Byłam wczoraj w kinie i się bardzo rozczarowałam nie filmem ale zachowaniem Ostrowieckich nastolatków. Po mojej prawej siedziały jakieś dwie łanie co się śmiały przez cały seans utrudniając koncentrację. W domu siedzieć lektury czytać a nie po kinach się włóczyć. Po mojej lewej natomiast gość kompletnie ujarany. No przynajmniej tak się zachowywał. Totalna żenada.
No cóż upadek miasta to upadek nie tylko ekonomiczny ale również moralny
dziwne że jesteś rozczarowana ludzmi,myślałam że do kina idzie się na film,boże i to jest Polska,ja jak mam oglądać to mi nic nie przeszkodzi,trzeba miec podzielną uwagę,a na filmie raczej się śmieje jak jest z czego a z tego filmu raczej tak,też byłam.a ja nie wiem jak ktoś ujarany wygląda....z policji jesteś czy....?
Do kina idzie się 15:19 żeby obejrzeć FILM, a nie wysłuchiwać durnych śmiechów,komentarzy itp. W kinie też trzeba się umieć zachować a niestety młodzież jest jaka jest(nie wszyscy) , ale z drugiej strony skąd mają brać przykład?
A co to za film był ? Bo jak komedia a Ty oczekujesz grobowej ciszy żeby się skupić to powodzenia ..
Ja prosiłabym o noszenie czytych i świeżych ubrań bo siada się 10 cm ramię w ramię z inną osobą...
Zapłaciłem za bilet i chciałbym wmiarę "normalnie" obejrzeć film a nie słuchać chichotu rozbestwionych gówniar cieszących się z zapachu palca, którego jedna z nich wsadziła sobie gdzieś .... Po 30 minutach kino opuściłem z odczuciem niesmaku- właściwie zostałem "okradziony"
Doskonale cię rozumiem. Jakiś czas temu byłam z moim w kinie i za nami siadły małolaty i gadały przez cały film w ogóle nie skupiając uwagi na nim tylko obgadując ludzi ze szkoły. Dzisiejsza młodzież jest okropna i naprawdę nie umie się zachować. Jeszcze pyskują jak im się zwróci uwagę.
tez byłam nie tak dawno w naszym kinie i była bardzo bardzo zniesmaczona i rozczarowana.Jacyś ludzie siedzący nieopodal/młodzież/bynajmniej nie przyszła aby oglądać film a powygłupiać się,przeszkadzając innym oglądać.
To jeszcze pół biedy. Wyobraź sobie co by się działo gdyby tu był teatr?
Ja miałam podobnie, byłam na filmie o Relidze i obok nie siedziały małolaty , tylko para wiek ok 40+ i oni dopiero dawali popis, pan wcinał popcorn mlaskając, że aż zagłuszał film, ale największy dał popis przy otwieraniu napoju z kartonika, a jego pani była wręcz oczarowana jak partner co chwila podsuwał jej coś pod nos do jedzenia i uśmiana od ucha do ucha. Ludzie czy niemożna najeść się w domu? i kupić sobie popcornu , paluszków itp. do domu i najeść się ile się chce. Dla mnie to żarcie w kinie to jakaś paranoja i jak tu się dziwić małolatom jak ludzie dorośli nie umieją się zachować i dać pooglądać innym film za który się zapłaciło i przyszło miło spędzić czas.
Czemu nie zwróciłaś uwagi tylko płaczesz na forum?? zenada!
Byłam w teatrze w Kielcach i za mna siedziały studentki ( bynajmniej tak z ich gadki zrozumiałam) i też ciagle gadały.