Jestem osobą przed sześćdziesiąt ka i coraz trudniej mi jest znaleźć pracę juz nie jest to zdrowie wiec przydało by się aby tacy ludzie jak ja mieli zasiłki aby można było zyc
Dobre państwo wyciągnie z kieszeni podatników i rozda każdemu potrzebującemu na paliwo.
Mam podobny problem , a raczej miałem . Złapałem co było pomimo że jest to praca poniżej kwalifikacji i doświadczenia .
Problem jest poważny pomimo że mam dobry zawód z praca jest kiepsko
Jestem przed 40 i też mam problem z pracą- już jestem dla pracodawców za stara :( Za granicą ludzie starsi są najbardziej pożądaną grupą ze względu na doświadczenie, a u nas do 30, a potem spadaj. Do niedawna wisiała kartka na Chińczyku, pisało coś takiego, że "przyjmą osobę do pracy - wiek do 35 lat". Przykro było na to patrzeć.
Na pracę za stara, na zasiłek za młoda, na umieranie zbyt potrzebna dzieciom.
Nie wyjadę za granicę, bo nie mam za co tam wyjechać. Nie zostawię też dzieci samych w kraju. Jak żyć? Złośliwi by odpowiedzieli - krótko :(
Jest to rzeczywiście duży problem dla takich osób; mało tego politycy mówia tylko o osobach młodych bez pracy a co mają zrobić 40,50 latkowie, którzy stracili pracę bo na przykład zakład splajtował ? I nie ma za co żyć, a zasobów
żadnych w domu nie ma ani bogatej rodziny,żeby ktokolwiek pomógł bo wszyscy albo na zasiłkach lub marnych emeryturach
Co mają zrobić?
Ruszyć się za robotą a nie siąść i płakać.
idż do MOPS lub PCK może przyjmą cię do pracy - opieki nad osobami chorymi,niepełnosprawnymi ,tam pracują na umowę zlecenie
dumę schowaj do kieszeni łap jakąkolwiek abyś był wśród ludzi,wiem to z własnego doświadczenia
Ja jestem po 40,od roku skladam cv wszedzie gdzie sie da i zero odzewu.
Sam kiedyś na terenie Ostrowca w jednym z zakładów pracy przyjmowałem dziennie średnio 3 CV, ludzi w różnym wieku z różnym wykształceniem począwszy od gimnazjum po wyższe z kilkoma fakultetami z różnym doświadczeniem.Byli to ludzie zdeterminowani znalezieniem byle jakiej pracy aby tylko coś zarabiać!Pochodzili od Kunowa po Ożarów i Sadowie.Oczywiście większość z Ostrowca.CV otrzymywał pracownik kadr i wkładał je do teczki a Oni wędrowali od zakładu do zakładu z nadzieją na zatrudnienie.Taka jest nasza Ostrowiecka rzeczywistość po 26-letniej transformacji polegającej na zniszczeniu potencjału produkcyjnego miasta.Pozostała nadzieja która ponoć umiera ostatnia.Pozdrawiam i nie piszcie głupot że każdy znajdzie tu pracę.
Jakiż to potencjał produkcyjny Ostrowca został zniszczony?
Dziecko, jesteś zapewne bardzo młodym człowiekiem i nie wiesz ile w Ostrowcu było zakładów produkcyjnych i ile tysięcy osób w nich pracowało.
Wiem ile było "zakładów" przechowywania pracowników i na dokładkę wiem jak się zmieniły przez lata sposoby produkcji
Wiek nie zawsze ma znaczenie,na starej hucie widuje pracujących dziadków mających po 70 lat i co dziwne zmieniają pracę jak im poprzednia nie pasuje (O)(O),jak im się jeszcze chce pracować to już całkiem inna sprawa.O ile tych emerytów jeszcze mogę zrozumieć to nie wiem jak można zatrudniać kogoś kto niby w 100 % nie jest zdolny do pracy a pracuje w pełnym wymiarze godzin takie osoby bym wezwał ponownie na komisję lekarską.
@zeki dla takich osób jak Ty jest przewidziana renta socjalna lub specjalna z ZUSu.Ta pierwsza to około 608 zł minus wszystko co dostajesz jako wsparcie od państwa(dodatki,zasiłki itp) .
Pracujący dziadkowie są często trudni do zastąpienia, narybek im do pięt nie dorasta
Szansa jest tylko dla tych, którzy zechcą z niej skorzystać.