Gosc 21:15 jak dla mnie to bzdury piszesz. Ja bym wręcz chciała, żeby mi ktoś powiedział, ze przyszły mąż mnie zdradza, bo sie brzydze kłamstwem i brakiem szacunku... najgorzej to żyć jak baran, któremu rogi aż się kręcą :-) gosc xxx z 20:44 zgadzam sie z Tobą w pełni.
Jakiś czas temu w Kielcach tydzień moze dwa trzy przed weselem zorganizowano wieczor kawalerski przed weselem i pan młody poszedł ze striptizerka prawda wyszła i ślubu nie było. Ja chciała bym wiedzieć.Jestem za tym abyś powiedział A jak przyjmie to inna sprawa jeśli zostaniesz wrogiem trudno będą inni znajomi którzy cie docenią. Póki ślubu nie było jeszcze nic straconego żeby wziąść go z kimś kto szanuję mnie pod każdym względem.
Mnie sama chłopak nie szanował. Obudziłam się myślę ze za późno bo zbyt długo ten związek trwał.
O Boże, bidny chłopak chciał sobie zaszaleć ostatni raz przed niewolą a tu takie wielkie halo...Ale macie problemy, laski. Chłop to nie pies, żeby go na łańcuchu trzymać.
Gość 9:44 rozumiem, że baba puszczalska ci nie przeszkadza :) Jak tobie da to i innemu może...lubisz się dzielić :P
Ale z jednym się zgodzę, z tym co napisałeś o chłopie:) No bo wiesz z mężczyzną to już jest zupełnie inaczej, to inny poziom kultury i w ogóle życia;)
Lepsza taka co daje niż taka co się tak szanuje, że po ślubie nawet mąż nie może się doprosić.
Wolę kobietę lubiącą seks niż wierną ale zimną rybę - bo co mi po takiej wierności?
Serio, wolę przymykać oko na wybryki gorącej kobiety z temperamentem ale zażywać z nią rozkoszy niż błagać o seks i cierpieć z powodu oziębłości zimnej i porządnej. Co kto lubi, kwestia wyboru :)
No i super gość 11:20 Ty masz takie zdanie, ja inne ale każde z nas ma prawo żyć jak chce :) Szanuje Twoje zdanie, bynajmniej odpowiedziałeś mi z uśmiechem bez napinania i urazy;)
Powiedz jemu, że wiesz co on robi za jej plecami. Niech się przyzna sam i zrezygnuje ze ślubu. Najlepiej jak koleżanka dowie się o wszystkim od narzeczonego a nie od osób trzecich - jeśli rzeczywiście jest to prawdą co piszesz. Unikniesz w ten sposób błędu ( jeśli to nieprawda), nie będziesz złym posłańcem no i wina za odwołanie ślubu nie spadnie na pannę młodą tylko bezpośrednio na winowajcę.
Ci co piszą, ze nie warto mówić na pewno zdradzaja swoich partnerow. Jestem w szoku, ile osob w Ostrowcu prowadzi podwójne życie. Osobiscie chcialabym wiedziec o takiej sytuacji tuz przed ślubem. Zrób to.anonimowo, a może uratujesz komus kilka lat nieszczescia.
Gosciu z Dzis 21:45 wyobraz sobie ze nigdy nie przyszło mi na mysl nawet by zdradzic męza a jednak uważam ze nikt nie ma prawa wtrącac sie w cudze zycie. Oboje są dorosli i sami muszą przekonac się jaki jest partner, partnerka.Mnie tez kiedys dawno temu ktos próbował wmówic ze mąz mnie zdradza. Ze widziano go tu i tu z ta i tą. Okazało się to wierutnym kłamstwem. Ktos był po prostu zazdrosny o to , ze u nas jest tak ładnie ,kolorowo. Nadmienie tylko ze jestesmy po slubie 26 lat i nigdy mąz nie dał mi zadnego powodu do najmniejszej zadrosci. Ludzie powinni zając sie własnym zyciem . Byłoby o wiele lepiej .
Gość z 21.56 miłość jest ślepa i głucha....
trza mu zrobić OB!
lepiej powiedziec i zostawic tej osobie mozliwosc wyboru czy chce z nim dalej byc
A moze ona nie uprawia seksu ,przed ślubem,bo taka wierząca i tu jest problem
Oczywiście, że powiedzieć. Jeśli jest mądra to weźmie sobie to do serca j na pewno nie będzie miała Ci tego za złe, że próbowałas ja ostrzec nawet jeśli okazało by się to jednak nie prawda. A co w sytuacji gdy jednak na prawdę ja zdradza? Niech dziewczyna nie zmarnuje sobie życia z takim gałganem. Ja zdecydowanie bardziej wolałabym wiedzieć, niż by wiedzieli wszyscy inni poza mną.
Ja bym znim pogadala i powiedziala, ze jezeli tego nie skonczy, to powiem jego przyszlej zonie.
Ja osobiście chciała bym wiedzieć i na pewno nie związała bym się z takim człowiekiem na resztę życia bo w związku najważniejsze jest zaufanie i szacunek.
Dzisiaj niestety w takich małych miasteczkach jest jeszcze wiele kobiet które są po prostu niewiele warte i wiedza że albo samotność ich czeka albo udawanie i życie z kimś kto ich nie szanuje i okłamuje. Jak przed ślubem zdradza to co będzie po kilku latach? A jak wie że i tak zdrada będzie mu wybaczana to będzie okazji zawsze szukał i ciągle zdradzał.
Niektóre kobiety nic sobie z tego nie robią ale te które mają godność na takie upokorzenie nie mogą sobie pozwolić
A więc wszystko zależy od tej zdradzanej kobiety. Jeżeli niewiele warta to nawet jak jej powiesz to Ty będziesz wrogiem a ona pomyśli że jej zazdrościsz albo chcesz jej faceta odbić itp.
Tak już jest z takimi naiwniaczkami które wmawiają sobie że są kochane , piękne,mądre itp. A są funta kłaków niewarte i trzymają się kurczowo każdego chłopa który im się pod rękę nawinie.
Jeżeli ta kobieta jest coś warta to jak jej oczy otworzysz to jeszcze Ci podziękuje i będzie wdzięczna. Na pewno zostawi oblatywacza bo życie z takim to koszmar.
Ja bym powiedziała, licząc się z tym, że mnie się za to dostanie.
Kobieta zakochana, to kobieta ślepa. Nawet na pewno nie będzie chciała Ciebie słuchać i wyjdzie za niego. My kobiety tak już mamy, że większość z nas zaklina rzeczywistość, zmieniamy facetów po ślubie, wychowujemy itd, itp... bla, bla bla. Wszak jesteśmy wyjątkowe i innym się nie udaje, ale nam sie na pewno uda. Tak jak wypadki - zdarzają się innym, nam nigdy. Prawda?
Ale serio... powiedziałabym. Nawet jeśli bym straciła przyjaciółkę to miałabym czyste sumienie. Sama bym chciała wiedzieć by nie stracić kilka lat cennego życia. Zresztą, to dobry test na przyjaźń. Jeśli zaś nie chcesz stracić jej przyjaźni - ostrzeż anonimowo. Tyle, ze pewnie sama siebie okłamie, ze ktoś to napisał z zazdrości.
Najlepiej byłoby zorganizowanie przyłapania na gorącym uczynku. Ale to nie zawsze jest możliwe. Niestety.
Przede wszystkim jeśli nie ma 100% pewności - a musiałaby to widzieć na własne oczy, żeby taką pewność mieć - to nie wtrącać się w nie swoje sprawy bo można komuś zniszczyć życie niesłusznymi podejrzeniami.