jak w temacie.
a co nas tak wykańcza jak nie żywność w której pełno chemii jest
szkoda z jednej strony, ze nie odwiedzin i nie można obiadku podrzucić, a wyżywienie fatalne.
a co nie jest fatalne obecnie w naszym ostrowcu-wszystko
W zeszlym roku bylo to samo na przełomie lutego i marca
witam, ja leze z dzieckiem na pediatrii i bardzo duzo dzieci choruje na zapalenie pluc mowila tez pielegniarka ze do tego maja dzieci biegunki czylli jakis wirus ogolnie w regionie jest pozdr
strasznie to co sie dzieje ostatnio to se w glowie nie miesci,nie pamietam zeby kiedykowiek tak duzo i czesto ludzi chorowalo,a szczegolnie dzieci
dobrze, że mamy w Ostrowcu tą pediatrię...bo niektórzy krzykacze z forum życzyli sobie, aby jej nie było (po sprawie zmarłej13-latki), wszak ościenne miasta miałyby nas przyjmować z otwartymi ramionami- już to widzę.
powinno być jak kiedyś, odwiedziny chorych dorosłych tylko w niedzielę w godz, 14 - 16 i tyle w temacie, do dzieci tylko rodzice codziennie. Szpital to nie galeria, gdzie mogą wchodzić tabuny i wszyscy, i o każdej porze
POPIERAM!!!
Weżmy pod uwage że jak dziecko trafi na pediatrię z zapaleniem płuc to zawsze wyjdzie z rota wirusem.
również się zgadzam z Tobą. Pamietam jak w tamtym roku leżałąm w szpitalu i do dziewczyny która została przyjęta w nocy w odwiedziny w dzień przyszli mąz, matka z ojcem teściowa ze szwagrem dziadek potem babcia i wpadły jeszcze ze dwie koleżanki na szczęście nie to żeby wszyscy na raz tylko sie tak wymieniali. Dla mnie to porażka
magda z 22.07 popieram. Niedawno urodziłam dziecko i będąc w szpitalu z maleństwem ciągle ktoś przychodził w odwiedziny... Fakt sale tylko 2-osobowe ale ruch niesamowity. O każdej porze dnia. Do dziewczyny która leżała ze mną na sali przyszła w odwiedziny siostra ze strasznym kaszlem, a tu przecież kilkugodzinne maleństwa na oddziale. Powinni się za to wziąć pielęgniarki bo widocznie odwiedzający nie mają wyobraźni !
niby tak , ale gdyby ograniczono odwiedziny , co zresztą popieram, to wyobraźcie sobie jaki byłby rwetes i szum, co ten nowy dyr wyczynia. choć logicznym jest że te wycieczki odwiedzających są dla części chorych uciążliwe
chory człowiek leżący w szpitalu nie zawsze wygląda świeżo i pachnąco, jest to szczególna sytuacja, bo czasami nie ma on nawet siły wstać ze szpitalnego łóżka by porządnie zrobić wokół siebie toaletę. Te tłumy odwiedzających stawiają go w sytuacji krępującej, bo nie każdy życzy sobie by ktoś obcy patrzył na niego i jego chorobę, więc zasadnym jest drastyczne i bezwzględne ograniczenie tłumu odwiedzających i rygorystyczne wprowadzenie godzin odwiedzin : niedziela 14 - 16, jak było kiedyś, do dzieci tylko rodzice - codziennie
Niby uciążliwe ale bez przesady...przynajmniej jestes w stanie skontrolowac jak sie bliska osoba czuje czy coś trzeba podac przyniesc z domu chocby goracy rosół podrzucic widzisz jaki maja stosunek do chorego-sredni personel
A no własnie i co zamknac drzwi hoho to dopiero byłaby wolna amerykanka ale co do neonatologii to sie zgadzam noworodki z mamusiami-i tylko najblizsi czyli maz,matka