to dziecko nie uciekalo stalo samotne panie nawet nas nie przeprosilu wiec watpie ze rodzicow pr zeprosza
Dobrze ze do nieszczescia jakiegos nie doszlo
Właścicielka tego żłobka to bardzo sympatyczna osoba ktoś tu chyba chce jej zaszkodzić?Może dziecko samo wyszło albo jak dzieci są tylko dziećmi rodzice też czasami nie sa w stanie upilnować swojej pociechy.Przykład 2 latek wyleciał z okna świeża sprawa w mediach było głośno matka w domu i co??Bardzo dobrze ,że tam byłaś zareagowałaś ale od razu podnosić takie larmo
Do 17:49 - "Może dziecko samo wyszło" - czy ty widzisz, co piszesz? Czyli jak dziecko samo z przedszkola wyjdzie, to wina dziecka, nie opiekunów?
Niektórzy naprawdę zabierają tlen chodząc po tym padole :/
Ktoś chce mocno przyłożyć. znowu nagonka na żłobki ?
A za co ciebie miały przepraszać? Fajnie, że pomogłaś, ale nie bądź zbyt roszczeniowa, bo nie zrobiło to z ciebie bohaterki...
A wlasnie ze jestem bohaterem bo zaopiekowalam sie chlopcem stojacym samotnie a nie stalam biernie niech sie ciesza ze sluzb nie powiadomilam a z kultury osobistej powinny sie przeprosic ciekawe jak by to bylo twoje dziecko czy tesz bys tak mowila...
Chciałam dobrze ,wyszło inaczej -pozdrawiam.
Faktem jest ze dzieci niepełnosprawne często lubią samodzielnie oddalać się od grupy i opiekunów. Ale w końcu te opiekunki biorą za coś pieniądze, a ileż tych dzieci z Downem było w chwili zdarzenia pod ich opieką? Czy kilka opiekunek nie może dopilnować 1 dziecka- wystarczy przydzielić jednej opiekę nad nim. Na miejscu rodziców ostro porozmawiałbym z właścicielką. Nie tylko kasa się liczy...
to ze te dziecko jest z niepelnosprawnoscia nie znaczy ze jest to usprawiwsliqiwniem no ludzie pisanie ze takie sa to dzieci nie jeat zadnym usprawiedliwieniem skoro tam chodzi opieke powinno miec zapewniona do tego kogos z wyksztalceniem do pracy z takim maluchem
jak mozna pisac ze takie rzeczy sie zdarzaja ciekawe czy jak by chodzilo o dziecko tej osoby ktora to pisze tez by tak do tego podeszla
Ludzie przestańcie się nakręcać,przecież nikomu nic się nie stało amoże to jest tylko złośliwa plotka.
Naszczescie nic sie nie stalo raczej plotka to nie jest bo po co ktos by to wymyslal
Ile razy pod okiem twoim stało się coś przykrego twojemu rodzonemu dziecku?Oczywiście ,że panie w żłobku biorą odpowiedzialność za każde pozostawione tam dziecko, nie tylko niepełnosprawne ale osoba ,która stworzyła ten wątek podnosi panikę jak by takie incydenty były w tym żłobku normą.Troszkę tu zalatuje antyreklamą na przyszłość panie z pewnością bedę bardziej czujne, a wam życzę więcej empatii.
17:53 a widzisz, mam dwoje dzieci, dziś 17 i 11latkę. Nic pod moją opieką im się nie stało. W przedszkolu na placu zabaw ułamała zęba, bo tak pilnowali maluchy. Na lekcji w-f rozwalili jej nosa, bo grali w nogę z chłopcami. W domu nigdy i nic. Niestety przedszkolanki, to zwykle osoby, którym niewiele się chce, z braku laku jakieś tam studia chcieli skończyć, bo wiadomo, że na niewiele kierunków by się dostały. Może niesprawiedliwie oceniam, ale niestety widzę takie rzeczy i znam kilka przedszkolanek, która na ekonomikę się nie dostały czy nawet na psychologię a zaoczna pedagogika uratowała im życie ale nasze dzieci niestety ucierpią.
No to gratuluję ci opieki nad dwojgiem dzieci! Powinnaś dostać medal że nic im sie nie stało!
Zastanów się trochę - ich tam jest 20 a nie 2! Jak będziesz miała doświadczenie w takich grupach to możesz wyrażać opinie.
Błędy się zdarzają, najważniejsze że nic się nie stało!
20:27 ale nie wmówisz nikomu, że na 20 dzieci przypada jedna przedszkolanka. No i to nie mama, nie musi ugotować, posprzątać, przytulić, wyjsć na zakupy, czy podać leki i wiele innych, gdy się jest w domu z dzieckiem. A poza tym odpowiedź tyczyła się powyższego postu tego z 17:15. Nie mnie
nie dziwie sie ze ludzie o tym pisza matka jak by tak dziecko zostawila kuratora nad glowa by miala