Ja też oglądałem takie programy z Polski, co to sąsiadom w domach po ścianach robale chodziły - właśnie ze składowiska takiej spalarni, a okna z powodu smrodu nie dało się otworzyć latem.
Szwecja jest cywilizowanym krajem z inna mentalnością, z szacunkiem przedsiębiorcy do środowiska, ale też ze skutecznym prawem.
U nas mamy przedsiębiorców-cwaniaków, którzy gotowi są dla zysku zniszczyć naturalne środowisko.
Prawo dotyczące ochrony środowiska w naszym kraju zostało skonstruowane, aby konkretne lobby czerpało z tego tytułu profity. Nie płaci się za ilość zutylizowaną, a ilość pozyskaną, więc całe " przedsiębiorcze mafie" część odpadów zakopują w ziemi. Różne, najczęściej niebezpieczne odpady są przykrywane ziemią, bo na ich pozyskaniu zarobek jest największy, ale największy jest też koszt utylizacji.
Tak wygląda polska rzeczywistość, którą pilnie należy zmienić.
Pan Sajda to uczciwy człowiek jest szczery i powiedział prawdę.To inni niech się wstydzą bo są na wysokich stanowiskach wybrani przez mieszkańców. Przyjdzie czas na rozliczenia.
Ciekawe czemu pani radna Pikus nic nie zrobiła w tej kwestii, żeby zatrzymać inwestora a prezydent nie przedstawił konkretnych planów dotyczących powstania zakładu (powt.konkretnych). Czy naprawdę sądzicie, że jeden radny ma taką moc żeby zablokować taką inwestycję??? To była podpucha a żeby się wybielić zrobili winnego z pana Sajdy. Pan prezydent odrywa się w ten sposób za brak głosu w rozgrywkach SM Hutnik!!!
Podobno miało być zatrudnionych 30 osób.Kilkanaście dni temu był program na żywo z Łodzi dt.recyklingowi to teraz nie mogą sobie poradzić ze śmieciami z całej Europy w umowie było inaczej a oni pod osłoną nocy przywozili kilkaset ton więcej.Ludzie to fotografowali ale władze teraz są bezsilne!!!!!nie przerabiali tego tylko zakopywali ,ile tam było robactwa chcecie tego.Pan Prezydent zakupił teren z dala od ludzi to niech zaprasza inwestorów,a nie walczy z Radnym pod publikę
Ja też oglądałam ten program w trakcie jego trwania napisałam na forum,ale mój post był dodany dopiero na 2 dzień,chciałam, żeby Ci co tak piszą zobaczyli jak wygląda rzeczywistość.
Tylko tam nie miało być wysypiska, ani spalarni. Tylko przerabianie plastikowych torebek na plastkowe kulki. Kropka.
Była jakaś odpowiedź ?
@Gościu z 2016-02-01, 12:27, czy sugerujesz, że Pan Sajda ma coś wspólnego z „brak(iem) głosu w rozgrywkach SM Hutnik” Pana Prezydenta i dlatego „prezydent odrywa się w ten sposób” (rozumiem, że masz na myśli ‘brak głosu’ na cząstkowym WZ „Hutnika” na Ludwikowie) ?
Gorilla
Nie sądzę Gorylu, żeby ten jeden człowiek miał taką "moc" chyba przeceniasz możliwości radnego.Ale brawo!!! Dzięki takim jak Ty i inni pan radny ma jeszcze większą motywację do działania.Pozytywnego działania.
A co do zebrania na Ludwikowie to Pan Prezydent był "w śród swoich" bo mieszka w tej okolicy i to, że nie udzielono Mu głosu świadczy tylko o tym jakim szacunkiem jest darzony.
@ala, niestety obrażasz mnie, bo jesteś poirytowana moim prostym pytaniem, odnoszącym się do czyjejś wcześniejszej wypowiedzi z tezą, które pozostało bez odpowiedzi.
Proste pytanie bywają trudnymi, tak jak to zadane przez radną Pikus, przytoczone w drugim zdaniu postu rozpoczynającego, które nadal także pozostaje bez odpowiedzi. Należy tylko na nie odpowiedzieć i po temacie.
