Czy warto wierzyć? czy warto ufać? czy istnieje miłość? Kiedyś pewna osoba powiedziała mi ..."najlepsze co ci się w życiu przydarzyło to dziecko.."zgadzam się w 100%. My kobiety jesteśmy bardziej uczuciowe niż mężczyźni. Jesteśmy skłonne do poświęceń, nawet narażamy swoje zdrowie ,życie dla mężczyzny. Wierzymy i oczekujemy tego samego w zamian. Niestety w większości przypadków dostajemy przysłowiowego "kopniaka". Niektóre bardziej wrażliwe - cierpią ,popadają w depresje, a niektóre silniejsze biorą swoje życie w swoje ręce i prą do przodu . Czy jakikolwiek mężczyzna jest wart choćby jednej uronionej łzy kobiety? - NIE. Wcześniej , czy później każda z WAS się o tym przekona. Tak , tak zimna, wyrachowana itd itp....ale idę prostą drogą i nie potykam się o coś co nosi nazwę ...mężczyzna i na głowie mam ładną fryzurę zawsze , nie zahaczam o każde drzwi porożem.Czego i Wam Kobiety życzę.
przykro mi bardzo teraz no cóż zemsta kochana musisz pomyśleć o sobie i głowa do góry fryzjer kosmetyczka nowy ciuszek i buciki facet nie wart tych łez i pamiętaj kto raz zdradził będzie zdradzał i ona też poczuje jak to miło
a może jakby ten ciuszek i buciki pojawiły się wcześniej facet by nie zdradził ..
Wszystko było, był ciuszek i seks na zawołanie , zarówno ode mnie to wychodziło , zawsze mówiłam ze w "tych sprawach sie dobralismy"on miał to samo zdanie ...
Tak zdrada jest wszędzie na forum zawładniętym przez histeryczne kochanki . Tu wszyscy wszystkich zdradzają .
Diablica oczywiście że warto wierzyć. Miłość istnieje. Nie trzeba być zimną i wyrachowaną kobietą aby być szczęśliwą wiem coś o tym. Każdy przypadek jest inny więc nie narzucaj swojego stylu bycia innym, nie każdemu to odpowiada. Tak jak nie każdy facet czy kobieta zdradza.
09:17 czy w 100% jesteś pewna swojego partnera? proszę o szczerą odpowiedź , bo ja nie.
Zdrada jest jak narkotyk , jak nałóg. Kto raz spróbuje nigdy nie przestanie. I nie ma znaczenia , czy w związku układa się dobrze , czy źle. Mając kochającą , wierną kobietę u boku, której nigdy nie boli głowa , która dba o niego - pierze , gotuje, rodzi dzieci , zapewnia mu codziennie nawet kilka razy dziennie seks dla odstresowania , oczywiście bez żadnych zabezpieczeń z jego strony / sama faszeruje się hormonami i naraża swoje zdrowie/. Można rzec miłość - prawda? A jednak mężczyzna mając to wszystko na wyciągnięcie ręki , oraz 100% pewność , że jego kobieta jest gotowa na wszystko ,żeby zatrzymać go przy sobie / włącznie z świadomą utrata swojej reputacji / - zdradza. Nasuwa się pytanie - dlaczego? i stwierdzenie - to niemożliwe! , nie do uwierzenia! - a jednak. Wszystko ma , ale coś czego wcześniej zakosztował nie pozwala odwyknąć . Adrenalina , coś innego , niekiedy spełnienie fantazji /seks analny,oralny/ skłania go do zdrady. Zapewne wielu z was napisze - bzdura , nieprawda . Ale wielu z was przyzna mi rację , tylko nie w obecności swojej kobiety. Kto raz spróbował , zawsze do tego wróci. Wyjątków nie ma. Powiem więcej taki mężczyzna nie musi być wcale przystojny /kochance ma się podobać tylko pewna część jego ciała/ Zazwyczaj do zdrady wybiera kobiety , które pozostają w związkach. Więc dyskrecja , zapewniona, przyjemność obopólna, zdrady żadna ze stron nie podejrzewa , bo przecież powodu nie ma . W domu , czuły , powtarzający ...Skarbie Ty i nasza córeczka , jesteście całym moim światem , tylko Was mam , wy tylko się dla mnie liczycie..." Jak nie ufać , jak nie wierzyć , jak nie stać "murem " za takim "dobrym " , "oddanym" partnerem????? Czujność uśpiona całkowicie. I patrząc w oczy zapewnia o uczuciu , a spotyka się z kochanką. To historia prawdziwa , w każdym calu , oparta na faktach autentycznych.
do 18:27
dlatego się zdradza? http://youtu.be/0uQ2Dlx-cz8
Oczywiście że tak gościu wczoraj 11:37. Oboje hołdujemy tradycyjnym, konserwatywnym wartościom. Nie po to składaliśmy sobie przysięgę przed Bogiem aby teraz ją deptać i zdradzać się wzajemnie. Szkoda tylko, że teraz promuje się inne wartości. Przyjmijcie do wiadomości, że istnieją jeszcze na świecie normalne, kochające się pary, dla których zdrada jest abstrakcją.
http://www.youtube.com/watch?v=PstrAfoMKlc polecam tą piosenkę, wsłuchaj się w tekst... nigdy nie zostałam zdradzona przez faceta, ale oszukiwana, kłamał.. chciałam pomóc, oszukiwał nadal, zranił okropnie, mówię sobie nie płacz przez faceta a robiłam to...
Po tym wszystkim, na co mnie skazałeś
Pewnie myślisz ze będę tobą gardzić
Ale w końcu chcę ci podziękować
Bo to uczyniło mnie o wiele silniejszą
Tara13 widocznie w złym towarzystwie się obracasz, skoro wyciągasz takie wnioski, w dodatku tak strasznie uogólniając. Jestem facetem i zdradą się najzwyczajniej w świecie brzydzę. Nigdy nie zrobię czegoś takiego! Nie uważam się też za wyjątek, na pewno jest wielu facetów, którzy myślą podobnie!
Nie ma takiegon faceta który by sie oarl okusie chyba że bez hm ewnej częsci ciala