Jaki wyjątek,takich facetów wbrew pozorom jest dużo,nie chcą zdradzać bo nie,i tyle,ja nie zdradzałem ale zdradziła ona bo jej odbiło,to było raz,dostała kopa i obrączke moją i wszystko czego razem się dorobiliśmy,a było tego troche,nie chciałem nic,a dziś żałuje,ale nie ja tylko Ona,ale powrotu niema,albo facet ma jaja i honor albo wiater w spodniach.
Mnie osobiście się nie zdarzyło zdradzić żadnej z kobiet z która byłem. Tylko chodzi mi tutaj o związek kiedy oboje zobowiązaliśmy się dochowywać sobie wierności. Wychodziłem z prostego założenia ... wiąże sie z jedną kobietą i są tego pewne ścieżki których chce się trzymać. Nie stworzyła ich ewolucja i są sprzeczne z naszą naturą ale tak żyjemy w takiej ramie społecznej i walka z nimi to walka z wiatrakami. Pomijając powyższe domniemania twierdze tak. Ja po alkoholu nie zdradzę np z przyczyn tzw. technicznych :) A co do kusicielek to większość facetów ma od nich odruch uciekania. Po prostu jesteśmy przyzwyczajeni do pewnego stereotypu... to my mamy ją podrywać... my mamy być dla niej mili i spotykać sie i szukać zainteresowania dopóki ona nie spojrzy na nas łaskawszym okiem..... Ale bardzo często wygląda sprawa tak ze jak dopiero poznana kobieta za bardzo naciska na spotkania, na sferę zwłaszcza seksualną to w głowie faceta odpala się lampka "może coś z nią nie tak, przecież nie zachowuje się jak normalna kobieta. Nie mówię ze jest to generalizacja ale sporo takich sytuacji.
Uciekasz od kusicielek powiadasz-odpowiedni
klimat i nastrój i 99%mężczyzn zdradza.więc nie
pisz bzdur .
Z doświadczenia piszesz czy uogólniasz żeby mniej bolało ? Bo jak masz taki przebieg to należy tylko współczuć... Natomiast jak dotknęła cię czyjaś zdrada to wiedz, że nie wszyscy tak robią.
Ale zostaje ten 1% tak bardzo ceniony i poszukiwany przez was kobiety,bo która z was chce mieć u boku niewiernego,żadna,chyba że jesteście z tej gliny ulepieni
Ty piszesz bzdury gościu 20:05 albo wszystkich traktujesz swoją miarą. Odpowiedni klimat i nastrój powiadasz? Owszem ale tylko ze swoją ukochaną połówką! Brzydzę się zdradą, mam swój honor i tyle!
Jak dobrze należeć do tego 1 procentu... Żeby ktoś to jeszcze doceniał...
A ja nigdy nie zdradzę, choćby mentalnie... Jak się kogoś kocha, to myśli się całe życie tylko o tej jednej, konkretnej osobie... Wiecie? Po co szukać szczęścia gdzie indziej? No po co? Wiem. Ja wiem. Dobrze będzie. Spokojnie.
Nigdy nie mów nigdy.Są na świecie rzeczy i zdarzenia o których nawet filozofom się nie śniło. Każdy ma inny charakter, temperament i każdego z nas kusi to co zakazane, a jak raz się skosztuje i jak posmakuje to chęć powtórzenia jest większa , bo to co zakazane smakuje najbardziej.
Mów za siebie. Zdradziłaś/zdradziłeś i zazdrościsz... Tyle. Powiedziałem. Nie zdradziłem i nie zdradzę. Mów za siebie...
Nie wypowiadaj się za mnie, dobrze? Ja miałem tyle okazji i wszystkie przepuściłem. Nigdy bym nie zdradził swojej kobiety, nigdy. Co z tego i tak się to posypało... Czy się zdradza czy się nie zdradza. W każdym razie proszę nie wypowiadać się za mnie! To, że Ciebie ktoś zdradził to nie znaczy że wszyscy tacy są.
11:26 przecież jest napisane 99% , więc nikt sie za Ciebie nie wypowiada
Najczęstszą przyczyną zdrady potwierdzają badania przeprowadzone przez seksuologa prof. Zbigniewa Izdebskiego. Okazuje się, że najczęściej ochotę na skok w bok mają mężczyźni przeżywający kryzys wieku średniego, będący w długoletnich związkach. Zdradę ma za sobą co trzeci mężczyzna po 50. roku życia. Zdradzają oczywiście nie tylko panowie, bo równie często niewierność przytrafia się paniom.
Z tymi procentami to przesada, zwłaszcza, że nie ma żadnych badań na ten temat. Jeśli już chcecie się bawić w takie statystyki z sufitu wzięte to dałbym jakieś 40 %, nie więcej. Sam nie zdradzam i nikt ze środowiska w którym się obracam też tego nie robi. To kwestia zasad moralnych człowieka.
z babami to samo - wszystkie pójdą, kwestia alkoholu i okolicznosci