zabrali żywego, sądząc po sile uderzenia i temu co zrobił z samochodem to połamany jest na pewno i to dość poważnie
Najpierw muszę sprawę odszkodowania przedyskutować z rodzicami. Dziękuję za wsparcie, rozważę propozycję :)
Miło słyszeć, że skończyło się tylko na złamaniach :) Jako osoba powiązana z ratownictwem często mam wyjazdy do różnych wypadków. Jadąc do wypadku motocykla odrazu człowiek spodziewa się najgorszego. Przejeżdżając tamtędy i widząc uszkodzenia samochodu ... Wiadomo co się nasunęło ale na szczęście jest inaczej :) Powrotu do zdrowia i do zobaczenia na trasie :)
PS. ten but leżący na zatoczce autobusowej (czarny reebok z białymi pasami) to Pana? Jeśli tak to naprawdę kupa szczęścia i proponuje zagrać w totka :) będzie na nową maszynę :)
Tak, to mój but... Z tego co wiem, to policjanci mieli problem z odnalezieniem go. To już mój drugi wypadek, muszę się zastanowić czy wrocę do jazdy motocyklem. Dziekuję wszystkim za pomoc, tym, którzy przy mnie byli na miejscu wypadku, wspaniali ludzie. To dzięki takim ludziom żyje. Z motocykla został mi tylko breloczek SUZUKI :(
A siostrzyczki się dobrze opiekują tobą ? Bo niedługo się tam wybieram ;-)
bialy adidas i krotkie spodenki to stroj rasowego motocyklisty