https://transmisjaobrad.info/live-streams/20621/xliii-sesja-rady-miasa-2026
https://bip.um.ostrowiec.pl/oswiadczenia-majatkowe/3039
https://samorzad.gov.pl/web/powiat-ostrowiecki/Oswiadczenia-majatkowe
Mam takie marzenie, żeby do tych oświadczeń była dokładana informacja o drodze/sposobie podjęcia zatrudnienia. Takie tylko marzenie :)
Zakochała się w lekarzu
Pielęgniarka na nocnej zmianie
Przy nim czuła się jak w szpitalu
A Rada Społeczna miała elektroniczną nianię
-
On na imię miał radny Paweł
Specjalista od podsłuchu
W wolnych chwilach robił lajwy
Prosto z obrad i zaduchu
-
Poznali się przy sekretariacie
Gdy transmisja znów ruszała
On powiedział: „Mieszkańcy muszą wiedzieć
Czy się właśnie wszystko wali”
-
I tak siedli przy laptopie
Między kawą a raportem
On nadawał live z narady
Ona stała z kardiomonitorem
-
„Sytuacja jest stabilna”
Mówił Paweł do kamery
„Brakuje tylko trzech oddziałów
I połowy kadry z chirurgii” xD https://archive.ph/y0DuW
Za kilka lat pewnie powstanie takie prawo, że z takich słów trzeba się będzie tłumaczyć :)
Za kilka lat telewizor, meble, mały fiat - oto marzeń szczyt
Hej, prorocy moi z gniewnych lat - obrastacie w tłuszcz
Już was w swoje szpony dopadł szmal - zdrada płynie z ust
Odp.: Kto mówi prawdę, a kto kłamie?
@ 2026-05-31, 17:50 i 2026-05-31, 18:11
-
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to…
Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
jakby to była nie sprawa urzędu, lecz żart,
nie ciężar odpowiedzialności, nie mandat zaufania,
lecz lekkie piórko od słów i medialnego grania.
-
A skądże to, jakże to, czemu tak brzmi?
A co to to, co to to, kto tu tak tli,
że idzie, że niesie, że w sieci aż huczy?
To słowo publiczne, co prawdę porzuci,
co raz powiedziane — już wraca jak bumerang,
i w oczach opinii zamienia się w ciężar.
-
To nie jest już wpis, to nie jest już fraza,
to pęknięcie zaufania, co reputację obraża.
Bo jeśli ktoś mówi publicznie, że jest „TAK”,
a potem się okazuje, że jednak jest „nie TAK”,
to nie jest to drobiazg, nie „pizia-mizia gra”,
lecz sprawa poważna, co konsekwencje ma.
-
I pytanie się niesie, jak echo po sali:
czy ci, co zaufali, się jeszcze nie zawiedli?
Czy starosta, co stoi na straży powagi,
nie powinna rozważyć tej trudnej odwagi?
-
Bo jeśli urząd ma znaczyć coś więcej niż cień,
to słowo publiczne nie może być „zmień”.
Nie może być: raz tak, a raz jednak nie,
bo wtedy zaufanie po prostu się gnie.
-
A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
A co to to, co to to, kto to tak ma,
że funkcja, co waży, co zaufanie zna,
nagle się chwieje jak cienka łza?
-
Czy to polityka? Czy zwykły jest spór?
Czy raczej odpowiedzialności brak już tu?
Bo jeśli się mówi, że „politykierstwo złe”,
to tym bardziej standardy powinny być „TAK” — nie „NIE”.
-
I koła opinii turkocą i biją,
i ludzie pytają, i komentarze żyją:
czy słowo publiczne coś jeszcze dziś znaczy,
czy tylko jest dźwiękiem, co się łatwo tłumaczy?
-
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to…
A odpowiedź wciąż czeka — poważna jak stół.
-
P.S.
Na stole pękniętej obietnicy nie stawia się już kawy,
bo tam się serwuje tylko smak niedotrzymanej sprawy.
---
Po takim blamażu niejeden rząd zdążyłby upaść dziesięć razy. A w Ostrowcu?
Mieszkańcy, nic się nie stało!
Mieszkańcy, nic się nie stało!
Nic się nie stało!
Mieszkańcy, nic się nie stało!
Nursing, nursing, gdzie ten głos?
Niania szumi gdzieś przez korytarz wprost
Nursing, nursing, pyk i już
Ktoś pomylił monitoring z radiowym show!
-
W sekretariacie coś tam brzęk,
(Nursing, nursing, co za dźwięk!)
Na naradzie słychać śmiech,
(Nursing, nursing, ech, ech, ech!)
Ktoś nacisnął zły przełącznik,
I już leci cały briefing!
-
Nursing, nursing, oj-oj-oj
Elektroniczna niania zrobiła show
Nursing, nursing, tra-la-la
Rada społeczna gwiazdą dnia!
-
Kawa stygnie, zegar tyka,
Ktoś się dziwi: „Skąd ta muzyka?”
A przez głośnik płynie wieść:
„Halo, halo, czy mnie słychać też?”
-
Nursing, nursing, hejże hej
To nie podcast, wyłącz sprzęt!
Nursing, nursing, koniec już
Niech niania wróci pilnować snu!
-
Ooooo-łaaaaa!
Dlaczego część radnych nie chciała udzielić absolutorium prezydentowi? Jest jakiś powód?
A z jakiego powodu mieliby udzielać? Udowodnij, że zasłużył na to?
Jakie to szczęście, że jesteście w nic nie znaczącej opozycji.
Co to było?
Blondynka z rodowodem TAK rozbawiła towarzystwo. ( nagroda od pana już czeka) może etacik?
Obłuda, nepotyzm, stagnacja... Gówno cudem!
Dyskretny urok burżuazji, czyli: Dzień Seniora 2024 https://um.ostrowiec.pl/files/gallery/fotob-2181.jpg