Czy w Ostrowcu jest ktoś, kto zawodowo zajmuje się doradztwem w sprawie zarządzania budżetem domowym? Bardzo chętnie skorzystalabym jego pomocy. Mimo iz dochody naszej rodziny są dość wysokie, pieniędzy ciągle brakuje... Ulatuja tak naprawdę nie wiadomo na co...
Co prawda zawodowo się tym nie zajmuję ale uważam że w tym temacie nieźle sobie radzę. Dochody mojej rodziny nie są zbyt wielkie jednak udaje nam się żyć na całkiem przyzwoitym poziomie bez pożyczek i brania pieniędzy od państwa. Cała sztuka polega na umiejętnym selekcjonowaniu potrzeb, kompromisie i umiejętności rezygnacji z pewnych rzeczy. W ten sposób można nawet coś zaoszczędzić. Cóż, temat rzeka. Jednak o zawodowym doradztwie w tym temacie nie słyszałem, może to jest dobry pomysł na biznes? ;)
Popieram temat, mnie i mojej zonie też by się to przydało.
Przestań korzystać z kart płatniczych, zacznij wydawać realne pieniądze. Działa to lepiej na wyobraźnię.
moze ci pomuc asystent rodziny
Ja robię tak: w pierwszej kolejności opłacam rachunki, następnie jadę na zakupy, kupując różnego rodzaju mięso, śr. chemiczne, czystości itp, na cały miesiąc. W domu mięso porcjuje i wkładam do zamrażarki. Z pieniędzy, które zostały odejmuję jakąś kwotę, a resztę dzielę na ilość dni w miesiącu. Staram się nie przekraczać tej kwoty i jakoś udaje nam się żyć, bez biedowania i różnorodnego wsparcia innych osób lub instytucji
Nie wyobrażam sobie, żeby za każdym razem miał latać po pieniążki do bankomatu. Lepiej zapisywać sobie wydatki. Wówczas ma się pełny obraz na co wydajemy. Dość pracochłonne na początku ale ułatwia planowanie wydatków i eliminację tych zbędnych.
Nie za każdym razem. Wystarczy wypłacić pieniążki raz na tydzień i nie przekraczać tej kwoty. To naprawdę zdaje egzamin. Nie trzeba nic zapisywać.
Masz rację gościu 05:58. Podstawą jest wydawanie realnych pieniędzy a nie płacenie kartą. W ten sposób mamy realny wpływ na to, co wydajemy, możemy to bezpośrednio kontrolować. Wypłacając określoną kwotę z bankomatu jesteśmy zmuszeni do tego aby jej nie przekroczyć. To podstawa podstaw jeśli chcemy umiejętnie zarządzać budżetem domowym i aby pieniążki nam nie "uciekały".
zapisuj wszystko co kupujesz w zeszycie (nawet najdrobniejszą rzecz) po miesiącu sprawdź na co wydajesz najwięcej , bez czego mogłabyś się obyć, co mogłabyś zastąpić tańszym zamiennikiem.
komu by się chciało zapisywać, wiadomo, że są rzeczy na które trzeba wydać pieniądze: rachunki, konieczne zakupy dla dzieci i dla siebie,jedzenie itp. trzeba kupować to co rzeczywiście jest potrzebne i w rozsądnych cenach. Przy średnich dochodach jak na nasze warunki w kazdym miesiacu mam coś zaoszczędzone
a ja tego postu nie rozumie
za dużo kasy Wam idzie, tzn że kupujecie nie potrzebne rzeczy, rozejrzyj się najpierw po domu i zobacz co leży w kącie, co użyłeś tylko raz, nie wiesz co ci jest w życiu potrzebne i kupujesz co popadnie w obawie że ci czegoś braknie?! jakbyś miał mniej kasy to byś wiedział jak się gospodarzyć, rozejrzyj się dookoła siebie,zacznij od siebie, nie wyobrażam sobie żeby ktoś mi mówił ile i czego potrzebuje,co mam kupować,co jest w domu potrzebne, przecież macie rodzinę i nie wiesz jak zarządzać gospodarstwem domowym?! SZOK !! ogarnijcie się, zainteresuj się domem nie wyręczaj innymi, taka Twoja rola jako rodzica, mieć nad domem kontrolę,