Mam prośbę do wszystkich klientow galerii. Moi drodzy, to, że dany towar jest na wyprzedaży to nie oznacza, że może być rzucony na podłogę, podeptany. Nie zostawiajcie śmieci w przymierzalniach typu torebka po zjedzonej bułeczce słodkiej. Przecież to świadczy tylko o Waszej kulturze. Szanujmy siebie ale i sprzedawców
Szacunek do sprzedawców był okazany przez klientów w jednym ze sklepów obuwniczych w sobotę...sterta powyjmowanych i porozrzucanych butów, no bo to straszny problem włożyć buty do pudełka...współczuję pracownikom.
A wiesz jak się sprzedaje buty na zachodzie każdemu kupującemu buty podaje sprzedawca i jest do tego uprzejmy, a nie jak u nas są dwie sprzedawczynie w sklepie i gadają sobie w najlepsze więc co ten kupujący jest jasnowidzem żeby wszystko wiedział .Idż do profesjonalnego sklepu w Poznaniu czy Wrocławiu tam nie zostaniesz sam w sklepie tam obsłużą cię i podają i zachwalają to nie to co w Ostrowcu księżniczki zza lady.
Jeżeli klient "posprząta" po sobie, to na pewno sprzedawca będzie miał czas na to, by go "rozpieszczać". Poza tym, jeśli kupujący czegoś nie wie, może zwrócić się z pytaniem do sprzedawcy, a ten z pewnością pomoże. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby w ostrowieckiej galerii pracownicy sklepów mieli mnie koło nosa. Zazwyczaj na wejściu pada pytanie:-W czym mogę pomóc? Kultura obowiązuje dwie strony, więc jeśli chcesz być uprzejmie obsłużona, wykaż uprzejmość wobec sprzedawcy.
Własnie idź do profesjonalnego sklepu a nie w naszej galerii, gdzie na zmianie ktora trwa 11 godz pracuje trzech pracownikow, nie ma kiedy iść zjeść, wyjść do łazienki. Powiem Ci jeszcze tak , ja jestem miła i cierpliwa dla klienta wymagającego, niezdecydowanego. Moge mu przynosić sterty ubrań do przymierzalni i słuchać jego biadolenia ale nie znoszę jak klient jet niemiły i zostawia po sobie chlew. Zapraszam do pracy w takiej sieciówce tylko przez siedem dni, zmienisz zdanie o księżniczkach zza lady. Przerzucisz 15 worków towarów, umyjesz oplute lustra po kliencie czy podłogę upapraną nie wiadomo czym
Przez sklep obuwniczy przeszło tornado. To co po sobie zostawili klienci woła o pomste do nieba, głównie na dziale z kozakami.
Wstyd
Dlatego nie porównujmy się z kulturą ludzi z Zachodu.
ja też pracuje w jednym ze sklepów sieciowych zachowanie klientów zwłaszcza w tym okresie jest tak żenujące że czasami jest mi za nich wstyd