Aleksis Cipras, prowadząc rozmowy w Brukseli, dał jasny sygnał Polsce, że na forum unijnym warto twardo negocjować. Grecki premier nie ugiął się, przeprowadził referendum i dzięki temu wzmocnił pozycję negocjacyjną swojego kraju - powiedział wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki. Zdaniem eurodeputowanego PiS, wynik negocjacji pokazał, że "zwycięzców jest dwóch", a pozycja przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, w trójce unijnych przywódców, "słabnie".
Czarnecki podkreślił, że Grecy, po zakończeniu negocjacji w Brukseli, "mają poczucie, że zmusili Unię Europejską do ustępstw". - Zawarto pewien kompromis; Juncker będzie teraz twierdził, że jest to zwycięstwo obu stron - i dobrze. Aleksis Cipras, prowadząc rozmowy w Brukseli, dał jasny sygnał Polsce, że na forum unijnym warto twardo negocjować. Grecki premier nie ugiął się, przeprowadził referendum i dzięki temu wzmocnił pozycję negocjacyjną Grecji wobec Brukseli - stwierdził europoseł Prawa i Sprawiedliwości.
Kraje poza strefą euro, takie jak Wielka Brytania czy Dania, przechodzą przez kryzys relatywnie suchą stopą, podczas gdy państwa eurozony, takie jak Słowacja, muszą zapłacić haracz za Grecję. Nie wpiszemy się w narrację, że wejście do strefy euro to pomysł racjonalny; PiS będzie broniło racjonalizmu w polityce międzynarodowej - zadeklarował wiceprzewodniczący PE. - A Grecja jest spektakularnym dowodem na to, że raczej warto być w Unii Europejskiej, niż w Eurolandzie - dodał w rozmowie z Onetem.
jest jednak warunek UE - Grecja musi pozbyć się majątku narodowego o wartości 50 miliardów euro!
dalej żydowia wykupuje biedniejszą Europę. Polska wykupiona teraz czas na Grecję!
a Tusk jak zwykle pomocny i zadowolony...
"PiS będzie broniło racjonalizmu " Racjonalizm nie jest mocna strona tej partii.