Po każdych studiach łatwo znajdziesz pracę,jeżeli jesteś w obojętnie jakiej partii.
Uniwersytety nigdy nie przygotują tak do pracy w nauczycielstwie jak szkoły pedagogiczne sensu stricte.Wiem to,bo w siatce płac zawsze byli niżej niż ci po WSP.Więc proszę nie obrażać ludzi po WSP,bo to nie studia,ale szkoły poważnie do tego tematu podchodzące(przynajmniej tak było w latach przed 90 rokiem).
do d.a na jakie kierunki bys wysłał obecnego maturzyste no słucham tylko tak zeby pózniej miał prace zagwarantowana...bo ja pamietam jak było wielkie wow na Ochrone SRodowiska ludzie studiowali bo to taki praktyczny kierunek miał byc i co?pokonczyli rynek sie zmienił i zmalało raptem zapotrzebowanie...i nawet po skonczeniu SGGW w Warszawie i nie mów ze np jest to gwarantem bo nigdy nie masz pewnosci-fortuna kołem sie toczy i dzis w Polsce nawet gdybys marzył o prawie i go skonczył,przeszedł aplikacje i tak nie masz pewnosci czy bedziesz pracował na wymarzonym przez siebie stanowisku
Broniąc kierunków technicznych mam nadzieje ze wiesz co piszesz oby ten sen-sie sprawdził-i obys zawsze miał prace czego tobie i pozostałym zycze
Jeśli ktoś jest w swoim fachu dobry, to prędzej czy później znajdzie pracę w swoim zawodzie. Nie ma kierunków lepszych lub gorszych. Ale są uczelnie lepsze lub gorsze. W Polsce po prostu nie ma czegoś takiego jak specjalizacja pracy i ogólnie kiepsko jest (o czym świadczy rozmiar emigracji), dlatego na niektóre zawody po prostu nie ma popytu.
Nie ma kierunków lepszych i gorszych, są łatwe i trudne. Już 14 latek wie co mniej więcej mógłby w przyszłości studiować i na co go stać.
I co z tego że 14 wie? Jeśli nie ma predyspozycji do ścisłych przedmiotów, to ani korki ani kucie nie zrobią z niego umysłu ścisłego. On i ukończy uczelnię będzie przechodził z roku na rok, powtórki z egzaminów i wymęczy papier - dyplom. Ale czy z niego będzie świetny fachowiec, czy kreatywny pracownik to już można podyskutować. Co jest bolączką naszych czasów? Za dużo prywatnych uczelni, na których wystarczy wpłata i jaka taka obecność. Za dużo miejsc na rożnych kierunkach zaocznych. Za dużo uczelni wyższych o bardzo niskim poziomie nauczania i to w małych mieścinach. Produkuje się ludzi z wyższym wykształceniem. Jednak wystarczy posłuchać, że tak jest we Włoszech, Hiszpanii, Francji. Przerost ludzi z wyższym. O trudności bym dyskutowała. Dla każdego co innego jest łatwe a co innego trudne.