Witam ....uroczyście oświadczam ze włąsnie potwierdziły sie moje podejrzenia ze jestem zdradzana, pisze w niewiadomum celu , chodze po domu jak obłakana, nie szukam litosci nie szukam niczego chce to po prostu wykrzyczec .....boli , boli bardzo , zwłaszcza ze jak pisze przedmówca głowa nigdy nie bolała mnie .....Rok temu miałam podejrzenia i przez rok mnie oszukiwał,a teraz po prostu nakryłam, uwierzcie ze jest intuicja... to sie czuje, a mówiłam , ze jak chce byc wolny niech odejdzie , niech nie szarpie mojego zdrowia , niech nie trace wiare w ludzi , ale zapewniał ze kocha, ze chce dobrze.....mam ochote sie zastrzelic, skoro sie zakochał przeciez mógł odejsc , to zrozumiałe , mi wmawiał cos czego nie było , nie załuje ze byłam wierna i oddana , ale zostałam najwzyczajniej skrzywdzona, wiem ze nie zasłuzyłam na to....
a czego ty masz się pozbawiać życia kobieta, wywal gnoja i niech zdycha potem pod płotem
Byłam w podobnej sytuacji. Domyślam się co czujesz. Ten ból nie do opisania. Przykro mi, i współczuję. Zwyczajnie nie był Ciebie wart, zakłamany egoista. Trzymaj się jakoś.
A może NAPRAWDĘ Cię kocha? Niektórzy mężczyźni mają takie pojemne serca ale oni tak mają i wyrastają z tego.Ja to bym teraz zrobiła na Twoim miejscu to samo,co on i oznajmiła mu o tym.Kochana, NIC w życiu nie mamy na własność i żadne papierki w USC tego nie zapewniają. Też to przeszłam i żyję, bo WARTO! Wiem,że boli okrutnie,jak człowiek jest uczciwy ale jeśli uczciwość w tym układzie nie gra roli to niech zobaczy jak to boli.Jak masz dzieci i KOCHASZ go,to nie rezygnuj.Czas leczy rany.Nie rób tylko żadnych awantur tej Pani,bo to ona wyjdzie na pokrzywdzoną.O niej nawet nie myśl.Zachowaj swoją godność i zastanów się czego w życiu do tej pory nie miałaś,a na co zasługujesz i teraz to sobie zafunduj.Może sanatorium,może samotny wyjazd i zostaw wszystko na głowie męża....Pamiętaj! Prawdziwym dramatem jest tylko śmierć,z innych problemów będziesz się śmiać po jakimś czasie a nawet będziesz mieć satysfakcję ZWYCIĘŻCZYNI.Musi się udać.Napisz,jak już tak będzie. POZDRAWIAM serdecznie i jestem z Tobą myślami.
...wiem niestety co to znaczy zdrada. Boli okropnie... Odeszła, zostawiła jak psa... A takie plany były... ślub, wesele, data, wszystko odwołane... a żyć nadal trzeba...
Sorki, że się wtrącę, ale ja bym psa nigdy nie zostawił ... bo nie ma innej istoty, która potrafi tak strasznie kochać i to bezinteresownie, do końca...
Nie ma co się załamywać ... z każdą chwilą będzie lepiej.
http://www.youtube.com/watch?v=PstrAfoMKlc polecam tą piosenkę, wsłuchaj się w tekst... nigdy nie zostałam zdradzona przez faceta, ale oszukiwana, kłamał.. chciałam pomóc, oszukiwał nadal, zranił okropnie, mówię sobie nie płacz przez faceta a robiłam to...
Po tym wszystkim, na co mnie skazałeś
Pewnie myślisz ze będę tobą gardzić
Ale w końcu chcę ci podziękować
Bo to uczyniło mnie o wiele silniejszą
Jak to facet. Nie ma wyjątków , faceci to mechanizmy takie , że myślą przede wszystkim dolnym mózgiem, ale jakby kobiety nie były chętne , to by im sie to nie udawało. Zdradzają i mężczyźni i kobiety.
Tara13 widocznie w złym towarzystwie się obracasz, skoro wyciągasz takie wnioski, w dodatku tak strasznie uogólniając. Jestem facetem i zdradą się najzwyczajniej w świecie brzydzę. Nigdy nie zrobię czegoś takiego! Nie uważam się też za wyjątek, na pewno jest wielu facetów, którzy myślą podobnie!
Nigdy nie mów nigdy. Każdy grawdziwy mężczyzna myśli o zdradzie, chyba że nim nie jesteś
"Jeśli coś zdarzyło się jeden raz, nie znaczy, że wydarzy się po raz drugi. Jednak jeśli coś wydarzyło się dwa razy, z dużym prawdopodobieństwem stanie się po raz kolejny."
I tu sie zgodzę ilcia. Raz to mogla być chwila zauroczenia , bląd... ale jeśli to już dwa razy to niestety na bank bedą kolejne