Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Nie warto sobie zaprzątać głowy takimi ludźmi...Ale wiem jak to jest.Wystarczy jakiś reportaż/artykuł o krzywdzie zwierzęcia i już zaczyna się myśleć parę godzin o tym...

                          Gość_n#1
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 122

                          Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Coś widziała?Mam nadzieję,że ty też jesteś tak urodziwa i tak traktowana jak ten pies.A tobą wlaścicielu ,tak jak częsć normalnych mieszkanców Ostrowca gardzę i pomiatam.Nie jesteś człowiekiem,jesteś bestią!

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 123

                          Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          To strasznie smutne, takie podejście niektórych, uważają że śmierć jest śmieszna? Nie jest. Doniesienie o możliwości popełnieniu przestępstwa dotyczyło rażącego zaniedbania psa ( ograniczony dostępu do wody, jedzenia i schronienia – pies jak wstawał to kład się z powrotem , nie miał siły. W okolicach odbytu gromadziły się muchy. Brak opieki weterynaryjnej- o tym mówił sam właściciel że psa nie leczył. Wynikiem tego była śmierć psa zamierzona lub nie zamierzona- to ma wyjaśnić sekcja. Spróbuje się dowiedzieć czy są już wyniki. Chociaż sądząc po wpisach chyba tak, jeśli ktoś wie jakie, to niech napisze zamiast się droczyć. Są jeszcze świadkowie i zdjęcia jak wyglądał pies któremu nie wiem gdzie” lśniła się ta sierść „ . Rozumiem że znajomi właścicieli psa , bo podobno było ich dwóch , występują tu w obronie, ciężko jest uwierzyć że ktoś kogo znamy może się tak zachować. Ale dopóki będzie przyzwolenie na takie traktowanie zwierząt to tak będzie się działo. Zwierze Nie Jest Rzeczą !

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Czy pies wabił się Ares? Czy komis mieścił się przy ul. Żabiej?

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 128

                          Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Tak Ares tak komis na Żabiej.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Dzięki gościu z 07:09. Tam już psy były niedokarmiane i źle traktowane.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          a ty na to patrzyłeś i nic?

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 131

                          Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Właściciel psa powinien stanąć przed sądem i otrzymać surowy wyrok.A tak naprawdę to zabrac go na ogrodzoną wysokim murem działkę,bez domu,bez jedzenia,bez picia,bez możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym.Dla mnie jesteś mordercą,pseudoczłowiekiem,pozbawionym mózgu.Już nie mówię o braku uczuć,bo tych to nigdy nie miałeś.Pewnie owe braki pochodzą z genów przekazanych ci przez rodzicielkę.Tego się niestety nie leczy,dlatego powinno się siedziec pod celą.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 132

                          Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Dla zainteresowanych proponuje zapoznać się z opinią weterynarza ! Oczywiście będzie nieprawdziwa ,ale coż ktoś przeszedł dosyć mocna traume życiową

                          i ma problemy osobiste.Proponuje psychologa.Jesli jest w stanie pomóc.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Wszystko jest kwestią ceny i ETYKI.

                          W tym przypadku mojej jednoznacznej oceny nic i nikt nie zmieni .

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Jeśli sprawa trafi do Sądu, a powinna, ten zleci ponowne wykonanie ekspertyzy własnemu biegłemu.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 135

                          Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Proszę przytoczyć opinię weterynarza skoro ją znasz i już wiesz że jest nieprawdziwa

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Właśnie,czy możemy poznać przyczynę śmierci pieska,czy to jest tajemnica?Jeśli nie można,to ,jak ktoś wcześniej napisał było kwestią ceny.I który wet robił sekcję?Mroczek czy Zdyb?Ty gościu,który nazywałeś siebie właścicielem biednego zwierzaka,przyjmujesz metody SS.Oby cię kiedyś taki bandzior jak ty spotkał i dokonał adekwatnej do twojego czynu aktu sprawiedliwości.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Dziś w GO piszą, że najprawdopodobniej sprawa przeciwko właścicielowi psa zostanie umorzona czytaj zamieciona pod dywan.

                          S

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          To co,już po sprawie?Bandzior nie poniesie kary?

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Niestety to prawda :( a jaki był zadbany i "lśniła mu sierść" można zobaczyć w albumie interwencje na facebooku na OSPZ animals .

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Zagłodzony pies na ostrowieckiej posesji. Straż Miejska: „Nic się nie dzieje”

                          Czyli etyka lekarza weterynarza-biegłego pozostawia wiele do życzenia.

                          Tak to jest z biegłymi .......

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
17 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:Dodaj firmę