„Solidarność” działająca w Biedronce zaprasza premier Ewę Kopacz do podjęcia pracy przez jeden dzień w wybranym sklepie tej sieci handlowej, aby przekonała się, jak ciężkie są warunki pracy zatrudnionych w niej osób.
W programie „Dziś wieczorem” w TVP Info Ewa Kopacz rozpływała się w zachwytach nad Biedronką. – Mieszkam obok Biedronki, (…) kupuję w Biedronce i te warzywa są super – zachwalała premier. Jej zachowaniem był zaskoczony nawet prowadzący Piotr Kraśko, a po programie na reklamowaniu przez Kopacz portugalskiej sieci marketów nie zostawiono suchej nitki. „Nie godzi się, aby premier Polski reklamowała konkretną sieć handlową” – oświadczył prezes Polskiej Izby Handlu.
Pani premier, nasz pracodawca dokonuje „optymalizacji” zatrudnienia czyli zmniejsza liczbę osób obsługujących sklepy, redukuje etaty. Szkoda, że radości pani premier nie podziela młody człowiek wchodzący na rynek pracy, który świadczy pracę na umowie śmieciowej. Zapraszamy panią premier, by przyszła do naszego sklepu i zapytała pracowników czy są zadowoleni z pracy, z wysokości pensji, zakresu obowiązków
NASZA P. EWA TO JAK KOBIETA PRACUJĄCA , ZAKUPY ZROBI W BIEDRONCE , SPRAWDZI BILET W AUTOBUSIE , RUCHEM TEŻ POKIERUJE NA SKRZYZOWANIU , ZADNEJ PRACY SIE NIE BOI