Wczoraj 18.01.2015 ok godz 17 zaginęły 3 psy jeden beagle i dwa duze kundle-jeden biało-rudy drugi szary pod kolor wilka. Gdyby ktoś widział bardzo proszę o kontakt pod nr 509540110
wczoraj latal kolo 15 na ogrodach mial obroze tylko beagle.
I bardzo dobrze. Niech bezpańsko latającymi psami zajmie się hycel, bo aż strach ulicą dziecko puścić, pełno wszędzie tych kundli.
Kundli się obawiasz a dziecko samo chcesz puścić na ulicę? a jak dziecko dorwie hycel? będziesz wówczas kogo obwiniać?
Na Gutwinie w lesie w okolicach drogi na Sienno. Bardzo proszę o informacje, jeśli będziecie coś wiedzieli. Psy są u nas od 7 lat.
Uciekły z posesji. Są niegroźne. Wychowane z dziećmi.
Tak, samo dziecko chce puścić, ma 12 lat i na lekcje angielskiego w dzień może iść samo. Tym bardziej że jest niedaleko.
A już miałam taka sytuację że duży pies zaatakował znienacka moje dziecko, więc teraz jestem cięta na takie "kundle".
Psy, szczególnie te wychowywane w domach nie czają się po krzakach, aby atakować znienacka dzieci, nie przesadzaj. Dziecko musiało sprowokować zachowaniem swoim, trzeba dziecku pokazać, że pies tak bez powodu dla zabawy nie atakuje ludzi. Trzeba je nauczyć kontaktu z psem, odpowiedniego zachowania przy nim i będzie po problemie. Twoje dziecko musiało być niepewne, patrzeć się w oczy psu, dziwnie zachowywać, to i pies się wystraszył i zaczął szczekać.
jak psów się ludzie pozbywają to nie myślą o dzieciach wcale tylko o sobie.Każdy sobie rzepkę skrobie.A ciętą to trzeba być na ludzi, a nie biedne,, kundle". Co one są winne?
bądź cieta ale na własciceli tychże jak to nazywasz"kundli"
Jak mogły psy uciec z posesji!
Najzwyczajniej w świecie nie były dobrze "zabezpieczone". Wobec tego wcale mi nie żal tych psów, a właściciel jeszcze powinien karę zapłacić, za nieupilnowanie.
pilnujcie swoich psów ,macie przykład
http://www.tvn24.pl/kobieta-pogryziona-przez-psy,507403,s.html
Obawiaj się raczej podpitych osiedlowych rzezimieszków, oni są w stanie zrobić o wiele większą krzywdę niż "kundel". Taki "kundel" jeżeli nie podejdziesz, nie będziesz próbować głaskać czy zaczepiać to spokojnie sobie przejdzie a na chłopaczka z osiedla wystarczy że się spojrzysz i możesz wylądować ze złamanym nosem na izbie przyjęć lokalnego szpitala.
No tak, teraz każdy kundel winny. A ja kiedyś spotkałem takiego 12-latka co rzucił kamieniem i napluł na chodnik, więc teraz cięty na takie kundle...yyy...12-latki.
Jak się czepiasz że napluł, ja tą samą bronią: 12 latki i inne dzieci nie robią kup na chodniku.
Nie ktore dzieci nie są uczone aby obcych psów nie dotykać ani nie biegać koło nich a mialam sytuacje trzymalam psa na smyczy i dziecko zapytało mame czy moze biegać i mama pozwolila moj pies sie szarpnął i zaszczekał zwróciłam uwage dziecku za kolo psow sie nie biega to matka z ryjem na mnie a jakby był to bezpański pies do kogo by miała pretensje