Ostatnio znalazlam na czyjejs posesji psa jest w stanie oplakanym. Zaglodzony bez dostepu do wody i jedzenia, widac tez ze zchorowany oczy zaropiale, jakas gula pod ogonem. Chodzi miedzy jakimis czesciami do samochodu wrakami masakra jakas, zadnego kojca budy nic.Zadzwonilam do strazy miejskiej przyjechali i sie osmiali ze nic sie nie dzieje ze sasiedzi go dokarmiaja. Ale to chyba nie jest pies sasiadow do cholery. Czy ten czlowiek nie ma serca ciekawe czy on by chcial siedziec w takich meczarniach. Jezeli to czytasz chodzi mi o wlasciciela to uwierz ze nie zostawie tak tego i poniesiesz konsekwencje a wiem juz kim jestes. A dzisiaj jeszcze wstawie zdjecia zeby ludzie zobaczyli jaka jestes bestia bo czlowiekiem cie nazwac nie mozna.
lepiej zgłoś do Animals
Zglaszalam, ale oni nie moga wejsc na posesje i zabrac psa trzeba to przez straz miejska zrobic co narazie nie przynioslo efektu. Dzwonilam do urzedu miasta tez narazie zero odzewu. Ewentualnie w Animals powiedzieli ze trzeba zglosic sprawe na policje.
Straż Miejska też nie może wejść na posesję jak nie ma właściciela-nie mają do tego uprawnień-najpierw trzeba poczytać o uprawnieniach a potem wieszać "psy" na służbach!!! Nikogo nie bronię ale wiesz w takich służbach jest jakiś porządek prawny który nadzoruje Prokuratura i nikt swoich uprawnień nie przekroczy aby osoba zgłaszająca była zadowolona.
Inna sprawa to podejście do sprawy straży miejskiej ,to jeszcze jeden dowód na to że instytucja ta powinna być zlikwidowana. Widocznie sprawa ta ich przerosła i wymagała od nich większego zaangażowania a od nieprawidłowego parkowania i spisywania delikwentów pod sklepem monopolowym to już jest policja.
wiesz o tej straży poprostu Ci nie wierzę,mi pomogli w podobnej sytuacji,skoro było tak jak twierdzisz to idz do komendanta podaj kiedy to było o której godzinie przecież wszystko mają zapisane w notatnikach i rozmowy są nagrywane a znęcanie się takie o jakim Ty piszesz to jest PRZESTĘPSTWO i podlega pod Policję i zamiast pisać na forum to nie trać czasu i ze zdjęciami udaj się na Policję ale jak śmiem przypuszczać trzeba świadczyć a tego już chyba nie zrobisz skoro piszesz na forum zamiast iść i zgłosić przestępstwo.
oczywiscie ze pojde i wcale nie boje sie konfrontacji z tym panem ani swiadczenia nie pozwole krzywdzic zwierzat sama mam 2 psy i nie moglabym nigdy dopuscic do takiego czegos. A z ta straza dlaczego mialabym klamac napisalam jak bylo i tyle
dobrze, że nam pisze o SM. Kolejny raz widzę, że wyrzucamy kasę w błoto.
popieram. napiętnować takie zwyrodnialca
Dzwoń na policję. Animals będzie mógł wejść na posesję z policją.
dzisiaj zrobie z nim porzadek nawet jakbym miala sama tego psa z tamtad zabrac. A jezeli dzwonilam w interwencji do strazy to zapytalam ile mam na was czekac a on narazie to mamy wazniejsze sprawy oni to wlasnie wiedza jak pisac mandaciki za byle co a to nie jest wazna sprawa to jest stworzenie co czuje bol itp A dlatego pisze na forum zeby ludzie wiedzieli wlasnie jaka mozemy pomoc uzyskac ja pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i nie wiedzialm do konca co moge zrobic chyba od tego jest forum
Jaki to rejon miasta? Bardzo dobrze że reagujesz. Posiadanie zwierzęcia to powinien być przywilej.
a z kim z animalsów rozmawiałaś, pod jaki nr zadzwoniłaś ?
Rejon ul. Baltowska
numer animals 609439756
Napisz czy coś się wyjaśniło w tej sprawie,i czy ktoś ci pomógł.Dobrze że zareagowałaś,myślę,że uda ci się załatwić sprawę,daj znać.
może warto w prasie nagłośnić/
Nie daj sie zbyć bo psina skończy jak ta dalmatynka, co ją zagłodzono, zdechła, nie dało się jej uratować. Jestem Ci wdzięczna za zareagowanie!