Maż wyższe wykształcenie, ale studia raczej nie takie ciężkie jak ci to "nauczyciele z powołania" opowiadają.
magisterka to jest wykształcenie wyższe, licencjat to jest wyższe zawodowe, tak mi kiedyś wytłumaczyła profesorka na uczelni
Jestem autorką, nie chodzi o mnie a o znajomą, która skończyła pedagogikę w Radomiu i dziś uważa, że jest bardzo dobrze wykształcona a o kierunku studiów mówi, że był ciężki do skończenia. Nie chodzi mi absolutnie o obrażanie nauczycieli, ponieważ tych tematów jest już bez liku. Koleżanka jest pewna, że znajdzie pracę w przedszkolu państwowym, ponieważ w prywatnym nie chce pracować ze względu na brak przywilejów i długi czas pracy, pracę w soboty, oczywiście ma rację. Jednak wszyscy próbują ją wyprowadzić z błędu i radzą zacząc studia magisterskie ale ona już po 30 i jej się nie chce. Dla jednych ten kierunek będzie trudny a dla innych bardzo łatwy i nie ma się o co spierać. Mam znajomego, który studiował prawo i się nie uczył wiele. Więc nie można porównywać ludzi do siebie. Niektórzy mając magistra siedzą dziś na kasie a inni maja licencjat z pedagogiki i wielkie aspiracje. Dziękuję za odpowiedzi, choć większość jak zwykle nie na temat.
Nie chce pracować w prywatnym przedszkolu bo nie będzie miała przywilejów... Świetna z niej będzie przedszkolanka. Przynajmniej do czasu kiedy się zorientuje, że lepiej było zostać sprzątaczką..
A ty byś chciał? Zasuwasz od 8 do 17 a w państwowym 5h i zarabiasz porównywalnie. Tu akurat zupełnie się nie dziwię.
Licencjat to też wykształcenie wyższe tylko, że nie masz mgr przed nazwiskiem.
I mogę być nauczycielem z licencjatem? Interesuje mnie przedszkole, klasy 1-3.
Żeby uczyć w szkole trzeba mieć chyba mgr a do nauczania początkowego czyli 1-3 trzeba mieć przygotowanie lub specjalność pedagogika - nauczanie początkowe.
Tyle wiem, tylko czy to nauczanie początkowe dziś pozwoli mi znaleźć szkołe w państwowym przedszkolu czy szkole w W-wie?
A w państwowym przedszkolu mogę być nauczycielem czy tylko pomocą z licencjatem?
Zdecydowanie lepiej zrobić magisterkę. Nauczyciel przechodzi rożne stopnie awansu (nauczyciel stażysta, nauczyciel kontraktowy, nauczyciel mianowany, nauczyciel dyplomowany) i wymaga się posiadanie tytułu mgr
W dużych miastach zdecydowanie szybciej znajdziesz pracę, ale też jest większa konkurencja. Warto pomyśleć o oligofrenopedagogice czy terapii autyzmu. Powstają klasy a nawet przedszkola czy szkoły integracyjne, to w przyszłości zaprocentuje. W małym mieście raczej nie znajdziesz pracy(na razie), bo zmniejsza się drastycznie liczba dzieci oraz podniesiony jest wiek emerytalny. Gdyby nie to, na emeryturę już odeszłoby ze szkół trochę nauczycieli.
Ale czy w ogóle licencjat daje szansę na bycie nauczycielem w przedszkolu?
Myślę, że mniejsze masz szanse. Jednak jeśli dostaniesz pracę, to od razu rób magisterkę zaocznie.
i tak inie :/ licencjat to tak naprawdę nic :/ inż. czy mgr masz tytuł naukowy :) dodatkowo nie masz uprawnień pedagogicznych więc w sumie nie masz nic :)
Trzeba mieć wyższe magisterskie wykształcenie przy pracy z dziećmi, lub być po licencjacie ale w trakcie SUM (studiów uzupełniających magisterskich)i przedstawiać dyrekcji zaświadczenie z uczelni co semestr, że nadal jesteś studentem tychże studiów.
do d.bzdury piszesz niesamowite bo cos ci powiem jesli nawet skonczysz te uniwersytety i masz super wykształcenie to i tak bez znajomosci twoje poszukiwanie pracy spełznie na niczym mowie tu o Ostrowcu-znam wielu po bardzo dobrtych uczelniach którzy teraz zasuwaaja za granica bo ich zycie do tego zmusiło i po kierunkach technicznych tez byli,uwierz mi tez mieli ambicje,plany,ale wszystko spełzło na niczym bo zweryfikowało to nasze polskie Panstwo,i jeszcze jedno kazdy kto chce sie uczyc bedzie sie uczył czy to Warszawa czy Ostrowiec sek tym zeby pózniej miec prace i chleb.
oczywiscie, ze nie po kazdym kierunku technicznym jest eldorado, ale z pewnoscia latwiej prace znaleźć pracę po kierunku technicznym, niz po humanistycznym. Piszesz powyzej, ze znajomi po studiach technicznych powyjezdzali i ze bzdury pisze ja, ale wez pod uwagę to, że np. po logistyce trudniej jest o pracę (mimo ze studia techniczne), a skoncz kolego informatykę na politechnice warszawskiej - i nie znajdz pracy, to bedziesz chyba wyjątkiem. Idzie sie na kierunki, na ktore zawody jest zapotrzebowanie, a nie tylko po to zeby studiowac. I wez pod uwage gdzie te studia sie konczy, bo koncząc chociazby ostrowiec - masz inne perspektywy zatrudnienia niz politechnike warszawska (podaje przyklad - to dla tych co nie umieja czytac ze zrozumieniem). pozdrawiam