Badania DNA zostały przeprowadzone na wniosek zarówno Wiesławy Dargiewicz, która od kilku miesięcy przekonywała, że ojcem jej synka jest zmarły przed rokiem ksiądz profesor Waldemar Irek oraz na prośbę siostrzenicy kapłana, która chciała poznać prawdę.
REKLAMA
Krzysztof Rutkowski, który reprezentuje Wiesławę Dargiewicz mówił dziś we Wrocławiu, że badania DNA przeprowadzone przez Zakład Medycyny Sądowej we Wrocławiu nie pozostawiają żadnych wątpliwości i w 99,9 proc. potwierdzają ojcostwo duchownego. – Ksiądz Waldemar Irek jest ojcem Kubusia – mówi Krzysztof Rutkowski. To jednak informacje nieoficjalne. Jak dotarł do nich Rutkowski nie wiadomo. Oficjalne wyniki mają być znane w ciągu najbliższych kilku dni. – Spodziewam się ich w poniedziałek – dodaje Rutkowski.
Teraz jeśli kuria będzie zmuszona do płacenia alimentów, będzie to podstawa dla innych kobiet mających dzieci z duchownymi aby domagać się alimentów. Może okazać się, ze KK na to nie stać.
Oj pismen nasłuchasz się głupot i tak powtarzasz. Jaki fundusz alimentacyjny człowieku???!!!
A poza ty jakie alimenty jak chłop nie żyję. Rentę to może tak
Normalniutki, koscielny.
Zapytaj ksiezulka o diecezjalny fundusz alimentacyjny to sie dowiesz
Nie ma czegoś takiego Jak dostaniesz z kurii powiastkę do sądu o pomówienie to się oduczysz pisać głupot. Postaram się dopilnować żeby tak się stało, zgłoszę Twój post gdzie trzeba. Tak dla przykładu.
Biskup Tadeusz Pieronek przekonuje, że Kościół nie prowadzi ogólnokrajowych statystyk na temat księży, którzy porzucają kapłaństwo. Nie ma też systemowych rozwiązań, które rozstrzygnęłyby problem, kto dokłada do wychowania potomstwa księży. - Takie rzeczy leżą w gestii poszczególnych diecezji. I myślę, że niektóre z nich mają w tym celu stworzone specjalne fundusze alimentacyjne. Czasem księżom-ojcom pomagają też proboszczowie parafii, w których pracują - wyjaśnia biskup Pieronek.
Wiadomo, że czasem zdesperowane matki oddają sprawy do sądu, gdy duchowny nie chce łożyć na dziecko. Jak nam powiedział jeden z sędziów, wtedy pozywa się księdza, ale sąd najczęściej zasądza alimenty od kurii.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,12219929,Dzieci_ksiezy__Bartos___Panuje_mechanizm__nie_bedzie.html
http://www.sfora.pl/Az-tylu-polskich-ksiezy-ma-kochanki-i-dzieci-Szokujace-dane-a45938
Na biskupa tez doniesiecie?
http://wiadomosci.onet.pl/religia/nieswiete-rodziny/y19tw
poczytaj sobie o tym funduszu. istnieje naprawde.
Nie strasz nie strasz bo się wiesz co.
Wiem dlatego odzywam się na ten temat. A co, Tobie tak jakiś księżulek powiedział???
Nie ma czegoś takiego ale pismen lubi tzw urban legends. Cóż, dziadek z kościołem na bakier ale bojki lubi.
Pismen większej bzdury to w życiu nie słyszałem. Nie ma to jak "znafca" taki jak Ty, który na co dzień z Kościołem jest na bakier i zna go jedynie z plotek i bojczenia.