Z Bałtowską to totalna porażka tych co tu rzadzą. Droga wylotowa, zamiast stworzyć przyzwity i reprezentacyjny standard dla turystów i gości z zewnątrz to to samo jak tutaj zawsze dziadostwo.
Proszę wyjechać poza Ostrowiec i zobaczyć jak mogą wyglądać drogi wojewódzkie. Przykład DW 835 Frampol - Biłgoraj, która bije standardem niejedną krajówkę.
Wypowiem się jako inżynier drogowiec.
Otóż zawsze było tak że w Kielce ładowana jest cała kasa na drogi w województwie. Niestety w zarządzie dróg wojewódzkich siedzi beton niczym ten z PZPN i jeszcze przez długie lata tak będzie. Niestety bez porządnych polityków potrafiących wywrzeć presję na kielcech nic nam się nie dostanie.
Co do ul bałtowskiej. Niestety w polskich przepisach maksymalna szerokość pasa dla tej klasy drogi to 3,5m - czyli 7m szerokości jezdni.
Można w przypadku ul Bałtowskiej pozostawić istniejącą szerokość jezdni wykonując REMONT. Niestety pieniądze z zewnętrznych źródeł można jedynie uzyskać na Przebudowę/modernizację - co oznacza dostosowanie drogi do przepisów czyli 7m.
Ale można też wyposażyć w jezdnię w ścieżki rowerowe po obu stronach po 2 m szerokości każda, wtedy szerokość jezdni pozostałaby prawie nie zmieniona.
I nie ma racji w tej obronie.
Zmiana gotowych planów przebudowy i otrzymanych już pozwoleń spowoduje rozpoczęcie procedury od nowa i remont oddali się o kolejne 10 lat.