Co to był za wypadek dziś na skrzyżowaniu Iłżeckiej i Granicznej czy Rzeczki.( leżący słup oświetleniowy, przewrócone znaki)
Mężczyzna jadąc samochodem dostał prawdopodobnie ataku padaczki co spowodowało utratę panowania nad pojazdem. Efektem było uderzenie w słup a w zasadzie jego ścięcie, obrażenia wielonarządowe z poważnym uszkodzeniem kręgosłupa. Śmigłowcem zabrany do szpitala, gdzieś (nie wiem gdzie dokładnie).
Bardzo mi szkoda ludzi chorych na epilepsję (padaczkę) i współczuję im, że muszą zmagać się z tą chorobą. Ale czy nie przesadzają z tym wsiadamiem za kierownicę? Zrobił sobie krzywdę, a mógł zrobić również innym osobom. Kiedyś pomagałem młodemu chłopakowi, którego dopadło to za kierownicą przy włączonym silniku - mogło też dojść do tragedii.
Zasadnicze pytanie, czy był świadomy, że choruje?? Nie jest to choroba, z którą się rodzimy aczkolwiek tak też się dzieje. Choroby mógł się nabawić niedawno a dała znać o sobie niestety podczas jazdy samochodem ... Życie, jak to się mówi.
Osoba taka winna prowadzic w asyscie drugiego kierowcy za komuny tak bylo.
Umiesz czytać co jest wyżej ?? Może nie wiedział, że jest chory??