Wypadek na przejsciu przy MPK dzis okolo 18.
Normalne zjawisko tam...
http://bezpieczenstwo.pord.pl/useruploads/images/piesi_mandaty_infografika_610.jpg
"Kierujący pojazdem zbliżając się do przejścia dla pieszych ma kodeksowy obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i bezwzględnie powinien ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na pasach. Jednakże, o czym należy pamiętać, pieszy nie może egzekwować pierwszeństwa przez nagłe wtargnięcie na jezdnię przed nadjeżdżającym pojazdem."
http://bezpieczenstwo.pord.pl/useruploads/images/piesi_pierwszenstwo_infografika_610.jpg
"Częstą przyczyną wypadków z udziałem pieszych jest lekceważenie obowiązujących ich zakazów.Do tego katalogu zakazów należą:
- zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
- zakaz wchodzenia na jezdnię spoza innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi.
Ponadto pieszy nie powinien:
- przechodząc przez jezdnię nie zwalniać kroku- zatrzymywać się bez uzasadnionej potrzeby,
- przebiegać przez jezdnię."
Nie wiem, jak było w tym przypadku i kto zawinił. Jednak w O-cu na przejściach w czasie szarówki jest tragedia. Fatalnie oświetlone przejścia i ludzi ciemno ubrani,że czasem ledwo widać.
Brawo dla tych co noszą odblaski, teraz sporo kobiet ma przyczepione wieczorem paski przy torebkach. Niby nic, a życie ratuje.
Ja powiem tak;wmawia się pieszym [także rowerzystom] ,że zawsze mają pierwszeństwo. I biada tym co w to uwierzą, bo nietrudno sobie wyobrazić spotkanie samochodu z pieszym [rowerzystom] ,kto bardziej ucierpi,pieszy z pierwszeństwem, czy wymuszający kierowca samochodu.
Jesli pieszy był na pasach to nie mogł zawinić. Wina zawsze jest kierowców, którzy w O-cu niestety nie zwalniaja nawet przed przejsciami.
Właśnie mógł, o ile wtargnal bezpośrednio pod nadjezdzajace auto, nawet jeśli wszedł na przejście. Zerknij na linki powyzej.
nie wiem dlaczego, ale nie jestem zdziwiony wypadkiem w tym miejscu. To, co wyprawiają tam kierowcy, przed pasami, to się nadaje od razu do Prokuratury!Tam jest potrzebna policja! Ale ta jest zajęta spisywaniem żuli koło Elmara na Pułankach :(
Mnie nie trzeba przekonywać, ale szkoda, że takie obowiązek tylko w terenie niezabudowanym. U nas są takie przejścia, że naprawdę ciężko zauważyć przechodzącego. Marne lampy, często w złym miejscu.
Tzn jaki obowiazek?
Ale chyba zgadzamy się, że nie zawsze kierowca jest winien, nawet jak potraci pieszego na pasach?