Czy na targowicy jeśli nie ma się wykupionego stanowiska na stałe to można jednorazowo "wystawić się" ze swoimi rzeczami? W którym miejscu? jakie są opłaty? Czy trzeba to wcześniej gdzieś zgłosić czy juz na miejscu? Mam do sprzedania dużo używanych ubrań, których nie noszę. Ubrania fajne, głównie z sieciówek - Zara, river island, h&m nie zniszczone. Myślicie, że byłoby zainteresowanie? Dziękuję za pomoc
Z sh zapewne i kiermaszu. Nikt tego nie kupi jeśli używane czy z kiermaszu.
A te ciuszki jeszcze modne? Na pewno nie w sh? Jest mnóstwo sh, kiermasz h&m a i na targowicy jakieś ciuszki markowe są. Teraz jeszcze na okólnej otworzyli jakiś outlet chyba, więc ludzie już raczej nasyceni ciuszkami.
Kupują w lumpeksach hurtowo a potem chcą sprzedawać na targu kilka razy drożej i szukają naiwnych.
ten agent tsaki czarny na targu stoi zawsze w niedziele kawał chłopa pracował na stalowni emeryt a chodzi po lumpeksach kupuje i sprzedaje na targowicy.Stoi zawsze przystoisku gdzie sprzedaja tuje.
Nie załamuj się na pewno sprzedasz skoro chińszczyznę sprzedają to i ty sprzedasz tylko najpierw w dużej hali zapytaj tam znajduje się biuro .Na małym bazarku tęż czasami ktoś sprzedaje.
Jak by te ciuchy były nowe to ok ale może kciuki ;) spróbuj i napisz :)
Dokładnie!!nakupiła w szmateksie i teraz ma problem
Denerwuja mnie juz te ciuchy z używanej odzieży które zalewają olx i facebooka za jakies kosmiczne ceny. Ja po sobie takie ciuchy wstydzę sie komuś dać nawet. Wybieram co lepsze oddaje do zakonnic a resztę klade w worku kolo kosza moze cos się nada komuś. A oni to sprzedają. Szok
Najlepsze jest jak piszą , ze to ciuchy po nich. A rozpiętość od xs do xxl.
Spal je jak się wstydzisz a może zazdrościsz że ktoś a lepsze od ciebie.
Jak masz jarmarczne ciuszki to rzeczywiście je oddawaj do zakonnic czy zbiórce odzieży. Ja po moich dzieciach mam dość ładne, niezniszczone i markowe ciuszki i wstawiałam na olx, sprzedawałam bardzo szybko, ale założmy paka za 80zł, gdzie była i kurtka zimowa i buty, sukienki czy dresy a brzydkie wyrzucałam. Kiedyś oddawałąm koleżance, ale tak się wycwaniła, że zaczęła wypytywać o daną kurtkę kiedy jej dam. Dziękuje nie było i powiedziałam, że już jej nie dam. Kazdego sprawa co robi i jeśli ktoś się nie wstydzi kupić w sc i sprzedać na targowicy to jego sprawa. Mnie byłoby wstyd.