W wigilię w godzinach południowych ze srebrnego samochodu został wyrzucony mały piesek bez ogonka w typie sarenki.
Sytuacja miała miejsce na ul. Polnej na wysokości sklepu spożywczego Bazyliszek. Piesek błąkał się do godz. 21.00 po zamglonych ulicach wystraszony, zmarznięty, głodny, przerażony. Znalazłam go na Henrykowie na ul.Dąbrowskiej. Rozpowszechniłam ogłoszenia o piesku w różnych rejonach miasta i w ten sposób otrzymuję informację na temat psiaka. Od koleżanki wiem, że piesek widywany był kilkakrotnie przy sklepach na skrzyżowaniu ul.Sikorskiego i ul.11 listopada - sklep mięsny i piekarni czyli w tych rejonach mieszkał. Wszystkie ogłoszenia jakie powiesiłam w poniedziałek na słupach, tablicach ogłoszeń i sklepach w tym rejonie zostały zerwane co tylko utwierdza nas , że stamtych rejonów jest psiak. Błagam więc o pomoc w ustaleniu właściciela pieska aby można było ukarać ich prawnie. Każdy kto widział sytuację wyrzucania psiaka ze srebrnego samochodu na ul.Polnej oraz kto zna właścicieli psiny proszę o kontakt telefoniczny lub na forum. Poniżej link do ogłoszenia z psiakiem. Poproszę też o informację od ludzi znających tego psa o imię i jego wiek. Każda pomoc z Państwa strony jest bardzo oczekiwana.
Właśnie otrzymałam telefoniczną informację, że psa wyrzuciła kobieta ze srebrnego samochodu. Kiedy pies i ludzie , którzy widzieli sytuację zaczęli biec za autem kierowca a raczej kierowczyni porządnie dodała gazu i uciekła.
Tej pani nie życzę szczęśliwego nowego roku 2016
Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie proszę pani
To chamstwo! Jak tak można! Gdzie sumienie!
A moze gdzies, jakas kamera uchwycila to auto i da sie znalezc wlasciciela po numerze rejestracyjnym. Takie osoby powinny byc karane.
W ten weekend mam oyrzymać informację o marce samochodu i numery rejestracyjne samochodu z którego piesek został wyrzucony.
Mam nadzieje, że właścicielka poniesie konsekwencje za to co zrobiła.
Zglos na policje.Data i godzina kiedy to bylo.Samochod przecinal przeciez skrzyzowanie ktore jest monitorowane przez kamery .Mozna to odtworzyc tamten czas
Jeszcze psu ogon ..... ucięła. O ile wiem nie wolno obcinać psom ogonów. To jest znęcanie się.
Życzę jej na starość żeby ją własne dzieci wyrzuciły.
Szkoda, Ze nikt nie zapamiętał chociaż pierwszych cyfr rejestracji. A ty kobieto wiesz, co zrobiłaś?Nie masz serca, sumienia,empatii. Ja , również kobieta, życzę ci w nowym roku wszystkiego co najgorsze.Mieszkam w tych okolicach, gdzie zrywane były ogłoszenia. Zrobiłam biedactwu zdjęcie, popytam wszędzie gdzie się tylko da.Pani Agnieszko, co się teraz z psinką dzieje?Nie znamy się osobiście, ale wiem ile dobrego robi pani dla bezdomnych zwierząt.
Piesek jest u mnie w domu. Potrzebuję poznać jego imię i wiek więc jeśli ktoś mógłby napisać mi jak na niego wołano, w jakim jest wieku i czy był szczepiony byłabym wdzięczna. Dla psiaka bę szykać dobrego domu bo jest przesłodki.
Jest Pani wspaniała. Wiem,że Pani dom stał się ostoją dla wielu takich czworonożnych biedaków.Ja też staram się im pomagać w miarę swoich możliwości, ale Pani jest naprawdę kobietą o cudownym sercu.Mam nadzieję, że uda mi się znależć jakiś ślad dotyczący tej oprawczyni.Pani Agnieszko dużo zdrowia i miłości w Nowym Roku.
Pani Agnieszko a nie moglaby pani pomoc duzemu bialemu pieskowi ktory blaka sie przy stoku narciarskim w baltowie? Piesek spi na przystanku obok gastronomi juz dwa dni.ja nie moge mu pomoc
od tego jest animals a nie p. Agnieszka
Zróbcie z niej psiarę jak zrobili z V.Villas i podrzucajcie jej pieski przez płot