Witam .Chciałabym napisać wiele ,ale nie będę sie rozwlekać na forum na temat całego mojego życia. Kiedyś sama należałam do ludzi ,którzy pomagali .Pomagałam ludziom bezdomnym ,chorym ,w biedzie itd ,organizowałam paczki w pracy ,zbiórki pieniążków jak było to potrzebne .Nie myślałam wtedy ,ze spotka mnie to samo ,ze pewnego dnia stracę prace ,że mojego męża po wielu latach zwolnią z powodu redukcji etatów .I tym sposobem będę się zastanawiać z czego żyć .Ale staram się robić i nie pokazywać przede wszystkim dzieciom ,że jest coś nie tak .Mąż obecnie pracuje dorywczo na umowach zlecenie ,i codziennie sledzi oferty ,pyta znajomych o pracę stałą.Ja równiez nie siedze z załozonymi rekami ponieważ chodze to do Mopru ,gdzie sie da po prostu tylko po to ,aby zapewnić nam przysłowiowy chleb .Mam mała córke ,której jeszcze nie wysle do żlobka ,ale jak to tylko bedzie mozliwe ona pojdzie do zlobka ja do pracy o ile sie znajdzie .Na utrzymaniu równiez mamy 2 starszych dzieci w wieku szkolnym.Wydatków jest bardzo dużo.Stancja,oplaty,raty -jak wspomniałam podejmujac sie tego wszystko było piekne i kolorowe jednak jak zaczely sie schody ,przestało byc tak kolorowo i potrzebuje pomocy nie finansowej tylko raczej rzeczowej,przybory szkolne,zabawki reczniki ,posciel ,garnki,środki czystosci i higieniczne ,pieluchy , i tego typu rzeczy ,Wiecej szczególów napisze o ile ktos sieodezwie.Pozdrawiam
podaj wiek dzieci i co ci potrzebne najbardziej i jak ci to dostarczyc