to nie mam więcej pytań.
kto był prezesem a kto przewodniczącym ??
Antek, zależy ile trwa okres wypowiedzenia. Najczęściej 3 m-ce.
Z tego co jest mi wiadomo, rezygnacja z funkcji ma skutek natychmiastowy. Co innego niesie w skutkach zwolnienie z pracy, a co innego zwolnienie samego siebie z funkcji w zakładzie pracy.
Nieciekawie to wygląda. Ale jaki pan, taki kram. Zastanawiam się, jak to jest, że taka sytuacja jest możliwa jak w rozpoczętym wątku. To jest wprost nie do wiary, żeby osoba, która nie powinna być w zarządzie nadal tam siedzi. Co na to Rada Nadzorcza tej spółdzielni?
do gość 11:59 z rady nadzorczej przychodzą do tego pana na kawę z ekspresu.
Może zrezygnował z prezesowania a teraz inny etat.
Zrezygnował z prezesowania, bo ma w głowie ku-ku. Nawet na sprzątacza się nie nadaje. No chyba, że na kserowacza.
Czy chodzi o tego, o którym pisali, że to gwałciciel skazany za gwałt zbiorowy ze szczególnym okrucieństwem po odsiedzeniu tego wyroku i zatarciu kary w rejestrze skazanych?
Ten sam, nie kto inny.
Czy osoby oczerniające w kilku wątkach są świadome tego, że nie są anonimowe i mogą ponieść odpowiedzialność z kilku paragrafów? Co ten człowiek wam zrobił, że ciągle go atakujecie? Mozna się tylko domyślać, że posprzątał jakieś "stare brudy" i dlatego jest atakowany. Ale spokojnie, jest takie powiedzenie, że jeśli o człowieku mówią, to znaczy, że jest coś wart.
17:20 a kto niby jest oczerniany? Ludzie piszą po prostu prawdę, a niektórzy prawdy się bardzo boją. Ten niby oczerniany sądów się nie boi, a na temat sądów ma nawet własne zdanie: sąd wie swoje, a ja swoje.
No jakoś się ten , o którym mowa nie wypowiada na swój temat, jak w innych wątkach dotyczących spółdzielni krzemionki. Czyżby zaniemógł we własnej sprawie? A może nie chce, żeby spółdzielcy dowiedzieli się o sprawie, że v-ce nie jest już od 21.09.2016 r i dlatego milczy?
A może ma to w dupie ?
To, już wszystko jasne.
Jesteś jak zwykle obleśny i obrzydliwy 23:38. Rodzina ma pewnie z tobą kłopot.
23:38. I życie staje się piękniejsze.