Czy ktoś coś wie na temat wczorajszego wypadku w salonie Fiat? Podobno wybuch jakiś gaz?
Nie wiadomo co wybuchło, być moze opary w kanale, który był remontowany. Dwoch pracowników z innej firmy zostało poparzonych, zabrało ich pogotowie. Ale już na miejscu lekarz zamawiał śmigłowiec transportowy. Ubrania odeszły ludziom ze skórą. Okropna rzecz, wszyscy pracownicy to przeżywają strasznie.
No i się wyjaśnił powód lądowania wczoraj dwóch śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na Pułankach ... Oby wrócili szybko do zdrowia co przy takich obrażeniach będzie bardzo trudne
Mój znajomy tam pracuje , Paweł C- mam nadzieję że z nim wszystko ok?
to starsi faceci z podnajetej firmy. To nie etatowi pracownicy fiata.
no przecież masz napisane. Był wybuch podczas powiększania kanału. Wiesz co to jest kanał w warsztacie? to zagłębienie w podłodze, gdzie wchodzi mechanik i naprawia podwozie auta, ktore najedzie nad ten kanał. Kanał taki był powiększany i nastąpił wybuch, pracował w nim wóœczas dwóch ludzi. Moze natrafili a niewypał z czasów wojny, moze zebrał się tam gaz, nikt nie ma pojęcia. Wszystko trwało moze 10 sekund. Ludzie popażeni bez włosów, bez skóry.
Wybuch gaz który się zebrał w kanale po pianowaniu pianką poliuretanową. Dwaj mężczyźni w stanie krytycznym przebywają w szpitalu w Siemianowicach Śląskich
są utrzymywani w śpiączce farmakologicznej. Rodzinie powiedzieli aby przygotowały się na najgorsze mam nadzieję że z tego wyjdą.
Wyrazy współczucia dla bliskich ofiar tragicznego wypadku.