Jeżeli klient "posprząta" po sobie, to na pewno sprzedawca będzie miał czas na to, by go "rozpieszczać". Poza tym, jeśli kupujący czegoś nie wie, może zwrócić się z pytaniem do sprzedawcy, a ten z pewnością pomoże. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby w ostrowieckiej galerii pracownicy sklepów mieli mnie koło nosa. Zazwyczaj na wejściu pada pytanie:-W czym mogę pomóc? Kultura obowiązuje dwie strony, więc jeśli chcesz być uprzejmie obsłużona, wykaż uprzejmość wobec sprzedawcy.
ja też pracuje w jednym ze sklepów sieciowych zachowanie klientów zwłaszcza w tym okresie jest tak żenujące że czasami jest mi za nich wstyd