Pamiętam jak pan Cholewinsyki i pan Wilcz.ński klepali go po plecach i mówili:
Zbyszku jesteś bezpieczny!
Co teraz się stało? Zawierzył "przyjaciołom" i stracił wszystko.
Czy taki człowiek jak Zbyszek, który został wmanewrowany w kolosalne długi przez "przyjaciół" nie powinien sobie wykasować ze słownika słowa "przyjaciel"?
Czy jest prawnik, który chciałby poprowadzić sprawę dla Zbyszka, gdyby ten zechciał powiedzieć choć kapkę z tego co wie?
A co Ty temu panu już prawnika szukasz??!!??!!Czy ten pan życzyłby tego sobie???
Mimo wszystko szkoda człowieka
a co posadzili go?
W biznesie nie ma przyjaźni tak jak w polityce. Są twarde reguły gry i najczęściej nie fair.
Już Celsę ograli a raczej ograbiły firemki outsourcingowe, takie ostrowieckie hieny.
Nie! Za co niby? Niby wszystko ok, ale "przyjaciele" wmontowali go w długi i sie wypieli.
Zbyszek jest wrażliwym i inteligentnym człowiekiem, tylko niestety introwertykiem.
Nie upomni się nigdy o swoje.
a o co poszlo wogóle
fajny człowiek a co sie z nim dzieje >?
od zawsze mi sie kojarzył z KSZO ! pozdro jeśli Pan to czyta :)