Dzisiaj (niedziela 4.1.2015) pogoda zaserwowała nam psikusa, wystąpił dosyć nietypowy intensywny opad lepkiego śniegu dzięki czemu na drogach Ostrowca pojawiła się niesamowita szklanka. Jazda samochodem po mieście graniczyła z cudem. Ulica Polna od 1001 drobiazgów do końca świeciła się lodowo niczym bombki na choince, jazda samochodem to maks 30 km/h z wielkim ryzykiem,zjazd do targowicy od strony ul.Wardyńskiego groził niekontrolowanym poślizgiem przy prędkości 20 km/h. Jadąc ok 30 wleciałem na krzyżówkę jakbym jechal na sankach, dobrze, że nikogo nie było.
Pytam się więc, gdzie są służby drogowe ! Zaspali ? Maja wolne ? Niedziela, nie pracują ?
W ciągu godziny zarejestrowałem 5 kolizji i nie chodzi tu o młodziaków w BMW, po prostu nie da się poruszać samochodem w takich warunkach.
Pozdrawiam drogowców.
Ja dojeżdżam do Ostrowca z pobliskiej wioski jakieś 14 km, 5 km przez moją wioskę i reszta do Ostrowca. Pierwsze 5 km zrobiłem przez 30 minut,co zawsze robię w 7 minut. Zapraszam do mnie zobaczycie jak wygląda zima i nieodśnieżone drogi. Po wjeździe do Ostrowca drogi prawie czarne,także nie narzekajcie.
zgoda że drogi osiedlowe to lodówka.mieszkam od 5 lat w Ostrowcu i pod moim blokiem przez te 5lat widziałem może 3,4 razy traktorek z posypywarką. na drogi główne nie ma co narzekać.