Natomiast co do potraktowania Pana Prezydenta (jest także moim Prezydentem) przez Przewodniczącego zabraniania na Ludwikowie. Nie sądzę, aby prowadzący zebranie sam wpadł na pomysł takiego potraktowania gospodarza miasta. Jego mimika i znaczące spojrzenia ‘po ludziach’ (zwłaszcza w kierunku grupy osób skupionych wokół jednego Pana) mówiły zupełnie co innego.
Jeśli dołożyć do tego zachowanie członków Zarządu, którzy po ogłoszeniu głosowania po prostu wyszli z sali, pozostawiając Prezydenta samego, siedzącego przy ławce - jak w oślej ławce (dosłownie, bo zebranie odbywało się w szkole), świadczy tylko ich klasie. Czułem się, jakby pośrednio i mnie spoliczkowano. Trzeba mieć minimum ogłady, niezależnie od kontekstu sytuacji.
Gorilla
Gosciu Gorilla czytam ten watek i dalej tkwie w przekonaniu ,ze kazda ze stron kazdego sporu chce zasze cos ugrac dla siebie tylko , ze na tych rozgrywkach strate ponosza inni ludzie.Znam kilka czlonkow RN sm hutnik no i coz, sa to tylko ludzie nie inni niz byli poprzednio i tez pojawiaja sie glosy ,zeby ktos w tej RN mial swoich ludzi, pytam dlacze go swoich a nie kompetetnych?
@Gościu z wczoraj 07:24, jak na razie na tych SM-rozgrywkach DLA SIEBIE TYLKO ugrała jedna osoba i straciła jedna osoba. Najwyraźniej tylko dlatego (a wnioskuję to z analizy odpowiedniego Protokołu RN), że tej pierwszej osobie skończył się raj w przewodniczeniu Rady Nadzorczej i "trzeba było", żeby emeryt ok. 70-cio latek „miał pracę” (ponoć za kilka tys. PLN).
Takiego draństwa (delikatnie mówiąc) nie dostrzegam nawet w polityce!
Dlatego już należy zadawać pytanie: co takiego nadzwyczajnego do tej pory - za pieniądze z naszych czynszów - zrobił dla Spółdzielni były Przewodniczący RN SM „Hutnik” Eugeniusz Stępień - jako delegowany do Zarządu przez poprzednią RN (mam na myśli głownie działania, których ponoć nie wykonał wywalony ze stanowiska Pan Prezes Zieliński)?
Konkretnie, Panie Stępień!
Gorilla
Pan S wypowiedział wojnę panu prezydentowi i okopał się w osiedlu Hutniczym niczym partyzant w lesie. Kąsa prezydenta gdzie i czym się da. A prezydent widać ze na razie patrzy na to z politowaniem.
Kto tu komu wojnę wypowiedział gościu z 17.35??????????
Sądząc po wpisach i wątkach zakładanych na forum jest zupełnie odwrotnie. Czekam z utęsknieniem na publiczne przeprosiny tych co lżą z Pana radnego. Bo mam nadzieję, że ten człowiek tak tego nie zostawi i nie pozwoli na to aby tak szargali jego dobre imię.
Pan radny winien pokazać opinię i po sprawie
Ale tu nikt nie obraza pana radnego. Ludzie stwierdzają fakt i o tym rozmawiają,przecież forum jest po to by wymieniać się poglądami. Pan radny powinien publicznie pokazać opinię i po sprawie. Ludziom by to usta zamknęło. No chyba że jej faktycznie niema i to był wymysł ,wtedy robi się poważny problem. Wtedy ludzie czuja się oszukani i zmanipulowani i stąd takie dyskusje.
Ale mieszkańcy (a to oni są głównie zainteresowani) nie czują się zmanipulowani ani oszukani wręcz przeciwnie są wdzięczni że ten "zabieg" się nie udał. Dajcie spokój już temu człowiekowi.
A gdzie pracuje mąż Pani Radnej Pikus? Złośliwi twierdzą, że w jednostce zależnej od miasta i to po wyborach.