Mam pytanie. Moja siostra jest po rozwodzie że swoim mężem. Mają dom,oboje są współwłaścicielami.siostra nie mieszka w nim,wyprowadziła się do rodziców. Z domu nic nie zabrała i też tam nie jeździ, bo ciągle były awantury.obecnie czeka na sprawe o podział majątku.Czy były mąż ma prawo ją wymeldować?
ma prawo to zrobić i powinien to zrobić jak najszybciej.
nie -jeśli jest współwłaścicielem.Musi być na to akt notarialny.Sprawę rozstrzygnie sąd.Może tylko zgłosić do spółdzielni/o ile to spółdzielcze własnościowe/,że dana osoba przebywa pod innym adresem ma to związek z mniejsza opłatą /wywóz śmieci,winda jeśli jest limit zużycia wody/.
Nie ma takiego prawa jej wymeldować,sąd osądzi ,jeżeli to dom w spadku po jego rodzicach to ona musi go opuścić ,jeżeli wspólny to on nie ma takiego prawa,znam przypadek kiedy teściowa chciała wymeldować synową i robiła wszystko,oszukiwała,kłamała instytucje,stawała na głowie i nie mogła ,mściła się jak wściekły pies i tak nic nie wskórała ,bo nie ma takiego prawa. Głowa do góry i niech się siostra nie poddaje bo jemu na tym zależy.Odwagi.
Nawet gdyby, ów pan dostal dom w spadku, a malżonkowie nie maja intercyzy to jej sie nalezy jakas tam część domu, ale najlepiej takie sprawy to sądownie myśle
22.21 - jesteś w błędzie - masa spadkowa należy do spadkobiercy - jest wyłączona ze wspólności małżeńskiej - natomiast jeśli chodzi o zameldowanie - to jest to tylko "urzędowe potwierdzenie o przebywaniu pod danym adresem"- nie daje ono praw własności do nieruchomości ani wymeldowanie ich nie zabiera. Więc nie ważne czy siostra będzie tam zameldowana - jeśli jest współwłaścicielem to dalej nim zostanie (bez względu na zameldowanie).
Dom w spadku po rodzicach nie jest do podziału!
Wszystko co należy do spadku,darowizny po rodzicach lub od kogoś innego nie należy do podziału majątku małżeńskiego,należy się tylko spadkobiercy-osobie która otrzymała spadek,darowiznę.
Ma prawo wymeldować, jeżeli siostra nie mieszka w domu 6 miesięcy. Podaje świadków i po sprawie. Jeżeli jest współwłaścicielką domu, musi wystąpić do Sądu o podział majątku, co też zrobiła.
nie ma prawa jej wymeldować na 100%
11.58 mam prawo wymeldowac i tak zrobiłem nie wypowiadaj się jeden z drugim jak nie miałeś z tym doczynienia.
To że jest współwłaścicielem nie znaczy że drugi współwłaściciel nie może go wymeldowac. Do tego nie mieszka, nie jeździ tam od ponad 6miesięcy więc po sprawie.
Nie wprowadzaj innych w błąd.
Oczywiście, że może wymeldować. Kilka lat temu mój ojciec próbował tak zrobić nam - dzieciom i żonie. Wyprowadziliśmy się z domu razem z mamą po kolejnej awanturze, wynajęliśmy małe mieszkanko. Ojciec po jakimś czasie założył sprawę o wymeldowanie nas z mieszkania. Udałoby mu się to, gdyby nie sędzina prowadząca sprawę o alimenty dla małej 6-letniej wówczas siostry. Tego samego dnia, kiedy miała odbyć się kolejna sprawa o przyznanie alimentów (2 albo 3 z rzędu - na żadnej z nich ojciec się nie stawił) odbyła się też inna rozprawa z udziałem tejże sędziny. Wszyscy - rodzeństwo i mama otrzymaliśmy wezwanie do sądu. Na miejscu okazało się, że chodzi o wyznaczenie kuratora (taki zapis widniał na wokandzie). Po wejściu na salę rozpraw okazało się, że ojciec próbował nas wymeldować we wniosku twierdził, że nie zna obecnego miejsca naszego pobytu. Uratowało nas jedynie to, że prowadząca rozprawę o alimenty dostała też tę drugą sprawę i skojarzyła nazwiska.
Jako, że postępowanie było już na pewnym etapie zaawansowania, byśmy mogli "odzyskać" prawa do mieszkania musieliśmy składać wniosek "o przywrócenie naruszonego posiadania". Dodam, że sprawa dotyczyła mieszkania spółdzielczego lokatorskiego, nie własnościowego.
Już niedługo obowiązek meldunkowy będzie zniesiony.