dyskretnie bym uprzedził ,ie musisz osobiście,napisz list i włóż do skrzynki lub jakoś doręcz anonimowo
Ja bym się nie wrącała na Twoim miejscu. Dziewczyna zapewne zakochana po uszy, nie będzie chciała wierzyć, on jej jakąś bajkę wstawi a Ty pozostaniesz wrogiem. Chyba, że masz dowody, zdjęcia, filmy... to możesz spróbować. Ale moim zdaniem nikt tego nie doceni. Ludzie często wolą być ślepi i głusi. Znam małżeństwo, gdzie facet został przyłapany, były dowody, rozmowy na komunikatorach, a żona i tak wyparła to wszystko, nie chciała wierzyć w to co widzi. Szukała dowodów, świadków a potem wszyscy świadkowie stali się wrogami... Nie warto się wtrącać- takie moje zdanie.
Jeśli teraz tak robi,prawdopodobnie nie kocha więc trzeba ustrzec przed złamanym życiem ,póki czas.
Kobieta a ja bym ostrzegła te dziewczynę/kobietę. Brzydzę się zdradą i jak słyszę, że ktoś komuś rogi przystawia to się we mnie gotuje, bo to najgorsze świństwo chyba. Jak można kogoś kochać a za plecami robić mu takie rzeczy? To nie jest miłość, bo jak się kogoś kocha i SZANUJE to się go nie oszukuje, nie zdradza. Skoro już przed ślubem jedna mu nie wystarcza i szuka uciech to po ślubie to mu wejdzie tylko w krew. Jak odbierze to ta kobieta to jej sprawa. Ja osobiście wolałabym wiedzieć o tym, że jestem zdradzana niż żyć w błogiej nieświadomości i serce "dupkowi" oddawać, bo dla mnie był by to diametralny koniec związku. Ludzie jak można żyć z kimś kto nas nie szanuje i w ch*** robi :) Trzeba mieć własną godność.
Niech sobie nie marnuje życia z takim, po co brać ślub a potem zaraz rozwody bo i tak prędzej czy później ta zdrada wyjdzie. Ja bym była wdzięczna w takiej sytuacji jeśli ktoś by mnie ostrzegł. Wdzięczna za uratowanie przed zmarnowaniem sobie życia ! :)
Powiedzialabym, bo mnie kiedys tez ktos powiedzial.
Powiedz jemu, że wiesz co on robi za jej plecami. Niech się przyzna sam i zrezygnuje ze ślubu. Najlepiej jak koleżanka dowie się o wszystkim od narzeczonego a nie od osób trzecich - jeśli rzeczywiście jest to prawdą co piszesz. Unikniesz w ten sposób błędu ( jeśli to nieprawda), nie będziesz złym posłańcem no i wina za odwołanie ślubu nie spadnie na pannę młodą tylko bezpośrednio na winowajcę.
Jakiś czas temu w Kielcach tydzień moze dwa trzy przed weselem zorganizowano wieczor kawalerski przed weselem i pan młody poszedł ze striptizerka prawda wyszła i ślubu nie było. Ja chciała bym wiedzieć.Jestem za tym abyś powiedział A jak przyjmie to inna sprawa jeśli zostaniesz wrogiem trudno będą inni znajomi którzy cie docenią. Póki ślubu nie było jeszcze nic straconego żeby wziąść go z kimś kto szanuję mnie pod każdym względem.
Mnie sama chłopak nie szanował. Obudziłam się myślę ze za późno bo zbyt długo ten związek trwał.
Zajmijcie się sobą
Przede wszystkim jeśli nie ma 100% pewności - a musiałaby to widzieć na własne oczy, żeby taką pewność mieć - to nie wtrącać się w nie swoje sprawy bo można komuś zniszczyć życie niesłusznymi podejrzeniami.